Copy LinkXFacebookShare

Dla hodowców bydła mięsnego 2022 rok momentami był świetny

– Przez większość czasu 2022 rok był świetnym dla hodowców i producentów bydła mięsnego. Odnotowaliśmy największy wzrost cen w historii, który średniorocznie wyniósł około 40% – mówi Jacek Zarzecki, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego.

W 2022 roku wzrósł także wartościowo eksport polskiej wołowiny. Mimo to Polska wciąż nie przestaje działać w kierunku zdobywania nowych rynków.

Jacek Zarzecki podkreśla, że w drugiej połowie roku odbyły się wizytacje służb weterynaryjnych Wietnamu i Filipin, które zakończyły się sukcesem. Jest wysoce prawdopodobne, że otworzą one te rynki dla polskiej wołowiny.

KPS czyli wielka szansa dla hodowców

– Dla mnie najważniejszym osiągnięciem 2022 roku jest Krajowy Plan Strategiczny tak bardzo krytykowany przez wiele osób. Jeśli chodzi o produkcję żywca wołowego nie możemy na niego narzekać. Z początkowej wersji, w której ogólnie na dobrostan zwierząt było przewidziane 650 mln euro, ta kwota zwiększyła się do ponad 1,7 mld euro, łącznie z możliwością wsparcia dla inwestycji go poprawiających. Bardzo dużo z tych środków trafi do producentów i hodowców bydła mięsnego – mówi Jacek Zarzecki i dodaje:

– O naszym sukcesie świadczy proste wyliczenie. Hodowca, który realizuje program poprawy dobrostanu, do tej pory do krowy mamki otrzymywał 320 zł. W myśl nowych przepisów minimalnie będzie to 750 złotych, a maksymalnie nawet 1500 zł do sztuki. Jeśli dodamy do tego wsparcie w wysokości 400 zł do krowy mamki w stadach do 20 sztuk, otrzymujemy na prawdę duże środki pomocowe.

Związkom hodowców bydła pod koniec 2022 roku udało się wprowadzić dwie zmiany do KPS-u. W myśl pierwszej rolnik prowadzących chów otwarty nie zostanie wykluczony ze wsparcia i będzie mógł liczyć na dopłatę w wysokości około 400 złotych do sztuki.

Hodowcy bydła w cyklu otwartym będą w tym celu musieli zapewnić zwierzętom powierzchnię bytową większą o 20% niż tę określoną w przepisach o minimalnych warunkach ich utrzymania.

Druga zmiana dotyczy oddzielenia wszystkich działań dobrostanowych od siebie. Dzięki temu hodowcy będą mogli oddzielnie i bez warunkowości realizować poszczególne elementy jak zwiększenie powierzchni, uwolnienie z łańcucha, wypas, wybieg i ściółkowanie.

Perspektywy są obiecujące

W 2023 roku głównym zadaniem polskiego sektora wołowiny jest utrzymanie skali produkcji, zwłaszcza w obliczu jej spadku w liczących się pod tym względem w UE krajach jak Francja czy Niemcy.

– To oznacza, że w UE, ale także w krajach trzecich, wzrośnie zapotrzebowanie na polską wołowinę, która jest najwyższej jakości – mówi Jacek Zarzecki dodając:

– Z tym wiążą się również największe wyzwania, do których należą starania o nowe rynki zbytu, bo UE zaczyna być dla nas za mała.

Hodowcy z pewnością dalej będą się także zmagać z organizacjami antyhodowlanymi oraz mitami na temat szkodliwości produkcji mięsa.

– Musimy więcej pokazywać, jak wygląda polska hodowla bydła mięsnego, czyli że jest ona zrównoważona i oparta o użytki zielone. Trzeba o tym głośno mówić po to, abyśmy utrzymali pozycję jednego z czołowych krajów produkujących wołowinę w Europie – podsumowuje Jacek Zarzecki.

Więcej informacji na temat hodowli bydła oraz produkcji mleka znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Bydło"  ZAPRENUMERUJ

Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals)



 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące