Copy LinkXFacebookShare

Polska rodzina wyrzuca co roku jedzenie warte kilka tysięcy

Podczas pandemii co czwarty Polak zmienił zwyczaje zakupowe artykułów spożywczych. Nabywaliśmy je rzadziej, ale w znacznie większych ilościach. Wciąż jednak przeciętna 4-osobowa rodzina wyrzuca rocznie do kosza jedzenie warte ok. 3 tys. zł.

– Autoizolacja i praca zdalna spowodowały, że jesteśmy w domu dłużej, a część czasu możemy spożytkować na przygotowywanie wspólnych posiłków z rodziną, korzystać z internetowych porad gotowania – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Dorota Jezierska, wiceprezeska Federacji Polskich Banków Żywności.

– Więcej Polaków deklaruje, że zaczęło gotować żywność w domu. To, że restauracje są zamknięte, a posiłki serwowane są tylko na wynos, też podtrzymuje ten trend – dodaje.

Badanie "Gospodarowanie żywnością w trakcie pandemii" przeprowadzone na zlecenie firmy McCormick i Federacji Polskich Banków Żywności wskazuje, że 27 proc. Polaków zmieniło zwyczaje odnośnie do zakupów spożywczych, a te związane z dietą i gotowaniem prawie co piąta osoba (19 proc.).

Ponad 80 proc. robi zakupy rzadziej, jednak 52 proc. większe niż przed wybuchem pandemii.

Co czwarta osoba zaczęła gotować nowe potrawy, a 21 proc. przygotowywać nowe wypieki, których wcześniej nie robiła.

Co istotne, o 12 pkt proc. wzrósł odsetek osób, które starają się nie dopuścić do zepsucia i zmarnowania produktów spożywczych (50 proc. przed pandemią i 62 proc. w jej trakcie).

WIDEO Mówi Dorota Jezierska, wiceprezeska Federacji Polskich Banków Żywności



– Okazuje się, że niestety, więcej żywności zmarnowało się poprzez nadmierne zakupy na początku pandemii. Myśleliśmy, że sklepy będą zamknięte, że będą ograniczenia w dostępie do artykułów spożywczych, więc tych zakupów zrobiliśmy bardzo dużo. Później mieliśmy w bankach żywności zapytania, co robić, jak np. mam bardzo dużo makaronu, czy mamy ciekawe przepisy na dania, żeby te produkty spożytkować – mówi ekspertka.

Zbyt duże zakupy zdarzyło się zrobić w trakcie pandemii większej grupie badanych niż przed nią (29 proc. vs. 19 proc.).

Najczęściej wyrzucaliśmy owoce (17 proc.), warzywa (15 proc.) i pieczywo (12 proc.). Jak jednak przekonuje ekspertka, przy ocenie żywności warto pamiętać, że data przydatności do spożycia i zapis "należy spożyć przed" nie są równoznaczne, a nawet w przypadku upływu terminu żywność może wciąż nadawać się do spożycia.

– Data przydatności do spożycia, "należy spożyć do", umownie możemy nazywać datą bezpieczeństwa. "Najlepiej spożyć przed" to data jakościowa. W pierwszym przypadku producent gwarantuje bezpieczeństwo do tej daty. Jeśli dzisiaj termin mija, to zanim wyrzucimy produkt, możemy organoleptycznie sprawdzić, czy nadaje się do spożycia. Jeżeli chodzi o produkty "najlepiej spożyć przed", to produkt po tym terminie również nadaje się do spożycia, jest bezpieczny, tylko może nie trzymać właściwości jakościowych – tłumaczy Jezierska.


Według Boston Consulting Group każdego roku w Unii Europejskiej marnuje się 88 mln ton żywności, średnio 173 kg na osobę. Polska należy do niechlubnej czołówki – przeciętnie wyrzucamy aż 247 kg.

– Uczymy się szanować żywność, ale niestety w dalszym ciągu za 60 proc. marnowanej żywności odpowiadają gospodarstwa domowe. W czteroosobowej rodzinie z marnowaną żywnością wyrzucamy co roku 2,5-3 tys. zł – mówi wiceprezeska Federacji Polskich Banków Żywności.

Wyrzucanie jedzenia ma aspekt nie tylko finansowy, ale i ekologiczny. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa podaje, że marnowanie żywności odpowiada za 8 proc. gazów cieplarnianych wyemitowanych na skutek działalności człowieka.

Na każdy kilogram wyprodukowanej żywności do atmosfery wydziela się 4,5 kg CO2. Wyprodukowanie kilograma wołowiny wymaga zużycia 15 tys. litrów wody, a kilograma chleba 1,6 tys. litrów wody.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!