Copy LinkXFacebookShare

Tucz nakładczy bez kontroli

Jaka według Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi była w 2021 r. skala produkcji trzody chlewnej w Polsce w systemie nakładczym? Na to pytanie posłów resort nie może odpowiedzieć.

Jak się okazuje, ministerstwo nadal nie monitoruje tego systemu utrzymywania trzody chlewnej w Polsce, mimo że przez ostatnie lata zyskał przecież poważną (a w niektórych miejscach nawet dominującą) pozycję.


"W ramach systemu identyfikacji rejestracji zwierząt w Polsce nie gromadzi się w chwili obecnej danych dotyczących liczby zwierząt utrzymywanych w ramach tuczu nakładczego" – przyznaje w odpowiedzi na interpelację Norbert Kaczmarczyk, wiceminister rolnictwa.

Zaznacza dalej, że zgodnie z danymi Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa łączna liczba producentów, którzy w 2021 r. nie zgłosili urodzeń świń, natomiast zgłosili sprzedaż świń do uboju wyniosła 19 019, zaś liczba świń sprzedanych do uboju przez tych producentów wyniosła w tym okresie 13 078 649 szt.

"W grupie tych gospodarstw znajdują się zarówno te które prowadzą tucz w systemie nakładczym, jak również gospodarstwa, które prowadzą tucz prosiąt lub warchlaków
zakupionych od producentów krajowych" – precyzuje Kaczmarczyk.

Zwraca ponadto uwagę, że liczba świń sprzedawanych do uboju z gospodarstw, w których zgłaszane są urodzenia świń, wykazuje tendencję spadkową (w okresie 2014-2021 o 25 proc.) przy stosunkowo niewielkim ubytku liczby świń urodzonych (w okresie 2014-2021 spadek o 1,9 proc.). W ocenie resortu jest to wynikiem większej skali i specjalizacji w kierunku sprzedaży prosiąt do dalszego tuczu innym gospodarstwom w kraju.
 

Więcej informacji na temat hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!