Ograniczenia związane z OSN sporo kosztują rolników

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
04-05-2017,10:45 Aktualizacja: 04-05-2017,11:02
A A A

Zarząd Wielkopolskiej Izby Rolniczej wystąpił do premier Beaty Szydło z apelem o racjonalne podejście do opracowywania działań ochronnych dla obszarów OSN i nieprzerzucanie kosztów związanych z ich realizacją wyłącznie na rolników.

Dyrektorzy regionalnych zarządów gospodarki wodnej powydawali rozporządzenia w sprawie określenia na nowo obszarów szczególnie narażonych na odpływ azotu ze źródeł rolniczych do wód (tzw. OSN-ów). Wynika z nich, że większość Polski została uznana za takie tereny. Teraz powstaje program działań mających na celu ograniczenie odpływu azotu, który prawdopodobnie będzie taki sam dla całego kraju.

osn, tereny osn, odpływ azotu ze źródeł rolniczych, azot, gospodarowanie nawozami

OSN już wyznaczone. Wkrótce będą programy ochronne

Dyrektorzy regionalnych zarządów gospodarki wodnej powydawali już rozporządzenia w sprawie ponownego określenia obszarów szczególnie narażonych (OSN), z których należy ograniczyć odpływ azotu ze źródeł rolniczych...

Wielkopolska Izba Rolnicza zaapelowała do szefowej rządu, by te narzucone odgórnie działania ochronne, do których realizacji zobowiązani będą rolnicy, były "luźniejsze" od wcześniej obowiązujących.

Rolniczy samorząd przekonuje, że skuteczność nawet mniej wymagających działań ochronnych, ale podejmowanych przez wszystkich rolników, przyniesie większą korzyść, niż stosowanie dotychczasowych wysokich standardów tylko przez pięć procent gospodarzy.

WIR podkreśla w wystąpieniu, że rolnicy są w pełni świadomi wpływu ich działalności na środowisko naturalne. "Prosimy jednakże o zrozumienie, że działalność ta ma na celu przede wszystkim produkcję żywności i zapewnienie bytu rodzinom rolniczym. Z tego właśnie względu apelujemy, by określane przez instytucje państwowe wymogi służące ograniczaniu zawartości azotu ze źródeł rolniczych w wodach powierzchniowych i podziemnych nie odbiły się na i tak nie najlepszej kondycji ekonomicznej rolników" - wskazuje rolniczy samorząd.

osn, tereny osn, odpływ azotu ze źródeł rolniczych, azot, gospodarowanie nawozami

Gospodarujesz na OSN-ach? Sprawdź, czy program wygasł

Programy działań mające na celu ograniczenie odpływu azotu ze źródeł rolniczych obowiązujące w latach 2012-2016 przestały obowiązywać. Na niektórych obszarach rolnicy nie muszą zatem spełniać wynikających z dokumentów...

W korespondencji do premier Szydło nie brakuje konkretów. Wielkopolska izba podważa utrzymywanie obowiązku prowadzenia rejestru wszystkich zabiegów agrotechnicznych i opracowywania planów nawożenia. Każdy gospodarz, przede wszystkim ze względów na koszty, do podchodzi do tego rozsądnie.

Izba zwraca także uwagę na negatywne skutki ekonomiczne, jakich doświadczają producenci rolni stosujący dotychczasowe przepisy w zakresie ograniczenia dawek nawozów azotowych.

"Uniemożliwiają one osiąganie wysokich plonów, szczególnie przez rolników uprawiających gleby o wysokiej bonitacji. Przykładowo dawka azotu nie wyższa niż 200 kg/ha nie daje możliwości osiągnięcia plonu pszenicy ozimej wyższego niż 84 dt/ha, a dawka 180 kg/ha w uprawie buraka cukrowego zapewnia co najwyżej plon w wysokości 450 dt/ha. Ten ostatni przykład jest o tyle jaskrawy, że podawany przez GUS średni plon w Polsce wynosi 520 dt/ha. Tymczasem nawet wielkopolscy rolnicy nierzadko zbierają 100 dt/ha pszenicy czy 800 dt/ha buraków cukrowych. Rynkowa wartość tych różnic wynosi odpowiednio ok. 1000 zł/ha i 3900 zł/ha" - wyliczono w wystąpieniu.

osn, obszary osn, dyrektywa azotanowa

Obszary OSN: rolnicy mają coraz więcej uwag i protestują

Ruszyło przepytywanie gospodarzy prowadzących działalność na obszarach szczególnie narażonych na azotany pochodzenia rolniczego, z których odpływ azotu do wód należy ograniczyć (tzw. OSN). Takich obszarów przybywa,...

Stąd postulat, by zamiast ograniczania łącznej dawki azotu na hektar uprawy wprowadzić jedynie limity dawki jednorazowej oraz, by kryteriami ograniczającymi okresy stosowania nawozów były takie czynniki, jak przemarznięcie gleby czy jej nadmierne uwilgotnienie.

Kolejna dolegliwość dotychczasowych wymogów - wskazana przez WIR - to konieczność wyposażania gospodarstw w urządzenia do przechowywania nawozów naturalnych przez co najmniej sześć miesięcy.

Wielkopolska izba wyliczyła, że koszt budowy płyty obornikowej w przeliczeniu na tucznika wynosi ok. 80 zł, a koszt zbiornika na gnojowicę ok. 100 zł. Dla dorosłego bydła kwoty te wynoszą odpowiednio 600 i 720 zł.

"Przyglądając się praktykom panującym w innych krajach unijnych, których cały obszar jest objęty działaniami ograniczającymi odpływ azotu ze źródeł rolniczych, stwierdzamy powszechność praktyki składowania obornika na pryzmach bezpośrednio na powierzchni pól. Wnioskujemy więc o zniesienie obowiązku przechowywania obornika na płytach" - stwierdza na koniec rolniczy samorząd z Wielkopolski.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
ZOBACZ / 8 Europejski Kongres Menadżerów Agrobiznesu