Biebrzański Park Narodowy wydzierżawił 1,3 tys. ha łąk

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (bea) | redakcja@agropolska.pl
05-06-2015,11:05 Aktualizacja: 05-06-2015,10:53
A A A

1,3 tys. ha bagiennych łąk wydzierżawił różnym podmiotom Biebrzański Park Narodowy; dzierżawcy zobowiązali się kosić je w odpowiedni sposób, co jest ważne m.in. dla ochrony zagrożonych gatunków.

Ośmiu dzierżawców - zarówno osoby prywatne jak i podmioty gospodarcze - park wybrał w drodze przetargu. Wicedyrektor Biebrzańskiego Parku Narodowego Małgorzata Górska poinformowała PAP, że wydzierżawione łąki będą użytkowane przez pięć najbliższych lat "zgodnie z wymogami ochrony zagrożonych gatunków i siedlisk przyrodniczych". Wszystkie te działania są wpisane w zadania ochronne określone dla Biebrzańskiego Parku Narodowego. Jak dodała Górska, biebrzański park wydzierżawia grunty od 2008 r.

Wydzierżawią ponad 100 ha łąk na potrzeby żubrów

Białowieski Park Narodowy zdecydował, że z 55 rolnikami podpisze umowy dzierżawy łąk na obrzeżach Puszczy Białowieskiej. To łącznie ok. 107 ha terenów, które będą wydzierżawione na potrzeby żubrów lubiących w tych miejscach...

Niekoszone tereny zarastają krzewami, trzciną i zostają tam wówczas gatunki jedynie mało wymagające, a migrują m.in. rzadkie gatunki ptaków wodno-błotnych, np. wodniczka, dubelt czy kulik wielki. "Otwarte turzycowiska są także ważnym żerowiskiem orlika grubodziobego, który w Polsce stale gniazduje jedynie w dolinie Biebrzy" - podkreśliła Górska.

Obecnie w dzierżawie jest ok. 8,5 tys. hektarów łąk. "Lokalizacja, powierzchnia i warunki użytkowania zgodne z wymaganiami ochrony przyrody zostały skrupulatnie wskazane przez specjalnie powołany w parku zespół ekspertów. Grunty wydzierżawione w poprzednich latach obejmują także obszary wyłączone z użytkowania takie jak starorzecza, zakrzaczenia czy lasy" - poinformowała Górska.

Wszyscy dzierżawcy są zobowiązani do spełnienia szeregu restrykcyjnych wymagań dotyczących sposobu koszenia bagiennych łąk, by chronić przyrodę. W roku można zebrać jeden pokos. Skoszona biomasa musi być zebrana w ciągu dwóch tygodni w stogi lub bele i wywieziona zimą, gdy bagna są zamarznięte lub gdy grunt jest suchy. Chodzi o to, by sprzęt rolniczy nie zniszczył gleby.

Grunty były wystawiane do ponownych dzierżaw, bo skończyły się poprzednie umowy dzierżawne. Park wyłączył z ponownych dzierżaw i dalszego użytkowania m.in. te miejsca, gdzie wskutek dotychczasowej działalności ograniczono zarastanie terenu drzewami, krzewami. "Dodatkowo ma to na celu stworzenie ostoi łosia, gdzie nie będzie on niepokojony podczas koszenia i będzie miał zapewnioną odpowiednią bazę żerową. Jesienne terminy prac pokrywają się bowiem z bukowiskiem (porą godową - PAP) łosia" - wyjaśniła Górska.

Spośród wydzierżawionych właśnie terenów ok. 900 ha łąk będzie można kosić tylko ręcznie, bez użycia ciężkiego sprzętu mechanicznego

Za wspierające ochronę przyrody użytkowanie łąk bagiennych dzierżawcy, ale też inni użytkownicy takich łąk, np. właściciele prywatni, mogą dostawać dodatkowe unijne dopłaty z programu rolno-środowiskowego w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW). To 1,2 tys. zł do hektara za ochronę ptaków i 1,3 tys. zł za hektar za ochronę cennych siedlisk - przypomina Górska. Wnioski można składać w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do 15 czerwca.

Biebrzański Park Narodowy jest największym polskim parkiem narodowym. Chroni jedne z najcenniejszych w Europie obszary bagienne. To m.in. ostoja łosia, bataliona, wodniczki.(

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement
Advertisement