Copy LinkXFacebookShare

Odrobaczanie tuczników? To nie wymysł lecz konieczność

Producenci tuczników nieco z przymrożeniem oka traktują glistę świńską i skutki, jakie może wywołać. Często da się usłyszeć opinie, że skoro nie widać jej w odchodach, to znaczy że jej nie ma. Nic bardziej mylnego.

Dziennie samica glisty świńskiej, która potrafi osiągnąć długość 35 cm, produkuje od 200 tys do 1 mln jaj. Już po dwóch tygodniach są gotowe do inwazji i tę zdolność zachowują przez pięć kolejnych lat. Świnie zarażają się spożywając zabrudzoną paszę, ściółkę lub odchody. Jaja trafiają do jelita, gdzie wykluwają się larwy. Te następnie przebijają ścianę jelita i dostają się do naczyń krwionośnych.

Z naczyń krwionośnych razem z krwią larwy wędrują do wątroby. Stamtąd żyłą główną płyną do prawego przedsionka serca, do prawej komory, a następnie do płuc. W tym czasie widocznym objawem obecności pasożyta jest kaszel, który równie dobrze można połączyć z wieloma innymi czynnikami chorobowymi.

W kolejnym etapie wędrówki larwy przebijają pęcherzyki płucne, dostają się do tchawicy skąd zostają odchrząknięte, połknięte i ponownie dostają się do jelita. Dlaczego zatem glista nie jest widoczna w odchodach?

– Ten pasożyt rozwija się przez 80 dni, a sam tucz trwa zwykle krócej tj. około 70 dni. Jedynym widocznym dowodem na jego obecność są narządy wewnętrzne. Lekarze weterynarii, którzy poubojowo badają mięso w rzeźni na co dzień obserwują uszkodzony miąższ wątroby tuczników, które miały kontakt z glistą – tłumaczy dr. n. wet. Krzysztof Janeczko z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Do zarażenia kupionych warchlaków wprowadzanych na tucz dochodzi często wskutek błędnego odrobaczania świń przez producentów. Wielu z nich wykonuje to od razu po rozładunku z samochodu po czym wprowadza je do kojca, w którym będą przebywać przez cały okres tuczu.

– W takim przypadku po 3-5 dniach od zabiegu larwy giną, ale przed śmiercią opróżniają swój organizm ze wszystkich jaj, które trafiają na ściółkę lub ruszta, gdzie po dwóch tygodniach są gotowe do inwazji. W ten sposób dopiero co odrobaczone tuczniki ponownie się zarażają i rozpoczyna się drugi rozwój choroby – tłumaczy Janeczko.

Z kolei błędem popełnianym przez hodowców produkujących tucznik w cyklu zamkniętym jest odrobaczanie warchlaków na kilka dni przed wprowadzeniem ich na tucz. Podobnie jak w przypadku prosiąt pochodzących z zakupu larwy wyrzucają jaja na zewnątrz, po 2-3 tygodniach zwierzęta ponownie je zjadają i zarażają się glistą.

Aby tego uniknąć odrobaczanie należy przeprowadzić minimum tydzień przed przeprowadzeniem warchlaków na tuczarnię, aby oczyściły się one z jaj i do nowych kojców przechodziły wolne od glisty.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Ocena użytkowości mlecznej, produkcja mleka, wydajność krów, mleczarstwo, hodowla bydła, rynek mleka, PFHBiPM
Hodowla

Ocena użytkowości mlecznej 2025: pierwsze dane z Polski