Copy LinkXFacebookShare

Jaja skażone salmonellą w Belgii. Polska na liście ostrzegawczej

jaja, salmonella, jaja skażone salmonellą, drób, drobiarstwo, bezpieczeństwo żywności, Belgia, Polska, zakażenia, fermy drobiu
Jaja skażone salmonellą z belgijskiej fermy Laerco mogły trafić do Polski. Fot. Apra

Jaja skażone salmonellą wywołały poważne ognisko zachorowań w Belgii. Służby potwierdziły już 306 przypadków. Co więcej, w unijnym systemie ostrzegania pojawiła się również Polska. Na razie nie ma jednak potwierdzenia, że skażone produkty trafiły do polskich sklepów.

Źródłem problemu są jaja pochodzące z fermy Laerco BV w belgijskim Geel. Gospodarstwo znajduje się we Flandrii. Belgijska agencja bezpieczeństwa żywności AFSCA potwierdziła co najmniej 306 zachorowań. Ponadto rzeczywista liczba zakażeń może być większa, ponieważ część osób z łagodnymi objawami nie zgłosiła się do lekarza.

Jaja skażone salmonellą. Ponad 300 osób zachorowało

Skala ogniska jest wyjątkowa.

Nigdy nie mieliśmy tak szerokiego skupiska z tak dużą liczbą osób dotkniętych chorobą”, powiedziała rzeczniczka AFSCA cytowana przez Reuters.

Jednocześnie służby nie odnotowały dotąd żadnego zgonu.

Problem wykryto już w maju. Wówczas jaja skażone salmonellą powiązano z jednym z czterech kurników. Dlatego początkowo ograniczenia objęły tylko tę część gospodarstwa. Jednak kolejne przypadki zachorowań doprowadziły do rozszerzenia działań. W sierpniu służby zamknęły całą fermę, a następnie przeprowadzono likwidację drobiu.

Jaja skażone salmonellą mogły trafić do Polski

Według informacji dotyczących systemu RASFF jaja skażone salmonellą zostały wskazane w związku z dostawami do ośmiu państw Unii Europejskiej. Na liście znalazły się Polska, Francja, Luksemburg, Czechy, Włochy, Portugalia, Hiszpania oraz Holandia. Polska pojawiła się więc w unijnym systemie wczesnego ostrzegania.

Jednak trzeba zachować ostrożność. Jaja skażone salmonellą nie zostały dotąd potwierdzone jako produkt sprzedawany polskim konsumentom. Belgijskie służby wyjaśniają, że informacje o dystrybucji w poszczególnych krajach zostały częściowo błędnie zinterpretowane. Dlatego obecnie można mówić o możliwości dotarcia jaj do Polski, a nie o potwierdzonym skażeniu polskiego rynku.

W Belgii i sąsiednim Luksemburgu mogło znaleźć się nawet 2 mln potencjalnie skażonych jaj. Reuters podaje, że część produktów mogła nadal znajdować się w gospodarstwach domowych mimo wcześniejszego wycofania. Dlatego belgijskie służby nadal monitorują sytuację.

Wycofanie jaj i działania służb

Producent Laerco BV przeprowadził kolejne wycofanie produktów. Jaja skażone salmonellą oznaczano kodami 2-BE-1073-01, 2-BE-1073-02, 2-BE-1073-03 oraz 2-BE-1073-04. Pierwsze działania rozpoczęto już w maju, natomiast kolejne wycofanie nastąpiło w sierpniu.

Co więcej, badania wykazały zgodność szczepu bakterii znalezionego na fermie ze szczepem wykrywanym u pacjentów. Początkowo Salmonellę znaleziono w próbce pyłu z kurnika. Następnie bakteria pojawiła się także w kolejnym budynku. Dlatego służby rozszerzyły działania na całą fermę.

Co może oznaczać sprawa dla Polski?

Informacja o Polsce jest ważna przede wszystkim z punktu widzenia bezpieczeństwa żywności. Jaja skażone salmonellą mogły znaleźć się w międzynarodowym łańcuchu dostaw, ponieważ producent prowadził sprzedaż poza Belgią. Jednak na tym etapie brakuje potwierdzenia, że konkretne partie trafiły do polskich konsumentów.

Dlatego polscy konsumenci powinni przede wszystkim śledzić komunikaty właściwych służb. Natomiast osoby posiadające wycofane partie nie powinny ich spożywać. Reuters przypomina również, że dokładna obróbka termiczna jaj zmniejsza ryzyko zakażenia, jednak w przypadku produktu objętego wycofaniem najbezpieczniej go nie używać.

Jaja skażone salmonellą. Jakie są objawy zakażenia?

Spożycie produktów zawierających Salmonellę może prowadzić do salmonellozy. Jaja skażone salmonellą mogą powodować przede wszystkim biegunkę, gorączkę i skurcze brzucha. Objawy mogą mieć różne nasilenie. Ponadto część zakażeń przebiega łagodnie, dlatego nie wszystkie przypadki trafiają do oficjalnych statystyk.

Sprawa belgijskiej fermy pokazuje również znaczenie szybkiego reagowania na sygnały dotyczące bezpieczeństwa żywności. Najpierw ograniczono problem do jednego kurnika. Jednak po pojawieniu się kolejnych przypadków służby zamknęły całe gospodarstwo. Co więcej, uruchomiono procedury wycofywania produktów także poza Belgią.

Podsumowując, jaja skażone salmonellą z belgijskiej fermy Laerco powiązano z co najmniej 306 zachorowaniami. Ponadto potencjalnie skażone produkty mogły trafić do ośmiu państw, w tym Polski. Na razie nie ma jednak potwierdzenia, że trafiły do polskiej sprzedaży. Sprawa pozostaje przedmiotem działań służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo żywności.

Przeczytaj również: Polska wolna od HPAI. Odzyskaliśmy status kraju wolnego

Zobacz nas w Google News

ASF, afrykański pomór świń, 6. i 7. ognisko ASF, ASF 2026, ogniska ASF, świnie, trzoda chlewna, bioasekuracja, hodowla świń, choroby świń
Hodowla

6. i 7. ognisko ASF w Polsce. Kolejne gospodarstwa z wirusem

Aktualności

Śmiertelna orka. Zginął 24-latek przygnieciony przez ciągnik