Susza spustoszyła sady. Producenci liczą straty

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (em) | redakcja@agropolska.pl
10-09-2015,14:35 Aktualizacja: 10-09-2015,15:06
A A A

Jabłonie pozbawione deszczu nie obrodziły i 70 procent owoców nadaje się tylko do przerobu na soki i dżemy. W Małopolsce gminne komisje rozpoczynają szacowanie strat, a sadownicy liczą na odszkodowania.

Sądeccy sadownicy mówią o prawdziwej klęsce. Z powodu suszy owoce nie wyrosły i nadają się jedynie na soki i dżemy. Jak informuje "Gazeta Krakowska" małopolscy producenci załamują ręce, bo do dziś nie wiedzą, czy mogą liczyć na pomoc ze strony państwa.

związek sadowników rp, mirosław maliszewski, susza w sadach

Związek Sadowników liczy straty. Będą bardzo duże

Susza czyni duże spustoszenie w sadach, owoce nie przyrastają, są mniejsze niż w poprzednich latach. Oznacza to mniejsze zbiory jabłek - powiedział PAP Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP.   - W tym roku straty będą po...

Wiele obiecują sobie po rozpoczynających się właśnie pracach gminnych komisji, które mają oszacować straty w sadach. - Nadal jednak nie wiemy, czy za tymi szacunkami pójdą jakiekolwiek pieniądze na odszkodowania - mówi dziennikowi Jan Dziedzina, wójt Łącka.

Najpierw właścicielom sadów dało się we znaki rosyjskie embargo na owoce i warzywa. Teraz nie sprzyja im pogoda. - W marcu ceny owoców drastycznie spadły z powodu rosyjskich restrykcji. Teraz cena jest dobra, ale cóż z tego, skoro jabłka nie nadają się do konsumpcji tylko na przeciery i dżemy - mówi Andrzej Gasparski sadownik z  Podegrodzia.

- Owoce są małe, większość nawet nie osiągnęła siedmiu i pół centymetra średnicy, a to minimalna wielkość, jakiej oczekują sklepy sieciowe, do których trafiają łąckie jabłka - dodaje.

Sadownicy nie ukrywają, że tej bardzo trudnej sytuacji liczą na rządowe wsparcie...

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
KONGRES EKMA 2021