Copy LinkXFacebookShare

Co robić gdy nawozy drożeją? Cz. 2

Oprócz uregulowania odczynu do poziomu optymalnego dla danej gleby podstawą prawidłowego nawożenia jest jej regularne badanie w okręgowych stacjach chemiczno-rolniczych.

Dawki nawozów muszą być dostosowane do aktualnej zasobności gleby w przyswajalne formy składników na danym polu. Dlatego rolnik musi posiadać wiedzę na ten temat.

Zasobność gleby w makroelementy

Jak rolnik może prawidłowo ustalić dawki nawozów, gdy nie wie ile dostępnych składników pokarmowych znajduje się w glebie? Z analiz Krajowej Stacji Chemiczno-Rolniczej w latach 2013-2016 wynika, że 7 proc. próbek gleby odznaczało się bardzo niską a 22 proc. niską zasobnością w fosfor przyswajalny. W przypadku potasu sytuacja była jeszcze gorsza, a próbek o takiej zasobności było odpowiednio 14 i 24 proc. Udział próbek gleby o bardzo niskiej zawartości magnezu wyniósł 11 proc., a o niskiej 17 proc. Tymczasem obie te klasy zasobności są niedopuszczalne. Rolnik musi dążyć do tego, aby zasobność gleby w składniki pokarmowe była co najmniej średnia.

Zawartość azotu mineralnego w glebie

Duża bardziej skomplikowane jest sytuacja z azotem mineralnym ze względu na bardzo dużą jego mobilność. Można co prawda pobierać próbki gleby przed rozpoczęciem wegetacji i oznaczać zawartość azotu mineralnego w warstwie gleby 0-30, 30-60 i 60-90 cm, ale jest to bardzo kłopotliwe, szczególnie z tej najgłębszej warstwy.

Często warunki pogodowe wręcz uniemożliwiają pobranie próbek. Niekiedy też trudno jest ustalić optymalny moment pobrania próbek. Na wynik badań też trzeba trochę poczekać, chociaż jak sam wiem z własnego doświadczenia, pracownicy stacji starają się jak najszybciej przeprowadzić analizy. Przekazywanie wyników przyspiesza też internet. 

Zasobność gleby w mikroelementy

W praktyce powszechnie stosuje się prewencyjne dokarmianie dolistne roślin mikroelementami. Rolnicy, którzy chcą znać kompleksowy obraz zasobności swoich gleb wykonują badania zawartości przyswajalnych mikroelementów (boru, cynku, manganu, miedzi i żelaza).

Analizy te są jednak dużo bardziej kosztowne niż podstawowych makroelementów, szczególnie dotyczy to boru. Jest to jednocześnie mikroelement, którego najbardziej brakuje w naszych glebach.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące