Rolnik może sprzedawać własne piwo i wino. Co z wódką?

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
30-05-2017,13:00 Aktualizacja: 30-05-2017,13:47
A A A

Jarosław Sachajko (Kukiz’15), szef sejmowej komisji rolnictwa dociekał podczas jednego z ostatnich posiedzeń, czy gospodarze mogą zakupić banderole akcyzowe, aby mogli w ramach swojej działalności sprzedawać hobbystycznie wyprodukowane alkohole - wino, piwo i wódkę.

Polityk przypomniał przy okazji, że takie rozwiązanie stosowane jest w wielu krajach Europy Zachodniej i jest dodatkowym źródłem dochodu gospodarzy i budżetu państwa. - Takich trunków bardzo dużo się sprzedaje, tylko na razie w szarej strefie mówiąc, że jest to na przykład degustacja. Państwo traci ogromne pieniądze, a rolnicy udają, że nic się nie dzieje - wskazywał Sachajko.

alkoholle regionalne, ministerstwo rolnictwa, kontrola alkoholi

Alkohole regionalne pod lepszą kontrolą

Wzmocnienie kontroli oznaczeń geograficznych, m.in. "Żubrówki", "Polskiej Wiśniówki" oraz "Polskiej Wódki" - to cel rządowego projektu nowelizacji ustawy o wyrobie, rejestracji i ochronie...

- Jeżeli chodzi o piwo i o wino, to na dzisiaj mamy takie przepisy, że po wykonaniu przedpłaty akcyzy producent - jeżeli sam wyhodował winogrona i potem wyprodukował wino czy piwo - otrzymuje banderole i może je naklejać na gotowe wyroby oraz wprowadzać je do sprzedaży - odpowiadał Wiesław Janczyk, wiceminister finansów.

Dodał, że nie ma natomiast takiej procedury dla alkoholu wysokoprocentowego bowiem "mogłoby to rozszczelnić system". Dochody do budżetu państwa właśnie z tytułu sprzedaży alkoholi wysokoprocentowych wynoszą 6 mld zł.

- Wydaje mi się, że jednak powinniśmy wyjść naprzeciw temu, aby wyciągać ludzi z szarej strefy. Nie mówię tutaj o jakichś wielkich ilościach. Trzeba byłoby przemyśleć sprawę i może nawet wyjść od minimalnych - zastanawiał się dalej szef komisji.

Janczyk nie chciał składać deklaracji, że byłoby możliwe użycie tej samej techniki wprowadzania na rynek alkoholi wysokoprocentowych, jaka istnieje w odniesieniu do piwa czy do wina. - Nie jestem do tego upoważniony i nie są obecnie prowadzone prace w tym zakresie - mówił.

Wiceszef resortu finansów przyznał, że temat wraca co jakiś czas jak bumerang i jeśli zostanie podjęta w tej sprawie inicjatywa sejmowa, resort finansów się nad nią pochyli.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj