KZPRiRB: Greenpeace atakuje w mediach, ale nie rozwiązuje problemów

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (em) | redakcja@agropolska.pl
23-07-2018,13:40 Aktualizacja: 23-07-2018,16:20
A A A

Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych protestuje przeciw nagonce medialnej Greenpeace prowadzonej przeciw producentom rzepaku i ministrowi rolnictwa w związku z czasowym dopuszczeniem do zastosowania zapraw z grupy neonikotynoidów.

Zrzeszenie dwukrotnie (czerwiec i sierpień 2017) w listach otwartych zaproponowało Robertowi Cyglickiemu, prezesowi Greenpeace Polska udział w dyskusji na temat sposobów skutecznej ochrony rzepaku, przyjaznych dla środowiska i bezpiecznych dla pszczół, bez zapraw z grupy neonikotynoidów. Do dzisiaj nie otrzymało odpowiedzi.

stosowanie neonikotynoidów, neonikotynoidy, zaprawianie nasion rzepaku, jan krzysztof ardanowski, greenpeace

Spór o neonikotynoidy przybiera na sile. Minister broni swojej decyzji

Zastosowanie pestycydów z grupy neonikotynoidów przy nasionach rzepaku to mniejsze zło dla pszczół niż intensywne opryski. Zagrożenie jest niewielkie - przekonuje minister Jan Krzysztof Ardanowski. Innego zdania są pszczelarze...

- Lekceważąc nasze listy otwarte Greenpeace pokazał, że potrafi tylko histerycznie i niemerytorycznie atakować w mediach, ale nie rozwiązuje problemów. Apeluje także o wycofanie substancji z grupy pyretroidów stosowanej do ochrony insektycydowej rzepaku. Czy mamy nie uprawiać rzepaku w Polsce, czy mamy stosować coraz więcej mniej skutecznej chemii? Warto pamiętać, że pszczoły potrzebują rzepaku, a ponadto bez stabilnej jego produkcji nie da się zrealizować ambitnego planu uniezależniania się od pasz GMO - komentuje Juliusz Młodecki, prezes KZPRiRB.

Podkreśla, że zgodnie z raportem Greenpeace pt. "Debaty obywatelskie Polska Przyjazna Pszczołom" z kwietnia uczestnicy spotkań, jako priorytet w kontekście środków ochrony roślin i zapylaczy uznali edukację o alternatywnych metodach ochrony roślin. Dopiero na przedostatnim, siódmym miejscu znalazł się zakaz sprzedaży środków ochrony roślin.

Pod koniec czerwca Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) opublikował przygotowaną na zlecenie Komisji Europejskiej ocenę zasadności wydania przez siedem krajów Wspólnoty (Bułgaria, Estonia, Finlandia, Litwa, Łotwa, Rumunia i Węgry) czasowych zezwoleń kryzysowych dotyczących zapraw z grupy neonikotynoidów.

"W zdecydowanej większości EFSA stwierdziła, że zezwolenia były w pełni uzasadnione. Zgoda na stosowanie zapraw przez polskich producentów rzepaku nie jest więc odosobnionym przypadkiem w Europie i nie powinna budzić zastrzeżeń organizacji ekologicznych. Wręcz przeciwnie, skuteczność zapraw powoduje, że liczba zabiegów ochronnych i ilość stosowanych środków ochrony rzepaku spadnie" - przekonują władze Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj