Copy LinkXFacebookShare

DIOZ odpiera zarzuty. Jest oświadczenie w sprawie stada krów

Ośrodku Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt w Pietrzykowie (DIOZ) wydał oświadczenie w sprawie zarzutów znęcania się nad zwierzętami. Powiatowy lekarza weterynarii w Świdnicy wydał nakaz czasowego odebrania stada 13 kóz i 10 krów z ośrodka. 
 
Wójt gminy Dobromierz na wniosek powiatowego lekarza weterynarii w Świdnicy wydał nakaz czasowego odebrania stada 13 kóz i 10 krów, przebywających w nowym Ośrodku Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt w Pietrzykowie. 
 
Kontrola wykazała, że dochodzi do znęcania się nad zwierzętami, ponieważ nie mają one zapewnionych właściwych warunków termicznych w postaci obory. 
 
Lekarz stwierdził jednocześnie, że zwierzęta były leczone i są w dobrej kondycji. Ośrodek od decyzji wójta odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz wydał oświadczenie – informuje swidnica24.pl.
 
"Zarzucono nam, że znęcamy się nad zwierzętami gospodarskimi poprzez przywrócenie krów i kóz naturze oraz utrzymywanie ich w systemie otwartym. Główny zarzut dotyczył niezapewnienia zwierzakom ochrony przed zimnem" – czytamy w oświadczeniu.
 
Zwierzęta trafiły do ośrodka, w którym w sposób nieograniczony mogą korzystać z kilku hektarów ogrodzonych łąk, pastwisk oraz z trzech lasów. Po ich transporcie przystąpiono do przygotowania i budowy ocieplanego budynku dla krów i kóz.
 
W okresie przejściowym, kiedy trwała budowa obórki, której koszt wyniósł ponad 40 tys. zł, zwierzętom zapewniono wiatę namiotową z promiennikami grzewczymi.
 
Pod koniec listopada wiata została porwana przez silne wiatry przechodzące przez region. Przez kilka dni zwierzęta mogły schronić się w pobliskim lesie lub pod prowizorycznym zadaszeniem. Po licznych donosach sprawą zajęła się Inspekcji Weterynaryjnej w Świdnicy. 
 
"Lekarze weterynarii stwierdzili, że wolnym zwierzętom najlepiej będzie nie na wolnym wybiegu, a w oborach, w średniowiecznym systemie na łańcuchach i z takim wnioskiem wystąpili o odbiór naszych zwierząt"- czytamy w oświadczeniu.  
 
W czasie, kiedy zwierzęta korzystały z zakrzewień i zadrzewień ich warunki bytowe były zgodne z przepisami dotyczącymi minimalnych warunków utrzymywania zwierząt gospodarskich.
 
Podczas kontroli wiata dla zwierząt była na ukończeniu i były spełnione minimalne warunki utrzymania zwierząt – czytamy w oświadczeniu.
 
Zdaniem przedstawicieli DIOZ inspekcja robiła wszystko, by zwierzęta z wolnego wybiegu, trafiły na łańcuchy. 
 
Zwracają również uwagę, że koszty budowy pomieszczenia dla zwierząt zostały pokryte z pożyczek, które zaciągnęli wolontariusze.
 
"Dajcie nam żyć, dajcie nam tworzyć i dajcie nam pracować… Rozumiemy, że są tu ludzie, którzy w życiu nic nie osiągnęli i radość osiągają tylko i wyłącznie z gnojenia innych. My jednak na to nie pozwolimy! I nie pozwolimy skazać naszych zwierząt na łańcuchy, a wszystkich uprzejmych zapraszamy do wolontariatu" – apelują przedstawiciele ośrodka.
 
Stado do czasu rozstrzygnięcia Samorządowego Kolegium Odwoławczego zostało zabrane z ośrodka.
 

 

Zobacz nas w Google News

siew rzepaku, przygotowanie stanowiska pod siew rzepaku
Uprawa

Siew rzepaku ozimego krok po kroku

ASF, afrykański pomór świń, 6. i 7. ognisko ASF, ASF 2026, ogniska ASF, świnie, trzoda chlewna, bioasekuracja, hodowla świń, choroby świń
Hodowla

6. i 7. ognisko ASF w Polsce. Kolejne gospodarstwa z wirusem

Aktualności

Traktorzysta miał blisko 5 promili. Pił nawet podczas pościgu

jaja, salmonella, jaja skażone salmonellą, drób, drobiarstwo, bezpieczeństwo żywności, Belgia, Polska, zakażenia, fermy drobiu
Bez kategorii

Jaja skażone salmonellą w Belgii. Polska na liście ostrzegawczej