Copy LinkXFacebookShare

Co z dopłatami po 2020 roku? Z Brukseli płyną niepokojące sygnały

Jak będzie wyglądała Wspólna Polityka Rolna po 2020 roku, a co za tym idzie, w jaki sposób przyznawane będą unijne dopłaty? Wkrótce rozpocznie się debata na ten temat, ale sygnały płynące z Brukseli mogą niepokoić.

Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa uważa, że należy utrzymać WPR, co powinno zapewnić bezpieczeństwo dostaw żywności wysokiej jakości. Co najważniejsze jednak konieczne jest wyrównanie poziomu dopłat bezpośrednich w państwach członkowskich.

Szef resortu podkreśla ponadto, że traktatowe cele, szczególnie w zakresie stabilizacji rynków rolnych, muszą być skutecznie realizowane. Poza tym rozwiązania prawne z 2013 r. muszą zostać poprawione i dostosowane do współczesnych wymagań.

Nasze priorytety opracowano w oparciu o dotychczasowe doświadczenia, analizy i oceny wdrażania WPR, prace specjalnego zespołu wspierającego oraz cele Polski określone w Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju do 2020 r.

Posłowie sejmowej komisji rolnictwa nie ukrywali obaw związanych z kształtem przyszłej WPR. Jej szef Jarosław Sachajko (Kukiz15) podkreślał, że jest bardzo dużo zagrożeń. – Mamy nowego prezydenta w Stanach Zjednoczonych, który stawia sprawę jasno. Wszystkie kraje mają inwestować 2 proc. PKB w obronność. My oczywiście to robimy, ale Zachód nie. Oni będą już musieli dzielić pieniądze pomiędzy rolnictwo, WPR i obronność – wskazywał Sachajko.

Przypominał także o wyjściu z UE Wielkiej Brytanii. – To duży kraj, który więcej wpłacał, niż wyjmował. Komisarz Hogan już zapowiedział, że dopłaty będą mniejsze. A jeżeli mają być mniejsze, to nie tak, że wszystkim po równo odbierzemy, tylko je wyrównajmy – zaznaczał poseł.

Z kolei posłanka Paulina Hennig-Kloska (Nowoczesna) wspominała o pojawiających się coraz częściej "przeciekach" z Brukseli o tym, że UE będzie wycofywać się w ogóle z dopłat do rolnictwa. – Czy uczestniczycie państwo w rozmowach na ten temat? Ile jest prawdy w doniesieniach z Brukseli? – pytała ministra.

Nie na wszystkie pytania można już odpowiedzieć. Debata na temat ram finansowych UE po 2020 r., a w konsekwencji WPR, jeszcze bowiem tak naprawdę się nie rozpoczęła. – Prace nad przyszłością WPR wynikają z długoterminowych procesów powiązanych z wieloletnimi ramiami finansowymi. Nie należy więc traktować tzw. Brexitu jako czynnika, który wymusi czy ukształtuje zmiany systemu płatności bezpośredniej – zaznaczał minister Jurgiel.

Jan Krzysztof Ardanowski (PiS) przekonywał, że przyszłość obszarów wiejskich coraz bardziej będzie zależała od Polityki Spójności.

– Walcząc o WPR, równe płatności, ochronę europejskiego rynku, wykorzystanie potencjału rolnictwa europejskiego, musimy jednak widzieć, że obszary wiejskie to nie tylko rolnictwo. Coraz więcej ludzi mieszkających tam nie ma żadnego związku z rolnictwem. Dlatego odpowiednie wykorzystanie narzędzi, jakie są w ramach Polityki Spójności pewnie będzie decydujące – przekonywał polityk.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!