Rolnik w drugim wypadku stracił drugą rękę. Można mu pomóc

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
22-06-2021,10:00 Aktualizacja: 22-06-2021,10:02
A A A

43-letni rolnik po 20 latach od dramatycznego zdarzenia, w wyniku którego stracił rękę, ponownie uległ wypadkowi. Drugiej kończyny górnej też nie udało się uratować. Rodzina zbiera pieniądze na protezę.

"Nasz krewny z rodzinnej wsi nad Pilicą, Rafał, urodził się w 1978 roku. W 2001 roku, w wieku 23 lat, w wyniku tragicznego wypadku stracił prawą rękę. Amputowano mu ją tuż przy ramieniu" - czytamy w opisie zbiórki środków na stronie pomagam.pl (tutaj).

wypadek przy zwożeniu siana, Damian Wroczyński, KPP Wyszków, powiat wyszkowski

Tragedia przy zwożeniu siana. Mężczyzna zginął pod kołami przyczepy

Nieprawidłowo przewożony 64-latek wpadł prosto pod koła przyczepy z sianem. W wyniku poniesionych obrażeń zginął na miejscu. Do tragicznego wypadku doszło na drodze powiatowej między Ochudnem a Porządziem (pow. wyszkowski, woj. mazowieckie). Ze...

Gospodarz nie załamał się i podjął walkę, by normalnie funkcjonować. Nauczył się korzystać we wszystkich czynnościach z lewej ręki.

"Z pasją prowadził duże gospodarstwo rolne, w ramach którego uprawiał m.in. pyszne truskawki. Jeździł samochodem i traktorem, a nawet obsługiwał maszyny rolnicze. Pomimo braku jednej, jakże ważnej kończyny, w pełni korzystał z życia" - piszę dalej krewni mężczyzny.

Los potraktował jednak go dość okrutnie bowiem niemal 20 lat po tamtym feralnym zdarzeniu doszło do kolejnego dramatu.

"Zdarzył się kolejny wypadek, w wyniku którego Rafał stracił drugą rękę. Leży obecnie w szpitalu, gdzie próbowano ją bezskutecznie ratować. Bez obu rąk, Rafał nie będzie w stanie samodzielnie funkcjonować. Ciężko mu będzie skorzystać z toalety, ubrać się czy przygotować sobie coś do jedzenia, o prowadzeniu gospodarstwa nie mówiąc..." - brzmi opis zbiórki.

Rodzina poszkodowanego chce pozyskać środki potrzebne na wykonanie protezy przynajmniej jednej ręki, a jeśli okaże się możliwe dwóch. Orientacyjny koszt protezy miokinetycznej (czyli zapewniającej pełną ruchomość wszystkich stawów dzięki połączeniu z neuronami w mózgu) to kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Familii rolnika z gminy Nowe Miasto nad Pilicą (woj. mazowieckie) nie stać na takie wydatki, więc poprosiła o pomoc. W chwili powstawania tego artykułu wpłacono już blisko 100 tys. zł przy celu założonym na poziomie 150 tys.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj