Rolnik musi dbać o pszczoły. Powstaną specjalne komisje?

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
02-07-2018,18:05 Aktualizacja: 02-07-2018,19:19
A A A

Media pełne są w ostatnich miesiącach historii o śmierci tysięcy pszczół zatrutych nieprawidłowo stosowanymi przez rolników środkami ochrony roślin. Stąd pomysł propagowany m.in. przez środowisko pszczelarskie, by w każdej gminie tworzyć specjalne komisje społeczno-urzędowe ds. tych owadów.

Podczas jednego z czerwcowych posiedzeń sejmowej komisji rolnictwa podkreślano jednak, że procedura w kwestii pszczół nie powinna mieć charakteru stricte społecznego, lecz musi być zinstytucjonalizowana. Dlatego ogromną rolę powinna tu pełnić Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa.

Bożepole, powiat wejherowski, pomorze, oprysk pola rzepaku, wymarłe pszczoły, pszczelarstwo

Pszczoły zbierały nektar, a rolnik opryskiwał pole. Setki pustych uli

- To nawet katastrofa ekologiczna - mówią pszczelarze z Pomorza. W wyniku oprysków rzepaku w miejscowości Bożepole (pow. wejherowski) zginęły pszczoły z około 200 uli. Oprysków dokonano na 60 hektarowym polu rzepaku należącym...
Jej szef, Andrzej Chodkowski nie negował jednak idei powstawania gminnych komisji. Bo o ile administracja rzeczywiście ustali przyczyny i stwierdzi, czy doszło do zatrucia pszczół oraz postara się ujawnić sprawcę, o tyle szacowanie ekonomicznych skutków takiego zdarzenia wykracza już poza kompetencje zarówno PIORiN, jak i inspekcji weterynaryjnej.

- Poza tym wydaje mi się, że wprowadzenie elementu niezależnej wyceny strat byłoby bardzo wskazane i pomocne, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę ewentualne procesy sądowe i dochodzenie odszkodowania za poniesione straty - stwierdził Chodkowski.

Według ówczesnego wiceministra rolnictwa Zbigniewa Babalskiego (zrezygnował z funkcji 26 czerwca) wszelkie tego rodzaju instytucje społeczne, jak przywołane komisje, muszą składać się także z rolników.

- Ale inspekcje robotniczo-chłopskie to relikt czasów dawno minionych i nie chciałbym, aby powoływane komisje działały w taki sposób, jak kiedyś tamte inspekcje. Wydaje mi się, że powinniśmy docierać do świadomości producentów rolnych - mówił Babalski.

pszczoły, Warszawa, miód, owady, pszczoły w Warszawie, pszczoły na dachu hotelu

Pszczoły w miastach radzą sobie lepiej niż na wsi

W Warszawie pszczoły zbierają kilkakrotnie więcej miodu niż hodowane w pasiekach na wsiach i w lasach. - W sprzyjających latach było to nawet 100 kg z ula - powiedział PAP opiekun trzech warszawskich pasiek Marek Barzyk. Barzyk pochodzi z rodziny...
W jego opinii, mimo wiedzy kiedy należy stosować opryski i środki ochrony roślin, niestety nie każdy rolnik przestrzega zasad. I kary powinny być za to dotkliwsze niż obecnie.

- Nie chciałbym w tym momencie obrażać rolników, ale trochę znam polską wieś i doskonale wiem, że czasami jest tak, że to pogoda determinuje pryskanie. Rolnicy dłużej nie czekają, wjeżdżają na pola, a w konsekwencji już blisko do różnorakich sporów i nieporozumień - przekonywał Babalski.

Dyrektor Instytutu Ochrony Roślin - Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu prof. Bożena Łozowicka zwracała natomiast uwagę, że brakuje dla pszczelarzy informacji o toku postępowania w przypadku stwierdzenia zatrucia pszczół. Dlatego często dzwonią oni laboratoriów z pytaniem, co mają robić.

Natomiast w przypadku powoływaniu wspomnianych komisji należałoby zdaniem prof. Łozowickiej ustalić, kto powinien wchodzić w jej skład, kiedy powinna ona pobierać próbki oraz kto powinien odpowiadać za przesłanie tej próbki do badań laboratoryjnych.

pszczoły, aplikacja, warroza, ziBees, nowa aplikacja ziBees, owady

Ta aplikacja może uratować miliony pszczół w Polsce

W Opolu powstaje aplikacja ziBees, która wykorzystuje sztuczną inteligencję, aby wspomagać zarządzanie pasieką np. w zakresie rozpoznawania chorób. Inżynierowie zapraszają pszczelarzy do współpracy. Jednak w działania...
- Jeśli pszczelarz będzie posiadał pełny raport i ekspertyzę, może wystąpić o odszkodowanie, oczywiście jeśli nikt nie podważy prawidłowości procesu próbkobrania. A to się zdarza, ponieważ pszczelarze potrafią pobrać samodzielnie próbkę i jeszcze przetrzymać ją przez kilka dni w lodówce albo nawet poza nią, co sprawia, że próbka nie ma już żadnej wartości - przestrzegała szefowa IOR-PIB.

Inny pomysł niż powoływanie komisji - bo nie ma gwarancji, iż zawsze będzie ona organem wewnętrznie zrównoważonym i nie będzie reprezentować interesów którejś strony - zgłosiła prof. Magdalena Popowska, dyrektor Instytutu Mikrobiologii na Wydziale Biologii Uniwersytetu Warszawskiego.

- Sprawa wydaje się być bardzo prosta. Dlaczego rolnik, który przecież wie, że ma w sąsiedztwie pasiekę, nie zawiadomi o planowanym opylaniu? Wystarczy wprowadzić obowiązek powiadamiania pszczelarzy lub hodowców innych owadów zapylających o planowanych opryskach - sygnalizowała prof. Popowska.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement