ASF nadal zagraża hodowlom. Już ponad 3 tys. ognisk u dzików
Afrykański pomór świń (ASF) pozostaje jednym z najistotniejszych czynników wpływających na sytuację polskiego sektora trzody chlewnej.
Do końca listopada potwierdzono w Polsce 18 ognisk ASF w stadach świń rozsianych w różnych regionach kraju.
Choć liczba ta nie jest wysoka, eksperci zwracają uwagę na inne, znacznie poważniejsze źródło ryzyka, wirusa krążącego w populacji dzików.
Zarejestrowano aż 3049 ognisk ASF u dzików. To właśnie ta liczba budzi największe obawy epidemiologów i hodowców.
ASF wykryty w Hiszpanii! Zagrożone kluczowe regiony produkcji trzody chlewnej
– Głównym wyzwaniem epidemiologicznym pozostaje rezerwuar wirusa w populacji dzików – podkreśla Aleksander Dargiewicz, ekspert rynku i prezes Polskiego Związku Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej POLPIG, dodając:
– Kontrola ASF wymaga dwutorowego podejścia: skutecznej bioasekuracji na fermach oraz efektywnego zbierania padłych dzików i zarządzania populacją tych zwierząt w strefach zakażonych.
Bioasekuracja jest kluczowa
Według POLPIG-u utrzymanie najwyższych standardów bioasekuracji jest dziś kluczowe również ze względu na rosnący import warchlaków z krajów zachodnich.
Większy ruch zwierząt zwiększa ryzyko przeniesienia wirusa, a każda luka w zabezpieczeniach może prowadzić do kolejnych ognisk choroby w gospodarstwach.
Więcej informacji na temat hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Świnie".
Nasz magazyn można zaprenumerować w tradycyjnej formie TUTAJ oraz w e-prenumeracie TUTAJ


