Mięso sekowane w szkole? Resort oświaty o „edukacji zdrowotnej”

Fot. Tytus Żmijewski
Celem wskazania różnych diet jest przekazanie uczniom wiedzy o możliwości urozmaicenia żywienia oraz wskazania innych, wartościowych źródeł białka – twierdzi ministerstwo edukacji w kwestii traktowania mięsa w polskiej szkole. To odpowiedź na wystąpienie rolniczego środowiska.
Chodzi o pismo Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR) z 28 kwietnia 2026 r. do minister edukacji narodowej (MEN) Barbary Nowackiej. Izby wnosiły o zmiany w programie przedmiotu „Edukacja zdrowotna” obowiązującego w szkołach od roku szkolnego 2026/2027. Zaś konkretnie mowa była o Dziale IV „Odżywianie”. Bo według izb, w jego ramach mięso jest w szkole sekowane.
KRiR: mięso odgrywa kluczową rolę w rozwoju dzieci
„W ramach programu tego przedmiotu jeden z działów dotyczy odżywiania. Zgodnie z założeniami programu, promowana będzie dieta wegańska i inne diety oparte na diecie roślinnej, w tym dieta wegetariańska. W związku z powyższym zwracamy się do Pani Minister z wnioskiem o wyjaśnienie, na jakiej podstawie diety z udziałem różnego rodzaju mięsa są dyskryminowane i zostały pominięte w programie przedmiotu?” – brzmiał wniosek KRIR.
Jak w nim podkreślono, dobrze wiadomo, że mięso odgrywa kluczową rolę w rozwoju dzieci. Bo to źródło niezbędnych składników odżywczych, takich jak białko, żelazo, cynk i witamina B12. Są one bardzo istotne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu i rozwoju fizyczno-umysłowego młodego człowieka.
Dlatego izby wystąpiły do szefowej MEN o podjęcie odpowiednich działań. Takich, które przyczynią się do zmiany lub rozszerzenia programu edukacji zdrowotnej. Docelowo powinien on zdaniem izb uwzględniać zrównoważoną dietę, zawierającą również mięso, podkreślając jego znaczenie w życiu człowieka. Tym samym, by przekazywana wiedza w szkole, również o mięsie, była rzetelna.
Mięso w szkole – MEN: trwają prace nad podstawą programową
W odpowiedzi z 7 maja na to wystąpienie dotyczące kwestii mięsa w szkole resort edukacji podkreśla, że wprowadzenie obowiązkowego przedmiotu „edukacja zdrowotna” ma związek z pogarszającymi się wskaźnikami zdrowia całego społeczeństwa. Zaś jego głównym celem jest kształtowanie kompetencji uczniów związanych z „całożyciową” dbałością o zdrowie. Ponadto założeniem jest tu budowanie potencjału zdrowotnego własnego i otoczenia.
Przy tym ministerstwo zaznacza, że obecnie trwają prace nad projektem podstawy programowej kształcenia ogólnego w zakresie przedmiotu „edukacja zdrowotna” (obowiązkowego od 1 września br.). Urzędnicy skierują go do konsultacji publicznych w II połowie maja br. Projekt ma być dostępny m.in. na stronie internetowej MEN.
Wśród przykładów diet – planetarna i śródziemnomorska
„Jednocześnie, odnosząc się do zarzutu o dyskryminację i pominięcie diety z udziałem różnego rodzaju mięsa, pragnę podkreślić, że obowiązująca podstawa programowa kształcenia ogólnego dla szkół ponadpodstawowych wśród przykładów diet wymienia także dietę planetarną i śródziemnomorską, a żadna z nich nie wyklucza spożywania mięsa” – czytamy w piśmie podpisanym przez Katarzynę Lubnauer, wiceminister edukacji.
Jak w nim zaznaczono, celem wskazania różnych diet jest przekazanie uczniom wiedzy o możliwości urozmaicenia żywienia. Dodatkowo chodzić ma o wskazanie innych, wartościowych źródeł białka.
Mięso w szkole – MEN: program promuje aktualną wiedzę medyczną
„Udział w zajęciach ma wyposażyć ucznia w wiedzę i umiejętności związane z komponowaniem zdrowych i urozmaiconych posiłków” – przekazuje MEN.
Ponadto podkreśla, że podstawa programowa kształcenia ogólnego w zakresie edukacji zdrowotnej promuje aktualną wiedzę medyczną. Przy tym dąży do wykształcenia u uczniów umiejętności dokonywania odpowiedzialnych wyborów żywieniowych. Zaś finalnie chodzi o to, by poprawić jakość życia obecnych i przyszłych pokoleń.
Kwestia mięsa w szkołach – m.in. jego udziału w potrawach na stołówkach i ogólnej promocji – była nie tylko przedmiotem wystąpienia KRIR. Bo od dłuższego czasu można w tym temacie mówić o wstępie do ogólnopolskiej dyskusji. Zaś wyjaśnienia MEN moga być szeroko komentowane w przestrzeni publicznej. Zwolennicy wypierania mięsa i produktów odzwierzęcych będą zadowoleni z ewentualnego modelu edukacji idącego w tę stronę. Natomiast nadal – według różnych badań – 90-98 proc. Polaków deklaruje spożywanie produktów mięsnych. Zatem ta przytłaczajaca większość powinna mieć przełożenie na szkolny program.
Przeczytaj również: Rolnictwo w szkołach? KRIR proponuje „zasianie wiedzy”.

