Jemy coraz mniej ryb. Przede wszystkim łososi

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Łukasz Pawłowski PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
27-05-2018,11:00 Aktualizacja: 27-05-2018,11:08
A A A

Według wstępnych danych spożycie ryb i owoców morza wyniosło w 2017 roku w przeliczeniu na mieszkańca 12,52 kg i było o 4,5 proc. mniejsze niż w roku poprzednim - wynika z analizy Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ).

Spadek spożycia dotyczył wyłącznie ryb morskich (o 7,7 proc. do 9,57 kg na mieszkańca), przy wzroście konsumpcji owoców morza (o 14,9 proc. do 0,48 kg na mieszkańca) i ryb słodkowodnych (o 6,7 proc. do 2,47 kg na mieszkańca).

ryby, podaż ryb, ceny ryb, połowy ryb, import ryb, IERiGŻ

Na rynku spadnie podaż ryb. Ceny wciąż idą w górę

Podaż rynkowa ryb i owoców morza w 2018 roku wyniesie 475,2 tys. ton i będzie o niecały 1 proc. niższa niż rok wcześniej. Wówczas wyniosła 479,8 tys. ton po spadku o 4,7 proc. w stosunku do roku 2016 - wynika z analizy IERiGŻ....

IERiGŻ informuje, że w 2017 roku obserwowano jednocześnie duże zmiany w spożyciu poszczególnych gatunków ryb. Największy spadek konsumpcji dotyczył tuńczyków, łososi i dorszy, co wynikało przede wszystkim ze wzrostu cen surowców importowanych i w konsekwencji cen detalicznych oraz znacznego pogorszenia relacji cen tych ryb do mięsa (zwłaszcza drobiowego).

Spożycie łososi od 2014 r., kiedy odnotowano jego najwyższy poziom, obniżyło się o 51 proc., a dorszy o 36 proc. W 2017 r. na znaczeniu zyskiwały natomiast makrele, szproty, morszczuki i tilapie.

Według IERiGŻ najczęściej konsumowanymi gatunkami ryb w Polsce pozostają śledzie i mintaje (odpowiednio 2,67 i 2,60 kg na mieszkańca), a popyt na nie był w 2017 r. nieznacznie mniejszy niż rok wcześniej.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj