Pszczoły zbierały nektar, a rolnik opryskiwał pole. Setki pustych uli

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (em) | redakcja@agropolska.pl
22-05-2018,21:10 Aktualizacja: 22-05-2018,21:52
A A A

- To nawet katastrofa ekologiczna - mówią pszczelarze z Pomorza. W wyniku oprysków rzepaku w miejscowości Bożepole (pow. wejherowski) zginęły pszczoły z około 200 uli.

Oprysków dokonano na 60 hektarowym polu rzepaku należącym do rolnika z Kębłowa.  Jak mówią w rozmowie z portalem lebork24.info pszczelarze i świadkowie, zrobiono to ok. godz. 17, czyli podczas wzmożonej aktywności owadów. Nic więc dziwnego, że prawie wszystkie zapylacze zbierające nektar na kwiatach rzepaku zginęły, a reszta padła podczas powrotu do ula.

Światowy Dzień Pszczół, pszczoła, owady zapylające, pszczoła miodna, bioróżnorodność

Pszczoły będą miały swój dzień. Ich praca warta jest miliardy

20 maja po raz pierwszy obchodzić będziemy Światowy Dzień Pszczół ustanowiony przez ONZ. Jest to inicjatywa Słowenii, która chciała podkreślić znaczenie pszczół dla pozyskiwania żywności i zwrócić uwagę, że stosowanie...

- Niestety, pszczoły w ulu, które wykryją zagrożenie, w tym dziwny zapach od innych pszczół, zabijają je. W ten sposób, skażona pszczoła, nie zatruwa całego ula. Przez ten oprysk straciłem 11 rodzin, ale to nic w porównaniu do tego co stracili niektórzy koledzy - mówi Zygmunt Hazuka z Rejonowego Koła Pszczelarzy w Wejherowie.

Pszczelarze szacują, że wszystkie pasieki w obrębie 5 km od pola, na którym dokonano oprysków zostały zniszczone. Tyle bowiem a nawet więcej może przelecieć owad na zbiór nektaru. Ok. 60 hektarowe pole było głównym miejsce zbioru nektaru dla zapylaczy w okolicy.

- Straciłem całą hodowlę, 30 uli, to dla mnie ogromna strata. Tegoroczne straty to minimum 25 tysięcy złotych, bo miodu, nawet jeśli coś uda się zebrać, nie będę mógł sprzedać - mówi ze łzami w oczach Krzysztof Szymaniak z Bożepola.

Pszczelarze przesłali owady do laboratorium. Dzięki temu będzie można potwierdzić, czy pszczoły zginęły od konkretnego środka chemicznego. Chcą starać się o odszkodowanie albo od rolnika, chociaż tutaj droga może być długa, albo jako grupa pszczelarska z Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.
 

źródło: lebork24.info

Poleć
Udostępnij
Skomentuj