Copy LinkXFacebookShare

Zmiany w Prawie łowieckim? PZŁ ostrzega ws. szkód w uprawach

zmiany w Prawie łowieckim, ambona  myśliwska
W obywatelskim projekcie zmian w przepisach przewidziano znaczne ograniczenia dotyczące polowań. Fot. DK

Do Sejmu ma trafić obywatelski projekt, który przewiduje duże zmiany w Prawie łowieckim. Właśnie zakończyła się zbiórka podpisów. Polski Związek Łowiecki (PZŁ) ostrzega, że proponowane przepisy uniemożliwiłyby m.in. przeciwdziałanie szkodom w uprawach czynionym przez dzikie zwierzęta oraz działania związane ze zwalczaniem afrykańskiego pomoru świń (ASF).

Rewolucyjne zmiany w łowiectwie zaproponowano w ramach obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej „UWAGA! Polowanie. Zmieńmy prawo łowieckie. Na dobre”. Stoją za nią m.in. partia Zieloni oraz organizacje deklarujące się jako prozwierzęce i ekologiczne. Żeby ich projekt ustawy trafił do Sejmu, potrzebnych było 100 tysięcy podpisów. Tymczasem ich zbiórka zakończyła się dwukrotnie wyższym wynikiem. Bo w sumie podpisów pod zmianami w Prawie łowieckim było ponad 204 tysiące.

Wśród proponowanych zmian są m.in. wprowadzenie publicznego rejestru polowań i zakaz polowań komercyjnych. Przede wszystkim zaś miałyby obowiązywać zakaz polowań w strefie 700 m od wszelkich zabudowań.

PZŁ: takie zmiany wymagają wieloaspektowej oceny

PZŁ w swoim stanowisku z 3 września 2026 r. podkreśla, że uwagi przygotowane przez jego ekspertów wskazują na daleko idące skutki prawne, przyrodnicze, organizacyjne i finansowe tych projektowanych zmian w Prawie łowieckim.

„Analizy te prowadziliśmy już w czasie zbierania podpisów. Jeżeli projekt stanie się przedmiotem prac parlamentarnych, PZŁ jest przygotowany, by przedstawić fakty, twarde dane, realne koszty oraz możliwe konsekwencje proponowanych rozwiązań dla funkcjonowania instytucji państwa” – zapewnia Związek.

I zwraca uwagę, że projekt nie jest tylko prostą korektą kilku przepisów. Przeciwnie, on zmienia definicję łowiectwa i zasady planowania gospodarki łowieckiej. Ponadto ogranicza dopuszczalne metody wykonywania polowań oraz źródła finansowania obecnego systemu. Wprowadza także publiczny rejestr polowań oraz nowe zadania dla administracji państwowej. W ocenie PZŁ, tak szeroka zmiana wymaga pełnej, wieloaspektowej i dogłębnej oceny prawnej, przyrodniczej i finansowo-ekonomicznej.

Zmiany w Prawie łowieckim uniemożliwią ochronę upraw?

Jedną z najpoważniejszych wątpliwości wskazanych przez myśliwych jest wspomniany zakaz strzelania do zwierząt łownych w odległości mniejszej niż 700 m od budynków. Bo według analizy przestrzennej przygotowanej na potrzeby PZŁ, strefa ta mogłaby objąć około 75 proc. powierzchni kraju. Pokazuje to możliwą skalę problemu.

„Tak znaczne ograniczenie dostępu do obszaru prowadzenia gospodarki łowieckiej, połączone z zakazem polowań w nocy, używania termo- i noktowizji oraz polowań z naganką, uniemożliwi wykonywanie planów łowieckich, niezbędne regulowanie liczebności populacji dzikich zwierząt, przeciwdziałanie szkodom w uprawach oraz działania związane ze zwalczaniem ASF” – ostrzega zrzeszenie.

Ponadto – jak dodaje – zmiany osłabią także możliwość reagowania na obecność dzików i innych zwierząt w pobliżu miejscowości oraz dróg. Bo przecież zwierzęta nie respektują granic stref wyznaczonych na mapie. Oznacza to, że skutki proponowanych rozwiązań byłyby dotkliwe dla wszystkich obywateli.

PZŁ: kto przejmie zadania myśliwych i kół łowieckich?

PZŁ przekonuje też, że projekt zmian w Prawie łowieckim nie daje odpowiedzi na ważne pytanie. Mianowicie kto przejmie zadania wykonywane obecnie przez myśliwych i koła łowieckie. Nie określono też w nim, w jaki sposób zostanie zbudowane potrzebne zaplecze terenowe oraz z jakich środków zostanie ono sfinansowane.

Związek zapewnia, że będzie dalej informować opinię publiczną o roli gospodarki łowieckiej i praktycznych skutkach proponowanych zmian. Natomiast jeżeli rozpocznie się proces legislacyjny, zamierza kontynuować działania w oparciu o dane i wyniki analiz eksperckich.

Źródło: PZŁ, własne

Przeczytaj również: Aplikacja do wszystkich strat w rolnictwie? Minister zapowiada.

Zobacz nas w Google News

siew rzepaku, przygotowanie stanowiska pod siew rzepaku
Uprawa

Siew rzepaku ozimego krok po kroku

Aktualności

Traktorzysta miał blisko 5 promili. Pił nawet podczas pościgu

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej