PO-KO: dziki "kozłem ofiarnym" PiS w nieudolnej walce z epidemią ASF

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (zl) | redakcja@agropolska.pl
26-01-2019,9:05 Aktualizacja: 26-01-2019,11:12
A A A

Dziki są "kozłem ofiarnym" w walce z realną epidemią ASF, z którą rząd PiS "całkowicie przegrywa od trzech lat" - ocenili posłowie PO-KO Borys Budka i Dorota Niedziela. W piątek zaapelowali o zwołanie w tej sprawie "okrągłego stołu" z udziałem rolników, ekologów, lekarzy weterynarii i myśliwych.

Podczas konferencji prasowej w Sejmie Borys Budka oświadczył, że rząd PiS "całkowicie przegrywa z problemem ASF", gdyż "od trzech lat widzimy gwałtowny przyrost zarówno ognisk tej choroby, jak i zakażonych zwierząt, w tym również dzików".

W ocenie posła Platformy, PiS odpowiada za to, że w Polsce mamy teraz do czynienia z "realną epidemią ASF".

dziki, ASF, afykański pomór świń, Poleski Park Narodowy

Tutaj praktycznie już nie ma dzików

Są w Polsce miejsca, gdzie w ramach walki z afrykańskim pomorem świń populację dzika przetrzebiono niemal do zera. Jednym z nich jest Poleski Park Narodowy w województwie lubelskim, którego dyrektor mówi z żalem: - Dzik nie...

Niedziela dodała, że PiS jest także „twórcą epidemii”, a dziki stały się „kozłem ofiarnym w nieudolnej walce z ASF-em”. Przedstawiła dane GUS, z których wynika, że liczba ognisk choroby w Polsce wzrosła z dwóch w 2015 r. do 109 w 2018 r. - Populacja dzików spada, a ASF rozwija się ze zdwojoną siłą - zauważyła posłanka.

W imieniu klubu PO-KO Niedziela zaapelowała o „wspólne wypracowanie” narodowego programu zwalczania wirusa ASF i zwołanie w tym celu "okrągłego stołu" z udziałem rolników, ekologów, lekarzy weterynarii i myśliwych.

- Wszystkie europejskie doświadczenia mówią, że zwalczyć ten potężny wirus można tylko przy współpracy środowisk, które uczestniczą w jego zwalczaniu - zaznaczyła posłanka. Tymczasem szef resortu rolnictwa Krzysztof Ardanowski - jak mówiła "notorycznie przeciwstawia sobie te grupy".

Niedziela przytoczyła też dane GUS o spadku liczby gospodarstw z trzodą chlewną w Polsce - z 247 tys. stad w 2010 r., do 177 tys. w 2018 r.

- Spadek jest o 67 tys. stad, a tak naprawdę zostało zabitych około 100 tys. świń – albo ze względu na bioasekurację, albo ze względu na ogniska ASF-u w danych hodowlach - podkreśliła.

kłusownictwo, wnyki, Straż Leśna, warmińsko-mazurskie

Uwaga, kłusownicy mogą roznosić ASF

W rozstawiane przez kłusowników wnykach chwytają się m.in. dziki. A - jak ostrzegają leśnicy – takie skłusowane zwierzęta nie są badane na obecność wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF) i trafiają do gospodarstw. Strażnicy leśni z...

Niedziela zwróciła też uwagę, że przed polską wieprzowiną blokowane są rynki zbytu i jednocześnie rośnie import tego mięsa. - Jeżeli taka polityka będzie dalej prowadzona, import wieprzowiny będzie tak ogromny, że na naszych stołach zamiast polskiej wieprzowiny będziemy jeść wieprzowinę duńską albo i chińską - mówiła posłanka Platformy.

Polski Związek Łowiecki zaplanował na sezon 2018/2009 (trwa on do marca br.) odstrzelenie 185 tys. dzików. Obecnie plan jest zrealizowany w 90 proc. W styczniowe weekendy mają być prowadzone polowania zbiorowe.

Plany odstrzału dzików wzbudziły protesty m.in. ekologów. W ich opinii zgoda ministra środowiska na odstrzał może oznaczać wyeliminowanie tego gatunku z polskiej przyrody, a masowe zabijanie dzików wpłynie na liczebność innych gatunków i paradoksalnie może przyczynić się do rozprzestrzenienia ASF.

W Polsce od połowy lutego 2014 roku wykryto 3317 przypadków ASF u dzików i 213 ognisk choroby u świń. Od końca września ub.r. nie wykryto żadnego nowego ogniska choroby u trzody chlewnej.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj