Zadrzewienia śródpolne zakładajmy z głową. Ważne są położenie, kształt i budowa

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
24-11-2022,9:25 Aktualizacja: 24-11-2022,9:31
A A A

Nie jest wszystko jedno, jak zieleń będzie rozmieszczona w krajobrazie, żeby chroniła przed utratą wody. Traci się gdzieś 80 proc. potencjalnej efektywności, jeśli się nie wskaże, gdzie konkretnie mają być zadrzewienia – mówił dr inż. Jacek Zajączkowski ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Zadrzewienia śródpolne i wsparcie związane z ich zakładaniem były przedmiotem posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa. Krzysztof Ciecióra, wiceminister rolnictwa podkreślał wagę zadrzewień w kontekście retencji, ograniczenia suszy itd.

zadrzewienia śródpolne, Krzysztof Ciecóra, wsparcie dla rolnictwa, PROW 2014-2020,

Będzie dalsze wsparcie na tworzenie zadrzewień śródpolowych

Ministerstwo rolnictwa w roku 2022 r. umożliwiło ubieganie się o wsparcie na tworzenie zadrzewień śródpolnych w ramach PROW 2014-2020. Pomoc będzie kontynuowana w ramach Planu Strategicznego - poinformował Krzysztof Ciecióra,...

Zapowiedział, że od 2023 r. wsparcie na tworzenie zadrzewień śródpolnych będzie kontynuowane w ramach planu strategicznego. Przewidziano również 5-letnią premię na pielęgnację i utrzymanie zadrzewień, to znaczy około 2,5 tys. zł/ha na rok. Szacował, że nowymi zadrzewieniami zostanie objętych ok. 2 tys. ha.

- Od lat słyszymy o tym, że zadrzewienia śródpolne są ważne, są na to pieniądze. Tyle tylko, że tu jest potrzebne myślenie systemowe, a nie tylko pieniądze. Powinny się w to włączyć ośrodki doradztwa rolniczego, bo nie ma realnych działań. Już około 30 lat temu byłem w Wielkiej Brytanii i tam właściwie każde pole jest otoczone takimi zadrzewieniami, ale tam jest do tego infrastruktura. Nie są to nieuporządkowane drzewa, tam regularnie jeżdżą wielkie kosiarki, które z tych zadrzewień robią rzeczywiście wąskie zadrzewienia. Chodzi o to, żeby zadrzewienia spełniały swoją rolę, a jednocześnie nie przeszkadzały rolnikom - zaznaczał poseł Jarosław Sachajko (Kukiz15).

Pytał dodatkowo o działalność ODR-ów w tym zakresie, w szczególności o transfer wiedzy.

Zadrzewienia śródpolne, pomorze, gdańsk, RDOŚ, ANR, wycinka zadrzewień

Wspólnie będą chronić zadrzewienia śródpolne

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska i Agencja Nieruchomości Rolnych w Gdańsku nawiązały współpracę w celu skutecznej ochrony cennych zadrzewień śródpolnych na Pomorzu. Zadrzewienia śródpolne na niewielkich działkach przy...

Dr inż. Jacek Zajączkowski, adiunkt dydaktyczny w Katedrze Hodowli Lasu SGGW zaznaczał z kolei, że to bardzo dobrze, że pojawiły się zachęty w zakresie drzew i zadrzewień, ale powinny też wskazywać to, co jest szczególnie istotne. Zdaniem naukowca trzeba przywrócić jakąś formę zachęty, żeby rolnik chciał zostawiać duże drzewa, których wartość przyrodnicza jest szczególnie duża.

Zwracał ponadto uwagę, że mowa jest o działaniu, które ma dotyczyć łagodzenia wpływu zmian klimatycznych. I o ile zaproponowane przez ministerstwo rolnictwa dopłaty wychodzą jak najbardziej naprzeciw potrzebom, jeśli chodzi o utrzymanie różnorodności biologicznej, to w przypadku łagodzenia zmian klimatycznych, odporności ekosystemów na zmiany związane głównie z utratą wody, sprawa kończy się na warstwie deklaratywnej.

- Nie jest wszystko jedno, jak zieleń będzie rozmieszczona w krajobrazie, żeby chroniła przed utratą wody. Przed tym chronią głównie pasy przeciwwietrzne prostopadłe do kierunku wiatru, a poza tym jeszcze odpowiednio zlokalizowane na stoku pasy, które będą przechwytywać spływ powierzchniowy. Tymczasem ministerstwo w swoich rozwiązaniach zrezygnowało absolutnie z uzależniania dopłat od położenia, kształtu i budowy zadrzewień, żeby było prościej - przekonywał dr Zajączkowski.

międzyplonony ścierniskowe, zadrzewienia śródpolne, dopłaty dla rolników, Dolnośląska Izba Rolnicza

Rolnicy ostro o wspieraniu międzyplonów i zadrzewień śródpolnych

Potrzeba międzyplonów ścierniskowych jest dyskusyjna, a zadrzewienia śródpolne jako działanie sprzyjają wręcz spekulacjom - wskazywali delegaci Forum Rolniczego w Dzierżoniowie (woj. dolnośląskie). Efektem dyskusji rad izb rolniczych...

Z jego szacunków wynika, że traci się około 80 proc. potencjalnej efektywności, jeśli się nie wskaże, gdzie konkretnie mają być zadrzewienia.

- Tu też jest miejsce na zachęty, żeby powiedzieć rolnikowi tak: jeśli na przykład będzie to zadrzewienie na kierunku mniej więcej północ–południe, to nie dość, że ci się opłaci, bo będziesz miał mniej cienia na polu, to jeszcze będzie z tego jakiś zysk finansowy. Tak samo, jeśli chodzi o to, jak zadrzewienie ma być wysokie, ponieważ zasięg działania na zmniejszenie straty wody zależy od wysokości drzew - wskazywał przedstawiciel SGGW.

Jak dodał, negatywnie odbiera zakaz wprowadzania gatunków introdukowanych typu topola, która jest szczególnie istotna dla hamowania wiatru. Topola jest bowiem półtora razy większa od naszych rodzimych gatunków i osiąga wysokość 30 lat wcześniej, a trzeba ograniczać zmiany klimatyczne już teraz, a nie za 50 lat.

- Dziwię się, że to pominięto, być może posiłkując się zapisami w ustawie o ochronie przyrody, która zakazuje wprowadzania obcych gatunków. W ustawie są jednak przepisy, że dla racjonalnej gospodarki leśnej, rolnej i miejskiej można wprowadzać obce gatunki. A nie mamy czasu na czekanie - przekazywał naukowiec.

Europejski Zielony Ład, odłogowanie gruntów, ochrona krajobrazu, Marek Mrówczyński,  IOR-PIB.

Obowiązkowe odłogowanie gruntów to ochrona krajobrazu, czy szalony pomysł

Przewidywane w ramach tzw. Europejskiego Zielonego Ładu obowiązkowe ugorowanie 10 proc. gruntów rolnych budzi wątpliwości, zwłaszcza wśród samych rolników. - Moje gospodarstwo by zmalało. Malał by obrót, zamiast rozwijać...

Z kolei Adam Ulbrych, przedstawiciel Fundacji EkoRozwoju postawił tezę, że zadrzewienia śródpolne chronią nam infrastrukturę. Dotowane przy zakupie duże gabarytowo maszyny wymagają bowiem wycinki drzew, by swobodnie przejechać. Ale infrastruktura typu przepusty, mosty pozostają takie same, niedostosowane do ogromnych nacisków.

- Gdyby tak naprawdę został zachowany taki krajobraz rolniczy, jaki był kiedyś, to musielibyśmy sprzęt dostosować do krajobrazu, a nie odwrotnie. Musimy iść w stronę pewnej nowoczesności, ale gdzieś jest tego granica. Czy stać nas na przebudowanie wszystkich przepustów, jazów, mostków na wsi tylko dlatego, że jeden rolnik kupił sobie beczkowóz na 30 tys. litrów? No nie stać nas na to - mówił Ulbrych.

Odnosząc się do kwestii topoli, to - jak zaznaczał wiceminister Ciecióra - jest decyzja wynikająca z rozporządzenia Komisji Europejskiej, które warunkuje wypłatę środków w oparciu o sadzenie drzew rodzimych.

- A więc topola, o której pan profesor wspomina, nie kwalifikuje się do drzew rodzimych. Szczególnie to też widać w szkółkach. Sprawdzaliśmy sytuację w szkółkach drzewnych i w zasadzie jest brak dostępności sadzonek topól. Są nasze, rodzime drzewa, które w ramach rozporządzenia unijnego będzie można sadzić - wyjaśniał polityk.

Zapewniał też na koniec, ze w ramach ODR-ów są kształceni specjaliści w zakresie zadrzewień. Program dotacyjny funkcjonuje jednak dopiero od 2021 roku, więc efekt szkoleń, przekazywanej wiedzy i wsparcia dla rolników będziemy mogli ocenić dopiero za jakiś czas.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi aktualnościami.
Advertisement Advertisement
ZOBACZ / 8 Europejski Kongres Menadżerów Agrobiznesu