Copy LinkXFacebookShare

Duże fermy są dobrze zabezpieczone przed grypą ptaków

Duże fermy drobiu są dobrze zabezpieczone przed przedostaniem się wirusa grypy ptaków. Przestrzegane są zasady bioasekuracji – zapewnił Łukasz Dominiak, dyrektor Krajowej Rady Drobiarskiej.

Najważniejszą wiadomością dla branży drobiarskiej jest to, że sytuacja z ogniskiem w Deszcznie koło Gorzowa Wielkopolskiego jest opanowana, a zakażony drób został zlikwidowany. Inspekcja weterynaryjna bardzo szybko uporała się z problemem – podkreślił Dominiak.

Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach w sobotę potwierdził wirusa H5N8 (tzw. ptasiej grypy) u gęsi. W gospodarstwie tym w dniu pobrania próbek było ok. 600 sztuk tych ptaków.

Dyrektor zaznaczył, że ognisko pojawiło się w stadzie gęsi, czyli u gatunku drobiu, który jest utrzymywany na zewnątrz i siłą rzeczy jest najbardziej narażony na kontakt z dzikimi ptakami. Zauważył, że jest to końcówka chowu gęsi, gdyż jest to produkcja sezonowa i w zasadzie trwa do drugiej dekady grudnia.

Istotne jest to, że ognisko nie pojawiło się u drobiu utrzymywanego w zamkniętych obiektach – kurczaków czy indyków. Takie fermy są najbardziej bezpieczne, dlatego nie zgadzamy się z wypowiedzią Ministra Środowiska, który ostatnio wskazywał na konferencji prasowej, iż rzekomo największe zagrożenie wirusem jest właśnie w zamkniętych hodowlach drobiu – podkreślił Dominiak.

Krajowa Rada Drobiarstwa zaleca, aby zwłaszcza w tym okresie przykładać ogromną wagę do stosowania ścisłych zasad bioasekuracji, minimalizujących ryzyko przeniesienia grypy ptaków na fermy drobiu. Te osoby, które mają styczność z ptakami i produkcją powinni szczególnie zwracać uwagę na higienę, mycie rąk, wymianę ubrań itp. Przyczyną zakażenia drobiu niestety mogą być ludzie, mający styczność z dzikim ptactwem.

Dominiak odnosząc się do eksportu powiedział, że jeżeli chodzi o UE, to eksport jest niezagrożony, natomiast ograniczenia mogą wystąpić w przypadku krajów pozaunijnych. W związku z tym trzeba przeprowadzić rozmowy z każdym krajem osobno. Taki dialog prowadzić będzie Inspekcja Weterynaryjna. Krajowa Rada Drobiarstwa monitoruje sytuację.

Ekspertka KRD lekarz weterynarii Aleksandra Porada zauważyła, że branża drobiarska ma już doświadczenie z ptasią grypą. Polska jest czołowym producentem drobiu w UE i znaczącym eksporterem na rynki światowe, dlatego duzi producenci nie mogą sobie pozwolić na nieprzestrzeganie zasad biosekuracji.

W związku z czym hodowle są nie tylko zamknięte, ale przede wszystkim sterylne, pasza jest dostarczana automatycznie, a wejście do gospodarstw ograniczone. Stosuje się też maty dezynfekcyjne. Jednak w obecnej sytuacji warto podkreślać konieczność szczególnej uwagi na przestrzeganie powyższych norm.

Czy pojawią się następne ogniska – trzeba mieć nadzieje, że nie, bo stanowiące główne zagrożenie dla hodowli otwartych migracje dzikich ptaków kończą się – zaznaczyła Porada. Podkreśliła też, że wirus nie jest szkodliwy dla człowieka i ludzie nie powinni obawiać się zakażenia.

Książki warte polecenia: Sygnały kur nieśnych | Hodowla i chów gęsi | Sygnały brojlerów

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu