Copy LinkXFacebookShare

Czechy odbudowują produkcję wieprzowiny

Czechy odbudowują produkcję wieprzowiny
Czechy odbudowują produkcję wieprzowiny, stawiając przede wszystkim na cyfryzację. Fot. Remigiusz Kryszewski

Czechy chcą ograniczyć uzależnienie od importowanej wieprzowiny i odbudować krajową produkcję świń. Nowa strategia Ministerstwa Rolnictwa stawia na modernizację ferm, automatyzację, cyfrowy monitoring zwierząt i rozwój krajowego przetwórstwa. Skala wyzwania jest duża, ponieważ czeska samowystarczalność w produkcji wieprzowiny wynosi obecnie zaledwie około 46%.

Wieprzowina pozostaje najważniejszym gatunkiem mięsa w czeskiej diecie. Przeciętny mieszkaniec kraju spożywa ponad 43 kg rocznie, a mięso wieprzowe odpowiada za ponad połowę całkowitej konsumpcji mięsa.

Jednocześnie krajowa produkcja od lat nie nadąża za popytem. Czeskie Ministerstwo Rolnictwa chce zmienić tę sytuację poprzez inwestycje w technologie, poprawę konkurencyjności gospodarstw i większe wykorzystanie krajowego surowca.

Samowystarczalność spadła poniżej połowy

Jeszcze w 2014 r. Czechy pokrywały własną produkcją 57,2% zapotrzebowania na wieprzowinę. W 2021 r. wskaźnik nadal przekraczał 50%, jednak później zaczął szybko spadać. W 2024 r. wyniósł 46,1%.

Najnowszy raport czeskiego resortu rolnictwa wskazuje natomiast 46,2% za 2025 r. Oznacza to, że ponad połowa krajowego zapotrzebowania nadal musi być pokrywana dostawami z zagranicy. Skalę zależności od importu dobrze pokazują dane handlowe.

W 2025 r. Czechy sprowadziły około 307 tys. ton wieprzowiny w masie poubojowej, o 7,4% więcej niż rok wcześniej. Wartość importu osiągnęła 22,2 mld koron. Najważniejszymi dostawcami pozostawały Niemcy, Hiszpania, Belgia i Polska. Eksport czeskiej wieprzowiny wyniósł jednocześnie 40,7 tys. ton.

Pogłowie świń zaczęło lekko rosnąć

Sytuacja nie jest jednak całkowicie negatywna. Po wcześniejszych spadkach pogłowie świń w Czechach zaczęło się stabilizować. Pod koniec 2025 r. utrzymywano 1,451 mln świń, czyli o 29,3 tys. sztuk więcej niż rok wcześniej.

Poprawiły się również wyniki reprodukcji. W 2025 r. na lochę przypadało średnio 36,1 urodzonego prosięcia oraz 32,3 odchowanego prosięcia. W całym roku urodziło się około 3,25 mln prosiąt.

Czeskie gospodarstwa poprawiają więc efektywność biologiczną, ale sama wydajność nie wystarcza jeszcze do odbudowania samowystarczalności.

Cyfryzacja ma obniżać koszty produkcji

Jednym z najważniejszych elementów przygotowanej strategii jest cyfryzacja hodowli świń. Resort zakłada, że technologie cyfrowe staną się standardem przede wszystkim w średnich i dużych gospodarstwach.

Planowane jest szersze wykorzystanie automatycznych systemów żywienia, monitoringu mikroklimatu w chlewniach, kontroli zdrowia i reprodukcji zwierząt oraz systemów sterujących wentylacją i zużyciem energii.

Rozwijane mają być również rozwiązania z zakresu precyzyjnego monitoringu stad. W praktyce takie systemy pozwalają na bieżąco gromadzić dane dotyczące zwierząt i warunków panujących w budynkach.

Automatyczny monitoring może wcześniej wykrywać nieprawidłowości w zachowaniu, pobieraniu paszy czy warunkach środowiskowych. Komisja Europejska wskazuje, że technologie cyfrowe mogą pomagać w ograniczaniu nakładów, lepszym wykorzystaniu zasobów, poprawie dobrostanu i zmniejszeniu obciążenia pracowników.

Czechy należą do droższych producentów

Presja na poprawę efektywności nie jest przypadkowa. Według najnowszego raportu czeskiego Ministerstwa Rolnictwa średni koszt produkcji świń w Czechach wynosił w 2024 r. 2,12 euro/kg masy poubojowej ciepłej. Był to drugi najwyższy wynik wśród analizowanych krajów UE, po Austrii.

Koszty czeskiej produkcji były o około 0,30–0,37 euro/kg wyższe niż u najbardziej efektywnych producentów, m.in. w Danii, Holandii, Hiszpanii i Portugalii. Największym problemem okazały się koszty energii, pracy oraz wydatki ogólne.

Co istotne, najlepsze czeskie gospodarstwa osiągały jednak około 1,91 euro/kg, czyli poziom zbliżony do średniej europejskiej. To właśnie w tym obszarze automatyzacja i cyfrowe zarządzanie fermą mają przynieść największe korzyści, przede wszystkim poprzez lepszą kontrolę żywienia, pracy, energii oraz zdrowotności stada.

Nie tylko fermy, ale również ubojnie

Czeska strategia nie ogranicza się do zwiększenia liczby świń. Ważnym elementem ma być również rozwój krajowego przetwórstwa.

Według resortu czeskie ubojnie i zakłady mięsne dysponują niewykorzystanymi mocami produkcyjnymi. Zwiększenie uboju krajowych świń nie musi więc wymagać budowy nowych zakładów. Wsparcie ma być kierowane przede wszystkim na modernizację ubojni, rozbioru mięsa, magazynowania, logistyki i automatyzację produkcji.

Państwo chce również mocniej promować krajowe pochodzenie wieprzowiny, poprawić identyfikowalność surowca oraz zwiększyć udział czeskich produktów w żywieniu zbiorowym i sektorze publicznym.

Więcej czeskiej wieprzowiny na krajowym rynku

Czechy odbudowują produkcję wieprzowiny, a według tego planu wskrzeszenie sektora wieprzowiny ma opierać się nie tylko na zwiększaniu pogłowia. Istotnym punktem ma być poprawa efektywności całego łańcucha, od fermy, przez ubój, aż po przetwórstwo i sprzedaż.

Cyfryzacja nie rozwiąże wszystkich problemów sektora, ale może pomóc ograniczać koszty i szybciej reagować na problemy zdrowotne czy produkcyjne. Przy samowystarczalności wynoszącej około 46% Czechy mają jednak do nadrobienia dużą różnicę.

O powodzeniu strategii zdecyduje przede wszystkim to, czy inwestycje przełożą się na trwały wzrost liczby loch, produkcji prosiąt i krajowych ubojów, a jednocześnie pozwolą producentom konkurować kosztowo z największymi dostawcami wieprzowiny w UE.

Przeczytaj również: Duński model hodowli świń

Zobacz nas w Google News