Nadzór nad oczyszczaniem ścieków w gminach kuleje

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
08-09-2017,12:00 Aktualizacja: 08-09-2017,8:36
A A A

Brak ewidencji szamb i przydomowych oczyszczalni ścieków, systematycznych kontroli prawidłowości opróżniania szamb, niewydawanie decyzji nakazujących wyposażenie nieruchomości w urządzenia do gromadzenia nieczystości - to niektóre niedociągnięcia samorządów gminnych, które wzięła pod lupę Najwyższa Izba Kontroli.

Chodzi o samorządy w woj. lubuskim, bo kontrole NIK wielokrotnie wykazywały, że przedsiębiorstwa wodociągowe w tamtym regionie mają problemy z zapewnieniem mieszkańcom nieprzerwanych dostaw wody przeznaczonej do spożycia o odpowiedniej jakości.

wieś, rolnictwo, kanalizacja, dostęp do bieżącej wody, Ryszard Zarudzki, ministerstwo rolnictwa

Wieś ma zaległości. Tysiące gospodarstw bez wody i kanalizacji

Rośnie dochód rozporządzalny na osobę na wsi, ale w miastach ten dochód wzrasta w szybszym tempie. - Jest to problem, z którym się mierzymy - zapewnił wiceminister rolnictwa Ryszard Zarudzki. Podczas przybliżania posłom z...
Nierzadko stwierdzano występowanie w niej groźnych bakterii grupy coli, które mogą powodować zakażenia jelitowe i biegunkę.

Według NIK, jedną z przyczyn braku ujęć wody o bardzo dobrej jakości jest wciąż słabo rozwinięta sieć kanalizacyjna. Korzysta z niej niespełna 40 proc. mieszkańców wsi.

"W skontrolowanych przez NIK 20 lubuskich gminach sieć kanalizacyjna była słabiej rozwinięta niż wodociągowa. Możliwości podłączenia do kanalizacji komunalnej nie posiadało na koniec 2015 r. blisko 60 proc. mieszkańców, podczas gdy do sieci wodociągowej zaledwie 2 proc. mieszkańców. W tej sytuacji kluczowe znaczenie mają systematyczne kontrole szamb i przydomowych oczyszczalni ścieków, bowiem łamanie przez mieszkańców obowiązku wywozu nieczystości ciekłych do oczyszczalni ścieków często wpływa na złą jakość wody" - wskazała Izba.

Niestety, okazało się, iż taki nadzór mono kuleje. Dość wspomnieć, że w kontrolowanych gminach sprzedano mieszkańcom łącznie ponad 9 mln m sześc. wody, a odprowadzono tylko 5 mln m sześc. ścieków.

kanalizacja, ścieki, wieś, oczyszczalnia ścieków, inwestycja, gospodarstwo

Życie bez kanalizacji. Jak wybrać system oczyszczania ścieków?

Chociaż w Europie Zachodniej ten problem praktycznie nie istnieje, w Polsce nadal jest aktualny. W naszym kraju tysiące gospodarstw domowych nie są podłączone do kanalizacji. Najwięcej takich miejsc znajduje się na wsi. W wielu państwach regulacje...
Samorządy nie posiadały informacji o sposobie oczyszczenia ścieków odpowiadających łącznej objętości ponad 4 mln m sześc. zużytej wody.

Co więcej, w dziewięciu z nich nie prowadzono ewidencji szamb i przydomowych oczyszczalni ścieków lub robiono to nierzetelnie. Natomiast w 12 gminach nie kontrolowano systematycznie prawidłowości opróżniania szamb, zaś w 17 gminach - prawidłowości  funkcjonowania przydomowych oczyszczalni.

W jednej z gmin w latach 2014-2015 nie skontrolowano żadnej z 260 przydomowych oczyszczalni oraz żadnego 2,5 tys. szamb. A wójt przyznał w swoich wyjaśnieniach m.in., iż nie robiono tego z powodu braku ewidencji zbiorników i przydomowych oczyszczalni.

"Identyfikację właścicieli nieruchomości niewywiązujących się z obowiązku opróżniania szamb lub oczyszczania ścieków utrudniało niewyegzekwowanie przez gminy od podmiotów zajmujących się wywozem nieczystości, obowiązku przekazywania kwartalnych sprawozdań" - uznała NIK.

dofinansowanie, budowa kanalizacji w gminie, pieniądze, inwestycje

44 miliony na wiejskie wodociągi i kanalizację

Dotacje ze środków Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2014-2020 na budowę sieci wodociągowo-kanalizacyjnej dostaną 22 gminy i 7 spółek wodociągowych z Dolnego Śląska. To blisko 44 mln zł. Zainteresowanie tego rodzaju wsparciem...
Wytknęła też bierność władz samorządowych w sytuacji, gdy okazywało się, że mieszkańcy niepodłączeni do kanalizacji nie posiadają ani oczyszczalni ścieków, ani szamb. W jednej z gmin w latach 2014-2015 było 157 nieruchomości niepodłączonych do sieci kanalizacyjnej i nieposiadających oczyszczalni ścieków lub szamb. To niezgodne z prawem, ale urząd gminy nie wydał decyzji nakazujących wyposażenie nieruchomości w urządzenia do gromadzenia nieczystości.

"Biorąc pod uwagę ustalenia kontroli prowadzonych w latach 2015-2016 przez Najwyższą Izbę Kontroli, tj. niemal całkowite zaniechanie wykorzystywania przez gminy instrumentów zapobiegających nieprawidłowemu pozbywaniu się przez mieszkańców nieczystości ciekłych bądź też dyscyplinujących do postępowania zgodnego z obowiązującym prawem, zasadnym jest rozważenie przez prezesa rady ministrów zmiany dotychczasowego modelu funkcjonowania indywidualnego odprowadzania nieczystości ciekłych" - uznała NIK.

Kanalizacja to nie śmietnik. Rocznie płacimy za to kilkaset milionów

Wielu Polaków myli sedes ze śmietnikiem, do którego wrzucają niedopałki papierosów czy resztki żywności. Zagraża to skuteczności działania oczyszczalni ścieków, a usuwanie awarii rocznie kosztuje nas nawet kilkaset mln...
Według kontrolerów można by skopiować rozwiązanie zastosowane w systemie gospodarowania odpadami komunalnymi. W zamian za przejęcie przez gminy obowiązku wywozu nieczystości ciekłych z nieruchomości, które nie posiadają dostępu do systemu zbiorowego odprowadzania ścieków, ich właściciele uiszczaliby opłaty, stanowiące dochody gminy.

Ponadto według NIK gminy powinny stosować wobec właścicieli nieruchomości, którzy nie zawarli umów o opróżnianie zbiorników bezodpływowych, mechanizmu tzw. wykonania zastępczego, czyli organizowania przez gminę opróżniania szamb.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj