Copy LinkXFacebookShare

Żywienie trzyfazowe tuczników. Jak poprawić wyniki tuczu?

Żywienie trzyfazowe tuczników
Żywienie trzyfazowe tuczników pozwala lepiej wykorzystać paszę i obniżyć koszty. Fot. Remigiusz Kryszewski

Żywienie trzyfazowe pozwala lepiej dopasować skład paszy do zmieniających się potrzeb tuczników. Odpowiednio prowadzone może ograniczyć koszty żywienia, poprawić zdrowotność stada i wykorzystanie paszy, a jednocześnie zmniejszyć ilość azotu, a także fosforu wydalanego do środowiska.

Koszty paszy stanowią największą część wydatków w produkcji tuczników, dlatego coraz większego znaczenia nabiera precyzyjne żywienie świń. Jednym z rozwiązań jest żywienie fazowe tuczników, w którym wraz ze wzrostem masy ciała zmienia się skład mieszanki.

W praktyce oznacza to dostosowanie poziomu energii, białka, aminokwasów oraz włókna do aktualnych potrzeb zwierząt. Tucznik o masie 35 kg ma bowiem inne wymagania niż świnia zbliżająca się do masy ubojowej.

Dlaczego warto zmieniać paszę w trakcie tuczu?

W systemie jednofazowym ta sama mieszanka stosowana jest przez dużą część lub cały okres tuczu. Takie rozwiązanie jest prostsze organizacyjnie, ale może prowadzić do niedopasowania zawartości składników pokarmowych.

W początkowym okresie zwierzęta intensywnie budują tkankę mięśniową i wymagają odpowiedniej ilości aminokwasów. Wraz ze wzrostem masy ciała zapotrzebowanie na część składników w przeliczeniu na jednostkę energii stopniowo maleje.

Dlatego w żywieniu trzyfazowym można sukcesywnie obniżać poziom białka i lizyny. Pozwala to ograniczyć koszt mieszanki bez pogarszania efektów produkcyjnych.

Mniej białka to również korzyść dla zdrowia

Prawidłowe bilansowanie białka ma znaczenie nie tylko ekonomiczne. Jego nadmiar może sprzyjać niekorzystnym zmianom w przewodzie pokarmowym i zwiększać ryzyko biegunek.

Dobrze dopasowane żywienie tuczników ogranicza ilość niewykorzystanego białka trafiającego do dalszych odcinków jelit. Może to sprzyjać stabilizacji przewodu pokarmowego, a także poprawie wykorzystania składników odżywczych.

Mniejszy nadmiar białka oznacza również niższe wydalanie azotu. Odpowiednie bilansowanie mieszanek pozwala także ograniczać wydalanie fosforu wraz z odchodami.

Trzy fazy żywienia tuczników

Pierwsza faza obejmuje tuczniki o masie od około 30 do 45 kg. Zalecany poziom białka ogólnego wynosi około 16,5%, białka strawnego około 14%, a włókna około 3,4%.

W tym okresie szczególnie ważny jest odpowiedni poziom lizyny strawnej. Jest ona jednym z najważniejszych aminokwasów decydujących o wykorzystaniu potencjału wzrostowego świń.

Druga faza obejmuje masę od około 45 do 75 kg. W tym czasie zawartość białka ogólnego i strawnego można obniżyć o około 1 punkt procentowy, jednocześnie stopniowo zmniejszając poziom lizyny.

W trzeciej fazie, powyżej 75 kg, zawartość białka ogólnego może wynosić około 14%, a białka strawnego niecałe 12%. Jednocześnie zwiększa się udział włókna.

Co pokazały badania?

Podczas badań naukowcy porównywali żywienie jednofazowe, trzyfazowe i pięciofazowe u świń od około 30 do 118 kg.

W systemie jednofazowym poziom białka i lizyny pozostawał stały. W żywieniu trzy- i pięciofazowym zmieniał się wraz z masą zwierząt.

Najwyższy poziom lizyny na początku tuczu zastosowano w systemie pięciofazowym. Zwierzęta osiągały wtedy najwyższe przyrosty i korzystną konwersję paszy w pierwszej części tuczu. Jednocześnie wysoki poziom białka i lizyny w początkowym okresie wiązał się z większym ryzykiem biegunek i konieczności leczenia.

Po przekroczeniu około 65 kg różnice między systemami zaczynały się wyrównywać. Ostatecznie średnie przyrosty dobowe oraz końcowa konwersja paszy były podobne we wszystkich analizowanych modelach.

Pokazuje to, że większa koncentracja składników pokarmowych nie zawsze musi oznaczać lepszy końcowy wynik ekonomiczny.

Energia maleje, włókno rośnie

Przy układaniu dawek nie można koncentrować się wyłącznie na białku i lizynie. Wraz ze wzrostem świń zmienia się również zapotrzebowanie na energię i włókno.

W pierwszej fazie tuczu potrzebna jest bardziej skoncentrowana energetycznie mieszanka. U cięższych zwierząt udział włókna może być większy.

Takie podejście pozwala wykorzystać tańsze komponenty paszowe i jednocześnie lepiej dopasować skład dawki do możliwości trawiennych tuczników.

Rozdrobnienie paszy również ma znaczenie

Na efektywność żywienia wpływa nie tylko skład mieszanki, ale również jej struktura. Według zaleceń około 60% cząstek paszy powinno mieć wielkość poniżej 1 mm.

Drobniejsze rozdrobnienie zwiększa powierzchnię kontaktu paszy z enzymami trawiennymi i może poprawiać jej wykorzystanie. Nie można jednak przesadzać. Zbyt drobna struktura mieszanki może zwiększać ryzyko problemów ze strony przewodu pokarmowego.

Żywienie trzyfazowe wymaga dobrej organizacji

System trzyfazowy nie jest pozbawiony ograniczeń. Wymaga odpowiedniego zaplecza do przechowywania, a także zadawania kilku mieszanek oraz dokładnego ustalenia momentów przejścia między kolejnymi fazami.

Błędy w bilansowaniu mogą szybko przełożyć się na gorsze wyniki. Dlatego ważna jest znajomość zapotrzebowania zwierząt, właściwa jakość surowców i regularna kontrola efektów tuczu.

Dobrze przygotowane żywienie trzyfazowe tuczników pozwala jednak ograniczyć podawanie kosztownych składników wtedy, gdy zwierzęta już ich nie potrzebują. Właśnie w tym tkwi jego największa przewaga ekonomiczna.

Przeczytaj również: Wrzesień był zły dla hodowców – ceny tuczników mocno spadły

Zobacz nas w Google News