Z wirusem żółtaczki rzepy nie ma żartów

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: prof. dr hab. Natasza Borodynko-Filas, IOR-PIB Poznań | redakcja@apra.pl
18-09-2020,10:25 Aktualizacja: 18-09-2020,9:58
A A A
Od kilku lat w Polsce coraz częściej mówi się o problemie jakim jest wirus żółtaczki rzepy porażający rośliny rzepaku. Potrafi spowodować straty plonu dochodzące nawet do 50%, dodatkowo pogarszając jakość nasion. Co dzisiaj wiemy o zagrożeniu?
 
Długie i łagodne okresy jesieni, po których następują mniej mroźne zimy przyczyniają się do masowego występowania mszyc na plantacjach rzepaku ozimego. Do zakażeń wirusem żółtaczki rzepy (Turnip yellows virus, TuYV) dochodzi w trakcie żerowania. Mszyce zwykle wybierają młode, miękkie części roślin i nakłuwając blaszkę liściową jednocześnie wysysają z niej sok i „wpuszczają” wirusa. 
 
pchełka ziemna, pchełka rzepakowa, objawy żerowania pchełek, zwalczanie pchełek w rzepaku ozimym, IOR-PIB, pyretroidy

Pchełki i mszyce panoszą się w rzepaku ozimym

Instytut Ochrony Roślin – PIB w Poznaniu informuje o pojawieniu się w Winnej Górze (woj. Wielkopolskie) na młodych roślinach rzepaku ozimego licznych osobników pchełki ziemnej oraz pchełki rzepakowej. Zaobserwowali też pierwsze...
Dzięki łagodnym warunkom atmosferycznym, z jednej strony mszyce dłużej żerują na roślinach uszkadzając je, a z drugiej przenoszą wirusa na kolejne, zdrowe rośliny. TuYV jest przenoszony głównie przez mszycę brzoskwiniową, która jest gatunkiem wielożernym, zasiedlającym rośliny kapustowate, bobowate i psiankowate, zarówno w uprawach polowych, jak i pod osłonami, a także chwasty. 
 
W mniejszym stopniu wirus przenoszony jest przez mszycę kapuścianą. Oprócz ocieplenia klimatu czynnikiem sprzyjającym tak intensywnym nalotom mszyc jest brak środków ochrony roślin do skutecznie zwalczających te szkodniki, w tym wycofywanych w ostatnich latach przez Unię Europejską zapraw neonikotynoidowych. Preparaty te działając do fazy 6 liści zabezpieczały roślinę przed szkodnikami, w tym mszycami.
 
Pierwsze objawy pojawiają się na liściach
 
Jesienią, na plantacjach rzepaku obserwować można przebarwienia blaszek liściowych, postępujące zwykle od brzegów liści. Początkowo objawy mogą być słabo widoczne, ale w miarę rozwoju roślin krawędzie liści są coraz bardziej przebarwione, lub dochodzi do zmiany barwy całej powierzchni. Obecność mszyc po spodniej stronie liści może sugerować wystąpienie infekcji wirusowych. Objawy choroby występują głównie w okresie jesieni, ale mogą być widoczne przez cały okres wegetacji. 
 
Potwierdzić obecność
 
nalistne odchwaszczanie rzepaku ozimego, herbicydy do odchwaszczania rzepaku, metazachlor, regulatory wzrostu

Odchwaszczanie rzepaku ozimego. Jeżeli nie doglebowo, to koniecznie nalistnie

Z pewnością nie wszystkim plantatorom udało się wykonać zabiegi doglebowe w rzepaku ozimym. Co prawda popadało, ale nierównomiernie w całym kraju, a do tego intensywnie, co nie sprzyja zatrzymaniu wody w glebie.    Bez względu na...
Ponieważ objawy choroby występujące na liściach nie są typowe wyłącznie dla porażenia wirusem, warto przeprowadzić testy diagnostyczne, które potwierdzą obecność TuYV w roślinie. Czerwono-fioletowe przebarwienia powstają nie tylko w wyniku wystąpienia wirusa, ale mogą wskazywać również na niedobory składników pokarmowych, głównie fosforu i boru. 
 
Mogą być także wynikiem wystąpienia na plantacji kiły kapustnych bądź szkodników żerujących na korzeniach, np. śmietki kapuścianej. Wreszcie takie objawy mogą powstać również jako reakcja roślin na przeprowadzone zabiegi chemicznej ochrony. Dlatego rośliny o nieprawidłowym pokroju warto wykopać i sprawdzić. Jeśli na korzeniach nie ma żerujących larw czy kanałów wydrążonych przez szkodniki, a także guzowatych infekcyjnych narośli, można podejrzewać występowanie wirusa. 
 
Potrzebna współpraca z nauką
 
Wirus żółtaczki rzepy, jest dotychczas jedynym wirusem występującym w uprawie rzepaku ozimego. Jest jednocześnie bardzo groźny, ponieważ może powodować straty plonu sięgające 50%. Silne porażenie prowadzi do zahamowania wzrostu roślin, zaburzenia ich prawidłowego rozwoju, a tym samym do zredukowania liczby odgałęzień bocznych, zdeformowania łuszczyn i zmniejszenia liczby nasion w łuszczynach. 
 
Takie rośliny w ostatnich pięciu latach licznie testowano w Klinice Chorób Roślin i Banku Patogenów Instytutu Ochrony Roślin - Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu. Przesyłane do badań dojrzałe rośliny miały przebarwione liście oraz silnie zredukowane łuszczyny. 
 
metody uprawy rzepaku ozimego, RZD IOR-PIB w Winnej Górze, strip-till, technologia uprawy rzepaku ozimego

Sprawdzono trzy metody uprawy rzepaku ozimego. Która najlepsza?

W Rolniczym Zakładzie Doświadczalnym Instytutu Ochrony Roślin – PIB w Winnej Górze (woj. wielkopolskie) w sezonie 2019/2020 porównano wyniki uprawy rzepaku prowadzone w trzech technologiach.    Początki ubiegłego...
Efektem wystąpienia wirusa może być także ograniczenie zaolejenie nasion oraz wzrost poziomu glukozynolanów. TuYV w latach 2015/2016 występował tylko w tych rejonach Polski, gdzie uprawa rzepaku była bardzo intensywna i gdzie jednocześnie uprawiano buraki cukrowe, ziemniaki czy warzywa. W kolejnych latach obserwowano, jak stopniowo zasięg występowania wirusa się powiększa. W sezonie 2018/2019 wirus żółtaczki rzepy występował już na terenie całego kraju.
 
Tylko profilaktyka
 
Ze względu na brak środków do chemicznej ochrony roślin przed wirusami, w tym przypadku kluczowe są działania profilaktyczne. Należy do nich przede wszystkim zwalczanie wektorów, które rozprzestrzeniają wirusa zarówno wewnątrz danej uprawy, jak i pomiędzy sąsiadującymi plantacjami. 
 
W przypadku zwalczania mszyc niezmiernie ważne jest jak najwcześniejsze ich wykrycie. Im liczniejsza populacja mszyc, tym większe mogą być straty w plonach. Dlatego konieczne jest monitorowanie upraw pod kątem ich obecności i natychmiastowa reakcja, która pozwoli na maksymalne ograniczenie liczebności szkodników. 
 
Równocześnie trzeba mieć na uwadze fakt, że już samo żerowanie mszyc obniża kondycję roślin, co staje się przyczyną gorszego zimowania oraz słabszej wegetacji na wiosnę. Do ograniczania populacji mszyc zaleca się głównie środki z grupy pyretroidów, jednak długa i ciepła jesień ogranicza ich skuteczność, a mszyce pojawiają się nawet w grudniu. W tym terminie na wykonanie zabiegu opryskiwania insektycydem jest już zbyt zimno, przeprowadzony zabieg będzie nieskuteczny, a spadek temperatury może uszkodzić rośliny.
 
rzepak, przyczepa, kombajn, pole, Sahryń

Najlepsze odmiany rzepaku ozimego 2020

Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych opublikował wstępne wyniki plonowania rzepaku ozimego w badaniach Porejestrowego Doświadczalnictwa Odmianowego. Plon wzorca wyniósł 41,7 dt/ha i był większy niż w latach 2019 (36,0 dt/ha) i...
Innym sposobem ograniczania występowania TuYV jest uprawa odmian tolerancyjnych na wirusa, zarejestrowanych przez COBORU. Jest to szczególnie istotne w rejonach silnego zagrożenia porażeniem przez TuYV. Na roślinach odmian tolerancyjnych mogą występować objawy, wirus w roślinie może być wykrywany przy zastosowaniu testów serologicznych (ELISA), jednak negatywny wpływ TuYV na ilość i jakość plonu będzie zdecydowanie mniejszy. Rośliny pomimo infekcji będą wiązały właściwie uformowane łuszczyny, w których ilość nasion nie będzie obniżona. 
 
Ze względu na zalecane ograniczanie zużycia środków chemicznej ochrony roślin, jednym z najważniejszych celów hodowców rzepaku jest uzyskanie odmian z odpornością bądź tolerancją na różne patogeny. I takich odmian, odpornych m.in. na kiłę kapustnych, suchą zgniliznę kapustnych czy wirusa żółtaczki rzepy jest na naszym rynku coraz więcej i takiej tendencji wzrostowej możemy spodziewać się w kolejnych latach. 
 
Ma to ogromne znaczenie, zważywszy, że straty plonów spowodowane obecnością agrofagów wynoszą w rzepaku średnio od 10 do 30%. Dodatkowo, metoda hodowlana doskonale wpisuje się w zasady integrowanej ochrony roślin, według których występowaniu agrofagów należy zapobiegać i ograniczać między innymi przez stosowanie odmian odpornych lub tolerancyjnych na organizmy szkodliwe.
 
Kolejnym istotnym elementem ochrony jest niszczenie chwastów rosnących w pobliżu pól, na których mszyce mogą przetrwać czas, gdy roślin uprawnych nie ma jeszcze na polach. Podobnie, dużym problemem są poplony, na których nie prowadzi się chemicznej ochrony roślin, i które tym samym mogą stać się rezerwuarem dla mszyc i wirusów. 
 
 
  •   Artykuł ukazał się w miesięczniku "Przedsiębiorca Rolny" nr 8-2020 - ZAPRENUMERUJ

 

 
Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement