Jagnięta do Włoch nie pojadą? Hodowcy sporo stracą

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (em) | redakcja@agropolska.pl
27-03-2020,11:10 Aktualizacja: 27-03-2020,11:15
A A A

Od 30 lat przed wielkanocnymi świętami podhalańscy rolnicy sporo zarabiali na eksporcie jagniąt do Włoch. Były lata, że trafiało tam nawet 30 tysięcy owiec. W tym roku nikt nie wie, czy uda się sprzedać choćby jedno zwierzę.

W ostatnich latach wywóz oscylował w granicach 5-15 tysięcy sztuk. W tym roku wielu górali liczyło, że eksport dobije do tej górnej granicy - informuje "Gazeta Krakowska".

transport zwierząt do Włoch, jagnięta, złamanie prawa, transport żywych jagniąt, przepisy, CIWF Polska

Transporty grozy. Zobacz, jak przewozi się jagnięta z Polski do Włoch

Wyczerpane zwierzęta ciągnięte za szyje, szarpane za nogi i głodzone. Przepisy unijne dotyczące transportu żywych zwierząt nie chronią ich przed bólem, głodem ani pragnieniem. Według najnowszego raportu organizacji zajmujących się...

- Włosi najbardziej lubią młode jagniątka do 10-14 kg, czyli takie w sam raz dla rodziny. Takie jagnię kosztuje 7-8 złotych za kilo. Za owieczki ok. 20 kg płacą już 5 zł, a za jeszcze większe nawet 4 - mówi Władysław Mąka, rolnik z Frydmana.

Od kilku tygodni Włosi przeżywają jednak prawdziwy koszmar związany z epidemią koronawirusa, która do 26 marca zabiła już ponad 8200 osób. Tymczasem wielu górali zaplanowało już, że dzięki sprzedaży zwierząt na rzeź zarobią pieniądze na pasze dla pozostałej części stada, bądź przedsezonowe remonty owczarni.

- Chcemy zorganizować skup, ale nie wiemy czy nam się to uda. Sytuacja jest dynamiczna zarówno w naszym kraju jak i w Italii. Chętni do sprzedaży mogą się do nas zgłaszać i zobaczymy co uda się załatwić. Sytuacja jest trudna, ale może jeszcze nie dramatyczna - mówią dziennikowi przedstawiciele nowotarskiej firmy Ficpol, która jest jedynym pośrednikiem pomiędzy góralami a Włochami.

Jeśli Włosi nie kupią jagniąt górale nie tylko nie zarobią, ale i będą musieli sporo wydać. 15 tysięcy owiec, które zostanie na pastwiskach musi gdzieś się pomieścić kolejnej zimy, więc trzeba będzie przebudować owczarnie. Wielu rolników będzie musiało też zaopatrzyć się na zimę w dodatkowe zapasy siana i sianokiszonki.

- Polski rynek mięsa nie będzie w stanie wchłonąć takiej ilości mięsa, bo w naszym kraju jagnięcina to produkt niszowy -  mówi Jan Jańczy, prezes Związku Hodowców Owiec i Kóz w Nowym Targu

źródło: "Gazeta Krakowska"
 



Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Aktualne wydanie
Hoduj z głową świnie 6/2020

Hoduj z głową świnie:

-Krajowe źródła biała

-Kiedy i gdzie giną prosięta

-Od wyproszenia do krycia

-Trudny rok

-Rozpoczął hodowlę od nowa

 

PRENUMERATA


 

Aktualne wydanie
Hoduj z głową bydło 6/2020

Hoduj z głową bydło:

-Wysokie przyrosty się opłacają

-Młóto browarniane dla opasów

-500+ dla krowy

-Co na początek laktacji?

-Schorzenia racic w praktyce

PRENUMERATA