Copy LinkXFacebookShare

Żywność mocno drożeje. Kiedy może się to zmienić?

W marcu silny wzrost cen żywności może się utrzymać, ale już od kwietnia jego tempo powinno spadać – ocenili analitycy PKO BP. Na stawki będzie wpływać pogoda oraz czynniki podażowe związane z epidemią koronawirusa.

Jak podał Główny Urząd Statystyczny, inflacja w lutym wyniosła rok do roku 4,7 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,7 proc. W styczniu, po przeszacowaniu koszyka wag, ceny w skali roku poszły w górę o 4,3 proc., a miesiąc do miesiąca o 0,9 proc.

Analitycy PKO zaznaczyli, że inflacja osiągnęła najwyższy poziom od listopada 2011 r., ale, ich zdaniem na tym zakończy wzrosty.

Wzrost inflacji w ostatnich dwóch miesiącach, jak zaznaczyli, był głównie rezultatem rosnących cen energii elektrycznej.

"Gros podwyżek skoncentrował się w styczniu, ale luty także podniósł dynamikę" – wskazali. Według nich kolejne miesiące powinny przynieść stabilizację, a następny "impuls do wzrostu cen" da październikowe wprowadzenie opłaty za dostęp do mocy.

Eksperci banku zwrócili też uwagę, że dynamika cen żywności w lutym utrzymała się na podwyższonym poziomie 7,5 proc. rdr. W styczniu, jak dodali, jej przyspieszenie wywołały wzrosty cen wieprzowiny, drobiu, warzyw, a przede wszystkim owoców.

"W dwóch ostatnich kategoriach wzrosty cen utrzymały się też w lutym i sprawiły, że żywność drożała silniej niż wskazywał wzorzec sezonowy mdm" – wyjaśnili.

W ich opinii w marcu silny wzrost cen żywności (rdr) może się utrzymać, ale już od kwietnia jego tempo powinno spadać z uwagi na efekty statystyczne.

"Determinantą dalszej trajektorii cen żywności będzie pogoda oraz czynniki podażowe związane z epidemią koronawirusa" – zaznaczyli. Analitycy zakładają obecnie, że inflacja cen żywności nie wróci w tym roku do długookresowej średniej.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!