Próg przekroczony. Ponad 10 tysięcy nowych traktorów wyjechało na drogi

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
14-10-2021,9:15 Aktualizacja: 14-10-2021,9:23
A A A

Ponad 35 proc. w przypadku ciągników i blisko 28 proc. proc. jeśli chodzi o przyczepy - tyle wynosi wzrost rejestracji nowych maszyn rolniczych porównując ten i ubiegły rok. Skąd bierze się taki popyt?

We wrześniu - jak podaje Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych - zarejestrowano 1102 nowe traktory. To zatem kolejny miesiąc, kiedy liczba rejestracji ciągników przekracza tysiąc sztuk.

rejestracja ciągników rolniczych, rejestracja przyczep, PIGMiUR

Ciągniki wciąż rozpędzone, przyczepy wyhamowały

W sierpniu zarejestrowano 1191 nowych ciągników oraz 747 nowych przyczep rolniczych - podała Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych (PIGMiUR). Jeżeli chodzi o przyczepy, w sierpniu znacznie spadł ich zakup w porównaniu...

"Od początku roku liczba rejestracji przekroczyła już próg 10 tys. szt., zarejestrowano dokładnie 10 195 szt. nowych ciągników. To o 2648 więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Wzrost w stosunku do zeszłego roku to 35,1 proc.” - wylicza PIGMiUR.

Warto dodać, że jest to jeszcze większy wzrost, gdyby porównać ten rok z rokiem 2019, gdy w okresie styczeń-wrzesień zarejestrowano 6252 ciągniki.

Podobnie jest w kwestii nowych przyczep rolniczych. We wrześniu zarejestrowano ich 528, a od początku roku do końca września już 6820. To aż o 1478 więcej niż w tym samym czasie przed rokiem (+27,7 proc.) oraz o 2634 szt. więcej niż w 2019 r.

Według przedstawiciela dealera maszyn rolniczych z Mazowsza, z którym rozmawialiśmy, tegoroczne ożywienie ma kilka przyczyn. Jedną z nich jest korzystanie z programu modernizacyjnego gospodarstw w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2014-2020 przez rolników, którzy chcą nabyć maszyny z dofinansowaniem. Gospodarze nie są bowiem pewni,  jak będzie to wyglądać w nowym rozdaniu unijnych środków.

- W rozmowie z rolnikami słyszę też często, że zastępują nasze popularne ursusy "trzydziestki" i "sześćdziesiątki", które masowo osiągają wiek ok. 40 lat i remonty przestają być opłacalne - podkreśla nasz rozmówca.

Zwraca też uwagę, że maszyny rolnicze trafiają także do m.in. zakładów usług komunalnych i szeroko rozumianej "budowlanki". - Na rynku budowlanym trwa prawdziwy boom, a ciągniki z przyczepami to wciąż potrzebne maszyny choćby przy budowie dróg czy innej infrastruktury - wskazuje ekspert.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj