Barszcz Sosnowskiego wciąż groźny. Rany małego chłopca goją się bardzo wolno

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
15-07-2018,18:05 Aktualizacja: 15-07-2018,19:15
A A A

4-letni chłopiec wrócił ze spaceru nad rzeką z poparzeniami ciała. To efekt kontaktu z barszczem Sosnowskiego, który mimo zwalczania przez państwowe służby i samorządy wciąż jest dużym zagrożeniem.

Do zdarzenia doszło w Mrzygłodzie na Podkarpaciu, gdzie mieszkają dziadkowie Wiktorka. Podczas spaceru z babcią dziecko urwało fragment rośliny, ale po upomnieniu przez kobietę szybko go wyrzuciło - informuje "Fakt".

barszcz Sosnowskiego

Uwaga na barszcz Sosnowskiego

Barszcz Sosnowskiego (Heracleum Sosnowski Mandel) jest szczególnie niebezpieczny podczas upałów, a taka pogoda panuje w ostatnich dniach. Rośliny wydzielają parzącą furanokumarynę. Parzące działanie tego związku nasila się podczas...

Początkowo z chłopcem nie działo się nic niepokojącego, ale po kilkunastu godzinach zaczął zmieniać się nie do poznania.

"4-latek twarz i prawie całe nogi miał pokryte bąblami z płynem surowiczym. Rodzice natychmiast zgłosili się do dermatologa, który bezsprzecznie stwierdził, że malec został poparzony toksycznym barszczem. Rozpoczęło się żmudne leczenie: maści, okłady. Rany z trudem się goją" - czytamy w dzienniku.

Chłopiec ma blizny i mimo wakacji musi być chroniony przed słońcem. Mama Wiktorka poskarżyła się, że interweniowała w sprawie niebezpiecznej rośliny, ale była odsyłana od urzędnika do urzędnika.

Niestety, wciąż brakuje wyraźnego, kompleksowego uregulowania prawnego, które określałoby np. podział ról przy zwalczaniu sprowadzonego do kraju za czasów PRL-u barszczu (miał stanowić źródło paszy dla zwierząt) i wskazywało koordynatora działań. Póki co różne instytucje oraz samorządy prowadzą lokalnie walkę z rośliną powodującą oparzenia (mogą być nawet śmiertelne).

Pracownicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy dokonali ostatnio odbioru pierwszego etapu prac polegających na wykaszaniu barszczu Sosnowskiego z obszaru ścieżki dydaktycznej "Na Krawędzi Doliny Noteci" w miejscowości Minikowo.

"Do końca września 2018 r. planowane jest cykliczne wykaszanie barszczu Sosnowskiego z pozyskanych przez RDOŚ w Bydgoszczy środków finansowych Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu" - czytamy w komunikacie RDOŚ.
 

źródło: "Fakt"

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi aktualnościami.