Susza na polach nie może dziwić. Kwiecień zapisał się w historii

Fot. DK
Tegoroczny kwiecień był trzecim najsuchszym kwietniem w historii jednolitych pomiarów instrumentalnych w Polsce – informuje IMGW-PIB. Opady na większości stacji pomiarowych nie przekroczyły 30 proc. normy wieloletniej. Nic dziwnego, że na polach – zresztą od dłuższego czasu – panoszy się susza.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy (IMGW-PIB) opublikował „Charakterystykę wybranych elementów klimatu w Polsce w kwietniu 2026 roku”. Wynika z niej, że w Polsce pod względem termicznym kwiecień 2026 roku został zaklasyfikowany jako miesiąc chłodny. Jednocześnie był czwartym najcieplejszym kwietniem na świecie.
Według badaczy, średnia obszarowa temperatura powietrza w kwietniu 2026 r. wyniosła w Polsce 7,6 st. C. Tym samym była o 1,1 stopnia niższa od średniej wieloletniej dla tego miesiąca (chodzi o klimatologiczny okres normalny 1991-2020).
Skąpe opady atmosferyczne – susza na polach nie może dziwić
Jak podaje IMGW-PIB, obszarowo uśredniona suma opadu atmosferycznego w kwietniu 2026 r. wyniosła w Polsce zaledwie 11 mm. Zatem była aż o 25,4 mm niższa od normy dla tego miesiąca określonej na podstawie pomiarów w latach 1991-2020. W związku z tym miniony kwiecień należy zaliczyć do miesięcy skrajnie suchych pod względem opadów (30,2 proc. normy). Do tego stopnia, że zapisał się w historii.
„Według klasyfikacji rangowej średniej obszarowej sumy opadów, obejmującej okres od 1951 r., kwiecień 2026 r. plasuje się na 74. pozycji, będąc jednocześnie 3. najsuchszym kwietniem w historii jednolitych pomiarów instrumentalnych w Polsce. Najbardziej zasobny w opady był kwiecień 1970 r. (ze średnią sumą 76,0 mm), najmniej było ich w 2009 r. (zaledwie 6,1 mm)” – wylicza Instytut.
Sumy opadów nie przekroczyły 30 proc. normy wieloletniej
Ponadto z jego danych można wywnioskować, że susza musiała się rozprzestrzenić na polach niemal w całym kraju. Bo sumy opadów w kwietniu 2026 r. wyniosły od poniżej 3 mm w Opolu i Ustce do ponad 30 mm w Tatrach oraz w Gorzowie Wielkopolskim. Przy tym ich rozkład przestrzenny był słabo zróżnicowany. „Na całym obszarze kraju z wyjątkiem Poznania sumy opadów były wyraźnie niższe od normy wieloletniej 1991-2020” – czytamy w opracowaniu.
Jego autorzy wskazują, że w przypadku zdecydowanej większości stacji synoptycznych w Polsce sumy opadów w kwietniu 2026 roku nie przekroczyły 30 proc. normy wieloletniej. To potwierdza dominację warunków skrajnie suchych w skali niemal całego kraju.
„Wartości te zawierały się w przedziale od 5,1 proc. normy w Opolu do 101 proc. normy w Poznaniu” – zaznacza IMGW.
Ponadto z jego zestawienia wynika, że także tegoroczne styczeń, luty i marzec zostały skategoryzowane jako bardzo suche.
Rolnicy zgłaszają potężne straty, chcą szybkiego szacowania
Z kolei Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy (IUNG-PIB), który m.in. przygotowuje co roku cykliczne raporty dotyczące suszy na polach i w sadach, podaje w swoim serwisie, że rozkład przestrzenny sum opadów atmosferycznych w Polsce w pierwszej dekadzie maja 2026 r. był silnie zróżnicowany. Zaś najwyższe wartości dekadowej sumy opadu, osiągające lokalnie 25-30 mm, odnotowano na zachodzie kraju. Natomiast na północy oraz południu Polski kształtowały się zazwyczaj w przedziale od około 10 mm do 25 mm.
Według IUNG-PIB, najniższe wartości dekadowej sumy opadu atmosferycznego wystąpiły w centralnej części kraju. Szczególnie mowa tu o Mazowszu, Kujawach, wschodniej Wielkopolsce oraz województwie łódzkim. „W tych regionach suma opadów najczęściej nie przekroczyła 5 mm, a lokalnie wyniosła poniżej 1 mm” – przekazuje Instytut.

Zatem potężna susza w uprawach na polach, sadach czy stawach, którą zgłaszają rolnicy, ma podstawy w twardych danych. Nic dziwnego, że gospodarze domagają się szybkiego uruchomienia komisji klęskowych i szacowania strat. Zwłaszcza że część upraw trzeba zaorywać i szybko wysiewać inne. Takie, które mogą w tym roku wydać jeszcze jakikolwiek plon.
Przeczytaj również: Pomoc klęskowa – rolnik dostał połowę, choć miał polisę.




