Dopłaty do niesprzedanych ziemniaków? Rolnicy czekają na pomoc

Fot. DK
Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych zwrócił się do resortu rolnictwa o wprowadzenie dopłat do niesprzedanych, pozostających nadal w magazynach ziemniaków. Chodzi o to, by rolnicy mieli jakieś środki na np. utylizację tych zalegających bulw. Bo w związku z nowym sezonem muszą wreszcie opróżnić miejsca do ich przechowywania.
O zapaści na rynku ziemniaków głośno jest od dłuższego czasu. Rolnicy nie mogli sprzedać mniejszej lub większej części swoich zbiorów. Bo – jak wskazywali – sklepy były pełne bulw z importu, m.in. z Niemiec. Jednocześnie ceny skupu spadły dramatycznie. Rezultat musiał być taki, iż wielu plantatorów zostało z zalegającymi ziemniakami. Zaś teraz – jak pisaliśmy – stoją oni w obliczu trudnych decyzji o utylizacji pozostających produktów. Dlatego proszą też ciągle rządzących o pomoc. A jedną z form wsparcia mogłyby by dopłaty do niesprzedanych ziemniaków. Co więcej stanowisko w sprawie wsparcia w wysokości 5 tys. zł do hektara ziemniaków wystosowało niedawno Walne Zgromadzenie Delegatów Lubelskiej Izby Rolniczej.
Minister o skierowaniu do biogazowni i kontraktacji
Pytane o trudną sytuację na rynku ziemniaków Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) zwraca uwagę na ich nadwyżkę. Bo w 2025 r. zbiory sięgnęły ok. 7 mln ton, co oznacza wzrost o ok. 18 proc. rok do roku. Ponadto resort ogłosił akcję „Polski ziemniak – bohater każdego obiadu”. Jej celem było zachęcanie konsumentów do kupowania polskich ziemniaków.
Dodatkowo minister rolnictwa Stefan Krajewski od dłuższego czasu wspominał o możliwości wykorzystania ziemniaków na cele energetyczne. Mianowicie o przerobieniu ich w biogazowniach.
W rozmowie ze stacją RMF FM 12 maja 2026 r. zapewnił, że jest po takich rozmowach z właścicielami biogazowni rolniczych. „I oni deklarują chęć odbioru, zapłacenia za transport, tak żeby nie trzeba było tych ziemniaków niszczyć, wyrzucać” – stwierdził minister.
Dopytywany, czy biogazownie „kupią czy przyjmą?”, a tym samym czy rolnik na tym zarobi, odparł, iż „ograniczymy w ten sposób straty, bo trudno jest na tym dzisiaj zarobić”.
Jednocześnie wskazywał, że dużym problemem i wyzwaniem jest brak kontraktacji. „Rolnik powinien dzisiaj kontraktować czy ziemniaki, czy inne swoje produkty. I wiedzieć już na wstępie, jaką kwotę otrzyma za daną partię towaru. Wymaga to rozwiązań systemowych i nad tym będziemy pracować” – zadeklarował szef resortu rolnictwa
Dopłaty do niesprzedanych ziemniaków – wniosek KRIR
Tymczasem rolnicy powtarzają apel o doraźną pomoc. Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) zwróciła się w tej sprawie 14 maja 2026 r. do MRiRW. Domaga się wsparcia w postaci dopłat dla producentów w zakresie utylizacji ziemniaków jadalnych.
„Producenci ziemniaków w związku z ogromną ich nadwyżką, jaka powstała z ubiegłorocznych zbiorów, nie mają możliwości sprzedaży ziemniaków nie tylko po cenie gwarantującej zwrot kosztów produkcji, ale nawet w cenie utylizacji. Obecnie stracili już nadzieję na sprzedaż surowca. Ale przed kolejnym sezonem muszą opróżnić przechowalnie i podejmują decyzje o utylizacji” – brzmi wystąpienie.
Jak w nim dodano, utylizacja niesprzedanego towaru jest dla gospodarstw dodatkowym i to bardzo wysokim kosztem. Zaś w wielu przypadkach rolnicy nie są w stanie ponosić już kolejnych wydatków.
Zatem -konkludując – KRIR chce wprowadzenie dopłat do niesprzedanych ziemniaków, pozostających nadal w magazynach. Zaś sami rolnicy -plantatorzy ziemniaków – oczekują wsparcia o pilnym charakterze. Bo mamy już przecież nowy sezon produkcji.
Źródło: KRIR, RMF FM, MRiRW
Przeczytaj również: Ubezpieczenia rolnicze się zmienią. Ale problemów nie brakuje.



