Od lat broni praw zwierząt, ale ma uwagi do "piątki"

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
08-10-2020,8:45 Aktualizacja: 08-10-2020,8:49
A A A

Mocno zaangażowana w kwestię ochrony praw zwierząt posłanka Katarzyna Piekarska przyznała, że okres przejściowy dla przepisów tzw. piątki dla zwierząt jest za krótki. Takiego zdania według niej są także organizacje pozarządowe.

Polityk znana przede wszystkim z działalności w Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a obecnie zasiadająca w Sejmie z ramienia Koalicji Obywatelskiej była pytana  na antenie Polskiego Radia m.in. o to, czy nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt zostanie utrzymana w Senacie.

ustawa o ochronie zwierząt, piątka dla zwierząt, senat, krzysztof kwiatkowski

Wszyscy chcą poprawić nowelę ustawy o ochronie zwierząt

Mamy około 200 propozycji poprawek do noweli od organizacji pro-zwierzęcych, rolniczych i gospodarczych - powiedział Krzysztof Kwiatkowski (niezrzeszony), szef senackiej komisji ustawodawczej. W tym tygodniu komisje - ustawodawcza i rolnictwa -...

Jak przyznała, będą rozmowy w sprawie poprawek, bo pewne zapisy powinny być uzupełnione. Generalnie w sprawie "piątki" powinno powstać porozumienie ponad politycznymi podziałami.

- Mam nadzieję, że będzie się więcej posłów i senatorów, którym na sercu leży dobro zwierząt - podkreśliła Piekarska. Co jednak ciekawe, nie ukrywała, że zaproponowane w ustawie vacatio legis (okres między publikacją aktu a jego wejściem w życie) jest zbyt krótkie.

- Prawdopodobnie trzeba będzie to wydłużyć ten okres, ponieważ roczny (w przypadku zakazu hodowli zwierząt futerkowych - red.)  i jeszcze krótszy jeśli chodzi o ubój rytualny, jest niewątpliwie zbyt krótki - zaznaczyła posłanka.

- Nawet organizacje pozarządowe, których celem statutowym jest ochrona zwierząt, a które od lat dopominały się zakazania hodowli na futra i likwidacji uboju rytualnego na eksport, nie sugerowały tak krótkiego okresu vacatio legis. Bo w praktyce jest to likwidacja branży - dodała.

Polityk KO zwróciła ponadto uwagę, że w innych krajach stosowano w takich przypadkach bardzo duże rekompensaty albo dłuższy okres wygaszania działalności, miedzy 3, 5, nawet do 10 lat. - Prawdopodobnie na tym się skupimy - wskazała na koniec Katarzyna Piekarska.
 

źródło: Polskie Radio

Poleć
Udostępnij
Skomentuj