Maszyny ogrodnicze pod lupą inspektorów

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
26-09-2018,11:15 Aktualizacja: 26-09-2018,11:40
A A A

Kontrolerzy z Inspekcji Handlowej mieli zastrzeżenia do 21,7 proc. maszyn ogrodniczych. Najwięcej z nich dotyczyło złego oznakowania lub braków w instrukcjach obsługi.

Urządzenia i maszyny, jak: kosiarki, podkaszarki, kosy, sekatory, odkurzacze do liści, rozdrabniacze, aeratory czy glebogryzarki są wykorzystywane nie tylko w przydomowych ogrodach i na działkach, ale także w profesjonalnych gospodarstwach ogrodniczych czy sadowniczych.

akcja traktor, parczew, lubelszczyzna, wypadki z udziałem ciągników, pijani traktorzyści

Wyniki akcji "Traktor" porażają. Rolnicy pod policyjną lupą

Jazda "po kielichu", brak praw jazdy i opłakany stan techniczny pojazdów - to główne "grzeszki" rolników zatrzymywanych do kontroli przez policjantów z Parczewa (woj. lubelskie). W ubiegłym roku...

Inspekcja Handlowa (IH) wzięła je pod lupę na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Kontrola odbyła się w drugim kwartale roku u 53 przedsiębiorców z 8 województw: dolnośląskiego, małopolskiego, mazowieckiego, łódzkiego, podlaskiego, pomorskiego, podkarpackiego i warmińsko-mazurskiego. Objęła 161 rodzajów maszyn.

Sprawdzane były dokumenty poświadczające, że sprzęt spełnia wszystkie wymagania unijnych przepisów i norm bezpieczeństwa oraz oznakowanie i instrukcje obsługi (jeśli są niepełne lub niezrozumiałe, stwarzają ryzyko, że użytkownik zrobi sobie krzywdę). Inspektorzy badali też, czy sprzęt nie ma widocznych wad, np. źle zamontowanej obudowy lub obluzowanych przewodów.  

"IH zakwestionowała 35 maszyn ogrodniczych (21,7 proc. skontrolowanych). Najwięcej nieprawidłowości dotyczyło deklaracji zgodności z unijnymi wymaganiami prawnymi, która musi być dołączona do każdego urządzenia. Przykładowo brakowało w niej opisu maszyny czy danych producenta" - informuje UOKiK.

Kontrolerzy mieli też zastrzeżenia do instrukcji obsługi - w jednym przypadku w ogóle jej nie było, a w kilku nie zawierała ważnych ze względu na bezpieczeństwo użytkownika informacji czy ostrzeżeń. Zdarzały się ponadto przypadki niewłaściwego oznakowania maszyn.

"Większość przedsiębiorców dobrowolnie usunęła nieprawidłowości formalne. W jednym przypadku IH zawiadomiła organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na wprowadzeniu na rynek wyrobu, który nie spełnia zasadniczych wymagań. Chodziło o spalinowe nożyce do żywopłotu, do których dołączono nieprawidłową instrukcję obsługi" - podsumowuje UOKiK.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj