Copy LinkXFacebookShare

Zatrzymany traktorzysta. Podczas ucieczki staranował radiowóz

Próba zatrzymania do kontroli drogowej ciągnika rolniczego uruchomiła lawinę niebezpiecznych zdarzeń. Bo 68-letni kierowca najpierw ignorował sygnały policjantów, a potem podjął ucieczkę. Zaś w kulminacyjnym momencie staranował radiowóz, poważnie go uszkadzając. Traktorzysta uciekł, ale ostatecznie został zatrzymany. Grożą mu kara więzienia i sankcje finansowe.

Zaczęło się od tego, że w miniony wtorek (24 marca) dzielnicowi przemierzali m.in. teren gminy Radwanice (pow. polkowicki, woj. dolnośląskie). To wtedy z pozoru rutynowy patrol szybko zmienił się w policyjny pościg.

Brak tablic rejestracyjnych i świateł

Bowiem funkcjonariusze zauważyli poruszający się drogą publiczną ciągnik rolniczy z przyczepą, który nie posiadał tablic rejestracyjnych ani oświetlenia z tyłu. W rezultacie natychmiast podjęli interwencję.

Dali traktorzyście sygnał do zatrzymania przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Ten jednak zignorował polecenia i kontynuował jazdę. Wówczas mundurowi zrównali się z jego pojazdem, a jeden z nich wyraźnie dawał sygnały ręką oraz krzyczał, nakazując zatrzymanie traktora. Mężczyzna skręcił w polną drogę i stanął. Jednak gdy policjant podszedł do maszyny, kierujący nagle ruszył, podejmując próbę ucieczki.

Traktorzysta staranował radiowóz

– Funkcjonariusze ponownie ruszyli w pościg. Po kilkuset metrach traktorzysta zatrzymał pojazd, po czym niespodziewanie włączył bieg wsteczny i staranował radiowóz, pchając go jeszcze przez kilka metrów i obracając w poprzek drogi. Następnie kontynuował ucieczkę – relacjonuje asp. Bartosz Łopatka, p.o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Polkowicach.

Stróże prawa się jednak nie poddali. Opuścili uszkodzony radiowóz i ruszyli w pieszy pościg za ciągnikiem. Po krótkim czasie dotarli do najbliższej miejscowości. Tam znaleźli 68-letniego mężczyznę oraz ukryty za jedną z posesji traktor z przyczepą, którym się poruszał.

Zatrzymany traktorzysta ma kłopoty

Jak się okazało, kierujący był trzeźwy. Ale zarówno ciągnik, jak i przyczepa, nie były dopuszczone do ruchu – nie posiadały rejestracji. Ponadto nie były objęte obowiązkowym ubezpieczeniem OC.

– Traktorzysta został zatrzymany. Teraz odpowie za ucieczkę przed patrolem policji, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Co więcej, także w kieszeni odczuje to wyjątkowo mocno. Bo zapłaci nie tylko za wyrządzone szkody, ale też słoną karę za brak obowiązkowego OC – przekazuje asp. Łopatka.

I przypomina, że brak ważnej polisy OC wiąże się z wielotysięcznymi opłatami. Dlatego powtarza apel policjantów do wszystkich właścicieli pojazdów o dopełnianie obowiązków związanych z ich ubezpieczeniem. Kary za to są dotkliwe. A w przypadku gospodarstw rolnych – oprócz pojazdów – w grę wchodzą także obowiązkowe OC rolników i ubezpieczenie budynków rolniczych.

Przeczytaj również: Dzieci na maszynach rolniczych. Poważne obrażenia w wypadkach.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu