Bez klatek ceny jaj mocno pójdą w górę

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: KIPDiP, (em) | redakcja@agropolska.pl
06-06-2017,10:50 Aktualizacja: 06-06-2017,11:35
A A A

W najbliższych latach konsumenci powinni przygotować się na duże podwyżki cen jaj - prognozuje Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz. To efekt - pojawiającego się także w Polsce - ogólnoświatowego trendu postponowania jaj klatkowych.

Jest niemal pewne, że kolejne sieci handlowe, hotelowe i restauracyjne będą wycofywać się ze sprzedaży i serwowania jaj klatkowych. Zdaniem ekspertów KIPDiP, najważniejszą przyczyną wzrostów stawek jaj będzie fakt, że pochodzące z chowów wolnowybiegowych są (w zależności od okresu i szczegółów utrzymywania kur) od kilkunastu do kilkudziesięciu procent droższe od jaj klatkowych.

jaja, produkcja jaj, kury nioski, drób, system klatkowy, system wolnowybiegowy

Najwięcej jaj wciąż produkuje się w systemach klatkowych

Około 55 proc. jaj w Unii Europejskiej produkowanych jest w systemach klatkowych. 26 proc. wytwórczości pochodzi z systemu ściółkowego, 14,5 proc. z wolnowybiegowego, a ekologiczna produkcja to niecałe 5 proc. pogłowia. Krajowa Izba...

Podwyżki cen jaj będą związane nie tylko z większą kosztochłonnością alternatywnych metod produkcji, ale także z inwestycjami, które będą musieli poczynić producenci. Według bardzo odważnych szacunków ich koszty mogą wynieść w skali kraju nawet ponad miliard dwieście milionów dolarów w ciągu kilku najbliższych lat.

Jasne jest zatem, że cen jaj nie będzie w stanie zbić nawet najbardziej agresywnie negocjująca sieć handlowa. Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz nie jest zatem przekonana, że ci, którzy ogłaszają rezygnację z jaj klatkowych dotrzymają swoich postanowień. Wykluczenie takiego towaru z wielkopowierzchniowej sprzedaży może bowiem sprawić, że część konsumentów "odpłynie" do handlu małoformatowego.

Decyzje sieci handlowych, hotelowych i restauracyjnych o wycofaniu jaj klatkowych mogą sprawić, że Polska z dużego europejskiego eksportera stanie się importerem. KIPDiP obawia się, że kiedy nasi hodowcy dostosują się do nowych wymogów, konsumenci mogą dalej poszukiwać najtańszych jaj, co spowoduje, że w Polsce pojawi się sporo jaj klatkowych, na przykład z Ukrainy.

Izba obawia się również, że zmiana systemów chowów kur nieśnych w Polsce przyczyni się do większego niż do tej pory korzystania ze środowiska przez drobiarstwo. Przykładem może być porównanie chowu klatkowego ze ściółkowym, który generuje zdecydowanie więcej obornika.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Aktualne wydanie
Hoduj z głową świnie 4/2021

Hoduj z głową świnie:

-Zastosowanie fotowoltaiki w chlewni

-Jak zabezpieczyć chlewnię przed ASF?

-Inteligentne rozwiązania w nowoczesnej tuczarni

PRENUMERATA


 

Aktualne wydanie
Hoduj z głową bydło 4/2021

Hoduj z głową bydło:

-Mleko będzie drożeć?

-Energia z mleka i słońca

-Dobry GPS z żyta, czyli jaki?

-Kiszonki w żywieniu cieląt

-Jak zadbać o rozród krów?

PRENUMERATA