Brazylia chce wrócić na rynek UE ze swoją wołowiną

Brazylia chce wrócić na unijny rynek mimo nowych wymagań dotyczących importu wołowiny. Dla Polski oznacza to utrzymanie silnej konkurencji. Eksperci wskazują, że sposobem na budowanie przewagi może być jakość, identyfikowalność oraz rozwój niskoemisyjnej produkcji bydła.
Brazylia przygotowała specjalny system dla producentów i zakładów eksportujących mięso do UE. Od 3 września 2026 roku eksporterzy muszą spełniać nowe wymagania dotyczące stosowania środków przeciwdrobnoustrojowych. Komisja Europejska wcześniej wykreśliła Brazylię z listy państw spełniających te warunki.
Skala brazylijskiego eksportu pokazuje jednak, jak ważny jest to rynek. W 2025 roku Brazylia dostarczyła do UE około 120 tys. ton wołowiny, czyli o 30% więcej niż rok wcześniej. Natomiast w pierwszym kwartale 2026 roku eksport przekroczył 47 tys. ton.
Brazylia chce wrócić mimo unijnych wymagań
Brazylia chce wrócić do pełnej obecności na rynku UE, jednak musi przekonać Komisję, że jej system kontroli zapewnia zgodność z unijnymi zasadami. Audyt z października 2025 roku wykazał problemy z wykluczeniem z eksportu mięsa od bydła leczonego estradiolem 17β. W UE stosowanie tej substancji w produkcji zwierzęcej jest zakazane.
„To ważny test wiarygodności europejskiej polityki handlowej” ocenia Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.
Podkreśla również, że unijni rolnicy ponoszą koszty wysokich standardów. Dlatego podobne wymagania powinny dotyczyć także importowanej wołowiny.
Konkurencja dla polskiej wołowiny rośnie
Brazylia chce wrócić na rynek UE w momencie, gdy presja importowa już jest wysoka. Umowa UE–Mercosur przewiduje preferencyjny dostęp dla 99 tys. ton wołowiny rocznie. Ponadto Australia otrzyma docelowo dostęp do kolejnych 30,6 tys. ton. Z kolei Nowa Zelandia korzysta z dodatkowego kontyngentu.
Polska nie może więc opierać przewagi wyłącznie na cenie. Tym bardziej że około 80% krajowej produkcji wołowiny trafia na eksport. W 2025 roku wartość eksportu wyniosła około 3,25 mld euro. Dlatego znaczenie mają jakość, powtarzalność parametrów oraz identyfikowalność.
Osiem dużych zakładów mięsnych pracuje nad marką „Polska Wołowina”, opartą na systemie QMP. Ma ona pomóc budować rozpoznawalność i wspólny standard krajowej produkcji.
Brazylia chce wrócić na rynek UE. Ekoschemat niskoemisyjny może nam pomóc
Konsumenci coraz częściej zwracają uwagę również na środowiskowy wymiar produkcji. Dlatego przedstawiciele branży wskazują na potrzebę ekoschematu „Niskoemisyjna produkcja bydła mięsnego”. System miałby zachęcać gospodarstwa do wdrażania mierzalnych standardów i ograniczania emisji.
„WPR musi dziś przede wszystkim wzmacniać konkurencyjność aktywnych rolników” uważa Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.
Jego zdaniem ekoschemat może pomóc gospodarstwom sfinansować część kosztów dostosowania produkcji do nowych wymagań.
Podobnie uważa Przemysław Gostkiewicz, prezes Grupy Sokołów S.A. Zwraca uwagę na potrzebę zapewnienia zakładom surowca o wysokiej jakości, powtarzalnych parametrach i potwierdzonym standardzie produkcji.
Brazylia chce wrócić na rynek, dlatego odpowiednia skala certyfikowanej produkcji będzie dla Polski coraz ważniejsza.
Wołowina ma znaczenie dla gospodarki
Polska wołowina ma duże znaczenie gospodarcze. Sektor zapewnia tysiące miejsc pracy i generuje wpływy do finansów publicznych. Według przedstawionych szacunków bezpośredni wkład przemysłowej części sektora wynosi około 1,05–1,45 mld zł rocznie.
Do tego dochodzi dodatnie saldo handlu wołowiną na poziomie około 2,3 mld euro, czyli blisko 10 mld zł. Dlatego wsparcie dla niskoemisyjnej produkcji można traktować jako inwestycję w konkurencyjność, eksport i rozwój krajowego sektora.
Polska może budować przewagę poprzez jakość, identyfikowalność i ograniczanie śladu środowiskowego. W tym modelu ekoschemat niskoemisyjny może stać się ważnym narzędziem wsparcia gospodarstw.
Podsumowując, Brazylia chce wrócić na rynek UE mimo nowych wymagań dotyczących produkcji i stosowania środków przeciwdrobnoustrojowych. Dla Polski oznacza to utrzymanie silnej konkurencji na rynku wołowiny. Eksperci wskazują, że przewagę można budować poprzez jakość, identyfikowalność i niskoemisyjną produkcję.
Przeczytaj również: Konsument chce więcej białka. To szansa dla producentów mleka?





