Związek sadowników ostrzega. Owoców będzie znacznie mniej

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
28-05-2019,9:30 Aktualizacja: 28-05-2019,9:36
A A A

- Owoców będzie zdecydowanie mniej niż w poprzednich latach, co będzie miało ogromny wpływ na ceny.  Stawki, jak wiemy, nie zależą tylko od nas - mówi Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP.

W opublikowanej właśnie prognozie zbiorów owoców zastrzegł jednocześnie, że trzeba jeszcze poczekać na wiarygodne szacowania zbiorów w innych krajach, w tym w Chinach, gdzie rok temu były ogromne straty przymrozkowe.

gradobicie, gmina bychawa, sadownictwo, straty w sadach, jabłonie

Gradobicie spustoszyło uprawy. Najgorzej jest w sadach

Gradobicie, które w minionym tygodniu nawiedziło miejscowości w gminie Bychawa (woj. lubelskie) zniszczyło wiele upraw. Okazuje się, że największe szkody są w sadach. Mieszkańcy mówią, że zaledwie w kilka minut w okolicy zrobiło się...

- Pamiętajmy o jeszcze jednym - praktycznie nie ma zapasów przetworów w magazynach firm przetwórczych i handlowych - zaznaczył ekspert.

Z informacji zgromadzonych przez związek wynika, że zbiory będą nie tylko zdecydowanie mniejsze niż rok temu, ale też niższe od średniej wieloletniej i prawdopodobnie zbiorów poprzedniego "przymrozkowego" sezonu, czyli 2017 roku.

"Wydaje się, że największe straty są w gatunkach pestkowych (wiśnie, czereśnie) oraz jabłkach. Te ostatnie jak wiemy mają kluczowe znaczenie w obrocie. W wielu miejscach przetrwały zawiązki grusz i śliwek (też brzoskwiń i moreli), choć tych ostatnich zdecydowanie mniej. W miarę nieźle poradziły sobie truskawki, szczególnie te przykrywane, choć w przypadku tego owocu plon skutecznie redukują obfite opady i presja chorób grzybowych. Gatunek ten kwitnie systematycznie i zmarznięcie pierwszych kwiatów może być zredukowane kolejnymi się pojawiającymi" - czytamy w "Prognozie".

Nie ma tam dobrych informacji o plantacjach agrestu i porzeczki, które też mocno ucierpiały. Przewidywane są też niskie plony aronii.

- W skali makro nieźle wyglądają prognozy dla borówki amerykańskiej, maliny i jeżyny. Ucierpiały głównie plantacje położone w zimnych miejscach - podał Maliszewski.

Związek sadowników wskazuje dwie przyczyny spodziewanych kiepskich zbiorów: przymrozki oraz nadmierne owocowanie w poprzednim sezonie, które spowodowało wysilenie drzew i krzewów.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj