Copy LinkXFacebookShare

Przed nawożeniem zbadaj odczyn i zasobność gleby

Każdy rolnik powinien systematycznie badać swoje pola pod kątem zawartości składników pokarmowych i stosownie do wyników analiz opracować strategię efektywnego, bezpiecznego dla środowiska i zgodnego z przepisami prawa nawożenia.

Podstawą racjonalnego i zrównoważonego nawożenia jest znajomość odczynu i zasobności gleby w przyswajalne składniki pokarmowe: w makro- i mikroskładniki. Działanie, tylko na podstawie doświadczenia i obserwacji, może prowadzić do degradacji gleby, przenawożenia lub niedożywienia roślin, a w konsekwencji straty części plonów i spadku opłacalności produkcji.

Koniecznie badać glebę

Badania gleb pod kątem odczynu oraz zawartości przyswajalnych form składników pokarmowych zaleca się wykonywać średnio co 4-5 lat, częściej na glebach lekkich, rzadziej na średnich i ciężkich. Najlepszym terminem pobierania próbek jest okres po żniwach, przed nawożeniem rośliny następczej. Jest to szczególnie ważne w sytuacji konieczności regulacji odczynu. Rezultaty analiz powinny być dostępne w czasie nie dłuższym niż cztery tygodnie licząc od daty dostarczenia materiału do laboratorium. Na wniosek zleceniodawcy do wyników mogą być dołączone dodatkowo zalecenia nawozowe i potrzeby wapnowania. Obecnie koszt podstawowej analizy gleby (pH, P2O5, K2O, Mg) w stacji chemiczno-rolniczej wynosi 13,12 zł, natomiast mikroskładników (B, Cu, Zn, Fe, Mn) 52,48 zł. Warto pamiętać, że prawo minimum dotyczy również mikropierwiastków. Zatem nawożenie podstawowe, nawet w wysokich dawkach, nie przyniesie spodziewanych rezultatów, gdy będzie brakowało pierwiastków śladowych. Pełna analiza zasobności gleby to wydatek 65,60 zł. Jeżeli koszty te podzielić na cztery lata i przyjąć, że jedna próbka reprezentuje 4 ha, to otrzymamy wynik 4,1 zł/ha/rok. Jest to równowartość 1,2 kg N w saletrze amonowej. Czy jest to dużo? W zestawieniu z kosztami nawozów to kwota raczej symboliczna.

Grunt to starannie pobrana próbka

Największą trudnością, która wymaga czasu i wysiłku, ale decyduje o przydatności wyników, jest pobranie reprezentatywnej próbki gleby. Warto uświadomić sobie fakt, że na podstawie 0,5 kg gleby pobranej z powierzchni jednego ha wnioskuje się o zasobności stanowiska o masie blisko trzech tys. ton. To tak, jakby z pola złożonego z sześciu milionów elementów do badań wybrać jeden reprezentujący wszystkie. W warunkach, gdy składniki tego zbioru charakteryzują się dużą zmiennością jest to zadanie wyjątkowo trudne. W przypadku próbki niereprezentatywnej rezultaty badań nie oddają stanu faktycznego i nie są przydatne do celów nawozowych. Warto zaznaczyć też, że na błąd analityczny w akredytowanym laboratorium przypada maksymalnie 5 proc. W uproszczeniu można powiedzieć, że o wiarygodności wyników w 95 proc. decyduje próbkobiorca. Dlatego osoba ta musi wyjątkowo solidnie wykonać swoją pracę, bo w przeciwnym razie szkoda czasu i pieniędzy.

Ręczne pobieranie próbek gleby sprawdza się na mniejszych powierzchniach, maksymalnie kilkunastohektarowych. W przypadku pól większych taki sposób jest zarówno technicznie, jak i organizacyjnie trudny do wykonania. Alternatywą jest zlecenie badania specjalistycznej firmie wyposażonej w automatyczny sprzęt zamontowany na quadzie lub samochodzie terenowym wraz z odpowiednim oprogramowaniem sprzężonym z systemem nawigacji GPS. Z wyznaczonych rastrów (kwater), na które wcześniej dzielone jest pole, pobiera się 15-25 próbek pojedynczych, z których sporządza się próbki średnie. Po wykonaniu odpowiednich analiz, wyniki opracowane są w postaci mapy odczynu oraz zasobności gleby w składniki pokarmowe. Jeżeli gospodarstwo dysponuje nowoczesnym rozsiewaczem umożliwiającym automatyczne dawkowanie nawozów, może wykorzystać otrzymane dane do precyzyjnego nawożenia dostosowanego do zmienności pola.

Pierwszeństwo ma regulacja odczynu

Interpretując wyniki analiz, w pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na kwasowość gleby. W Polsce problem nadmiernego zakwaszenia dotyczy ponad 40 proc. użytków rolnych i jest uważny za główny czynnik ograniczający plony. Obok próchnicy i składu granulometrycznego, odczyn jest podstawowym wskaźnikiem jej żyzności. Decyduje o aktywności mikrobiologicznej, przebiegu procesów mineralizacji i humifikacji materii organicznej, przyswajalności makro- i mikroelementów oraz stabilizuje strukturę, dlatego ma ogromy wpływa na efektywność nawożenia i plonowanie roślin.

Uprawa roślin o wysokich wymaganiach względem odczynu na glebach kwaśnych jest zawodna. Przyczyną jest występowanie aktywnego glinu w toksycznych ilościach, który działa destrukcyjnie na korzenie. Słabo rozwinięty, płytki i niewydolny system korzeniowy nie jest w stanie dostarczyć odpowiednich ilości wody i składników pokarmowych. W konsekwencji rośliny są niedożywione, zahamowane we wzroście, osłabione i bardziej podatne na atak ze strony chorób i szkodników. Na liściach i łodygach często występują czerwono-fioletowe przebarwienia, będące skutkiem deficytu fosforu. Ponadto nadmierne zakwaszenie wzmaga procesy wymywania azotu, potasu, magnezu i wapnia, prowadząc do wyjałowienia gleby. W środowisku kwaśnym istotnie zmniejsza się efektywność działania azotu. Ustaje proces nitryfikacji, którego istotą jest przekształcanie formy amonowej do azotanowej, preferowanej przez rośliny. Nadmierne stężenie formy amonowej prowadzi z kolei do dużych strat składnika w postaci amoniaku, a dodatkowo jest fitotoksyczne dla roślin, szczególnie w stadium kiełkowania i wschodów.

Wapnować zgodnie zaleceniami

Dawkę wapna ustala się w oparciu o kategorię agronomiczną gleby oraz jej kwasowość. Każda gleba ma swój optymalny zakres pH, który odpowiada klasie ograniczonych potrzeb wapnowania (tab. 1 i 2). Przewapnowanie jest także niekorzystne dla produktywności gleby. Przekroczenie odczynu optymalnego zmniejsza dostępność fosforu i mikroelementów (poza molibdenem) oraz prowadzi do dużych strat składników. Im gleba lżejsza, tym z natury bardziej kwaśna, a wapnowanie stosowane w nadmiarze jest bardziej szkodliwe.

Wybór nawozu wapniowego powinien być podyktowany głównie kategorią gleby. Zasadniczo na rynku dominują dwie formy – tlenkowa i węglanowa. Energicznie działające wapno tlenkowe nadaje się przede wszystkim na gleby ciężkie oraz średnie, gdy celem zabiegu jest szybka regulacja odczynu. W pozostałych przypadkach zaleca się stosowanie wapna węglanowego, mniej reaktywnego, ale bardziej przyjaznego dla gleby. Gleby średnie i ciężkie, w przeciwieństwie do lekkich, charakteryzują się wysoką zdolnością buforową, czyli możliwością przeciwdziałania zmianom odczynu. Wapno węglanowe w takim środowisku działa bardzo powoli i musi być stosowane w wysokich dawkach, co znacznie podwyższa koszty nawożenia.

Najlepiej po żniwach

Regulację odczynu najlepiej wykonać po żniwach, ale co najmniej rok przed uprawą rośliny o dużej wrażliwości na wysoką kwasowość (pod przedplon). Termin ten daje możliwość dobrego wymieszania nawozu z glebą w toku kolejnych zabiegów uprawowych, co poza formą nawozu oraz jego rozdrobnieniem jest warunkiem efektywnego działania. Jeżeli potrzeby wapnowania są większe niż 1,5 t/ha CaO na glebach bardzo lekkich i lekkich oraz 3,0 t/ha CaO na glebach średnich i ciężkich, zabieg należy rozłożyć na dwa lata. Wysokie dawki nawozów wapniowych wprowadzone jednorazowo powodują zbyt gwałtowne zmiany procesów zachodzących w glebie. Wpływa to negatywnie na jej żyzność i prowadzi do dużych strat wapnia w procesach wymywania.

Zwrócić uwagę na magnez

Gleby kwaśne z reguły są jednocześnie ubogie w magnez. Wynika to głównie z wysokiej podatności tego składnika na wymywanie, które nasila się w warunkach niskiego odczynu. Dlatego przy okazji wapnowania zaleca się uzupełnić zasobność gleby w ten składnik (tab. 3). Należy wtedy podzielić pełną dawkę nawozu na dwie części i 30 proc. zastosować w postaci wapna dolomitowego. Jest to najtańsze źródło magnezu, o wiele korzystniejsze cenowo niż w nawozach typu siarczanowego.

Najlepiej działać profilaktycznie

W sytuacji, gdy odczyn jest optymalny, zaleca się profilaktyczne stosowanie, raz w rotacji, od 0,5 do 1,0 t CaO na ha w celu uzupełnienia strat wapnia. Według różnych szacunków średnie straty roczne kationów zasadowych w glebie, uwzględniające wszystkie przyczyny zakwaszenia, zarówno te naturalne jak i antropogeniczne, prowadzące do wzrostu kwasowości gleby, kształtują się na poziomie 300-800 kg CaO/ha. To, że mimo tego odczyn się nie zmienia wynika tylko z wysokich zdolności buforowych gleb. Nie znaczy to jednak, że w glebie nie zachodzi szereg niekorzystnych zmian związanych ze spadkiem zawartości kationów wapnia i magnezu. Warto wiedzieć, że do zneutralizowania tylko 1 kg azotu zastosowanego w nawozach mineralnych potrzeba średnio 2 kg CaO.

Tabela 1. Ocena potrzeb wapnowania gleb

Ocena potrzeb wapnowania

Kategoria agronomiczna gleb

bardzo lekkie

lekkie

średnie

ciężkie

pH w 1 mol KCl

Konieczne

do 4,0

do 4,5

do 5,0

do 5,5

Potrzebne

4,1-4,5

4,6-5,0

5,1-5,5

5,6-6,0

Wskazane

4,6-5,0

5,1-5,5

5,6-6,0

6,1-6,5

*Ograniczone

5,1-5,5

5,6-6,0

6,1-6,5

6,6-7,0

Zbędne

od 5,6

od 6,1

od 6,6

od 7,1

* optymalny zakres odczynu dla danej kategorii agronomicznej gleby

Tabela 2. Dawki wapna na gruntach ornych w CaO t/ha

Kategoria gleby

Ocena potrzeb wapnowania

konieczne

potrzebne

wskazane

ograniczone

Bardzo lekkie

3,0 (1,5)

2,0

1,0

–

Lekkie

3,5 (2,0)

2,5

1,5

–

Średnie

4,5 (3,0)

3,0

2,5

1,0

Ciężkie

6,0 (4,0)

4,0

3,0

1,5

W nawiasach podano maksymalne dawki CaO jakie można zastosować jednorazowo, aby uniknąć efektu „przewapnowania”

Tabela 3. Ocena zawartości magnezu przyswajalnego w glebie

Klasa

Zawartość

Mg mg/100 g gleby

bardzo lekkie

lekkie

średnie

ciężkie

organiczne

V

Bardzo niska

do 1,0

do 2,0

do 3,0

do 4,0

do 20

IV

Niska

1,1-2,0

2,1-3,0

3,1-5,0

4,1-6,0

21-40

II

Średnia

2,1-4,0

3,1-5,0

5,1-7,0

6,1-10,0

41-80

II

Wysoka

4,1-6,0

5,1-7,0

7,1-9,0

10,1-14,0

81-120

I

Bardzo wysoka

od 6,1

od 7,1

od 9,1

> od 14,1

> 121

 

  • Artykuł ukazał się w miesięczniku "Przedsiębiorca Rolny" nr 1-2019 – ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Dwa ogniska ND, rzekomy pomór drobiu, ND 2026, choroby drobiu, bioasekuracja drobiu, ogniska ND, drób
Drób

Dwa ogniska ND we wrześniu. Choroba ponownie uderza w drób

Aktualności

GUS podał dochód z hektara. Ile statystycznie zarobił rolnik?