Nie zbywaj gospodarstwa. Ale udowodnij, że nie prowadzisz działalności rolniczej

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
29-08-2021,9:00 Aktualizacja: 28-08-2021,20:56
A A A

Gospodarz nie musi zbywać swojego gospodarstwa, by dostawać pełną emeryturę. Kluczowe jest zaprzestanie w nim działalności rolniczej - powtarza resort rolnictwa. Ale to zaprzestanie "gospodarzenia" trzeba udowodnić.

"Czy Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi planuje nowelizację przepisów dającą prawo do (pełnej) emerytury po osiągnięciu wieku emerytalnego bez zbywania gospodarstwa rolnego?" - brzmi pytanie zawarte w jednej z interpelacji poselskich. Jest ono powtarzane zresztą bardzo często na różnych spotkaniach gospodarzy.

emerytury rolników, krir, ministerstwo rolnictwa, inflacja

Głodowe emerytury rolników i rosnące ceny. KRIR pisze do ministra

Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych domaga się od ministra rolnictwa wprowadzenia - w uzgodnieniu z rządem - indeksacji emerytur rolniczych o stopień inflacji.   We wniosku izby wskazują, że inflacja w ostatnich miesiącach utrzymuje się na...

Resort w odpowiedzi podkreśla, że prawo do emerytury rolniczej, zgodnie z przepisami o ubezpieczeniu społecznym rolników, przysługuje po osiągnięciu wieku emerytalnego i po udokumentowaniu wymaganego stażu ubezpieczeniowego rolniczego.

W celu wypłaty świadczeń emerytalno-rentowych rolniczych w pełnej wysokości, wymagane jest zaprzestanie prowadzenia działalności rolniczej.

"Zarówno emerytura rolnicza, jak i renta rolnicza składają się z dwóch części: składkowej i uzupełniającej. Pierwsza stanowi część ubezpieczeniową świadczenia emerytalnego. Jej wysokość uzależniona jest od długości stażu ubezpieczeniowego i wysokości emerytury podstawowej. Część składkowa wypłacana jest zawsze - niezależnie od prowadzenia, bądź nie, działalności rolniczej" - przypomina Szymon Giżyński, wiceminister rolnictwa.

Jak dodaje, część składkowa jest niska ze względu na to, że jest pochodną opłacanych składek na ubezpieczenie społeczne rolników, które z kolei są dostosowane do możliwości finansowych gospodarzy. Dlatego przewidziano uzupełnienie emerytury i renty rolniczej o część uzupełniającą, wynoszącą 85-95 proc. emerytury podstawowej.

emerytury rolnicze, krus, zus, świadczenia dla rolników

Emerytura Gienka z Plutycz szokuje. Średnia rolników to niecałe 1400 zł

Grubo ponad tysiąc złotych - tyle wynosi różnica średniej emerytury między rolnikami i pobierającymi świadczenia z pozarolniczego sytemu ubezpieczeń. Mniejsze kwoty otrzymują oczywiście ci pierwsi, jak np. Eugeniusz Onopiuk z serialu...

Warunkiem wypłaty części uzupełniającej świadczenia emerytalno-rentowego rolniczego, finansowanej w całości z budżetu państwa, a więc będącej de facto emeryturą państwową, jest zaprzestanie prowadzenia działalności rolniczej w myśl przepisów ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, co często łączy się z przekazaniem gospodarstwa, aby nie przerywać prowadzonej w nim działalności rolniczej. W innym przypadku jest zawieszona.

„W ten sposób państwo finansuje jeden z instrumentów polityki rolnej - stymulowanie wymiany pokoleniowej wśród właścicieli gospodarstw. Zatem, z zasady, część uzupełniająca jest to państwowa rekompensata za zaprzestanie prowadzenia działalności rolniczej i pełni dodatkowo rolę instrumentu polityki rolnej, wspierającego wymianę pokoleniową w rolnictwie, jeżeli dojdzie do przekazania gospodarstwa" - wskazuje wiceminister.

Jednocześnie podkreśla, że przesłanką zawieszenia wypłaty części uzupełniającej emerytury lub renty rolniczej jest prowadzenie działalności rolniczej, a nie samo posiadanie lub dysponowanie własnością gospodarstwa rolnego.

"Zatem rolnik, który będąc właścicielem lub posiadaczem gospodarstwa, faktycznie nie prowadzi w nim działalności rolniczej, może to udowodnić przed organem rentowym i wtedy świadczenie powinno być wypłacane w pełnej wysokości. Za działalność rolniczą w myśl przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników, rozumie się działalność w zakresie produkcji roślinnej lub zwierzęcej, w tym ogrodniczej, sadowniczej, pszczelarskiej i rybnej" - precyzuje wiceszef resortu.

Nie podaje jednak, w jaki sposób emerytowany gospodarz może dowieść, że mimo posiadania gospodarstwa już go de facto nie prowadzi.

Do tego wątku sprawy wrócimy.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj