Barwione paliwo rolnicze na ratunek? WIR o „czerwonym dieslu”

Fot. DK
Pilny apel do premiera Donalda Tuska o uruchomienie dopłat do nawozów i paliwa dla rolników wystosowała Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR). Natomiast Wielkopolska Izba Rolnicza (WIR) postuluje rozwiązanie na wzór innych krajów, jakim jest barwione paliwo rolnicze – tzw. czerwony diesel.
Koszty produkcji rolniczej rosną lawinowo. Chodzi w szczególności o następstwa działań wojennych na Bliskim Wschodzie, czyli wzrastające wraz z cenami ropy naftowej i gazu ceny nawozów i paliw. W rezultacie pojawiają się kolejne głosy ze środowiska rolniczego związane ze wsparciem przy zakupach tych środków do produkcji. Wśród nich jest koncepcja, według której wprowadza się do oferty barwione paliwo rolnicze.
KRIR do premiera: konieczne dopłaty do paliwa i nawozów
24 marca z pilnym apelem do premiera Tuska oraz do ministra rolnictwa zwróciła się KRIR. Wnioskuje o uruchomienie dopłat do paliwa dla rolników i nawozów azotowych.
„Obecnie ceny są tak wysokie, że prowadzenie działalności rolniczej stało się nieopłacalne bez pomocy państwa. Rolników nie stać na zakup paliwa na wykonanie wiosennych prac polowych oraz nawozów. To może skutkować tym, że pola pozostaną niezasiane i nie będzie plonów” – napisała KRIR.
Według niej, pomoc mogłaby być wypłacana na podstawie faktur zakupu i równoważnych dokumentów księgowych.
Natomiast w izba z Wielkopolski wskazuje też na rozszerzenie wsparcia, jakim jest zwrot podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego wykorzystywanego do produkcji rolnej. Chodzi o podwyżkę stawki zwrotu do 2 zł na litr oraz zwiększenie limitu zwrotu do 120 litrów na hektar.
Ponadto WIR apeluje o wprowadzenie do obrotu, obok standardowego oleju napędowego B7, oleju napędowego B10. Czyli takiego o zwiększonym do 10 proc. udziale bioestrów – biokomponentów głównie z oleju rzepakowego. Cel? Obniżenie ceny oraz zwiększenie ekologiczności paliwa. Przy tym mogłoby to też poprawić także sytuację na rynku rzepaku.
Barwione paliwo rolnicze – WIR za „czerwonym dieslem”
Dodatkowo wielkopolski samorząd rolniczy postuluje wprowadzenie barwionego paliwa rolniczego (tzw. czerwonego diesla). W tej koncepcji chodzi o olej napędowy o obniżonej stawce akcyzy w wydzielonych dystrybutorach bezpośrednio na stacjach paliw lub w dedykowanych systemach dystrybucji.
Jak przekonuje WIR, takie rozwiązanie funkcjonuje od wielu lat w krajach Europy Zachodniej. Wymienia tu m.in. Belgię, Danię, Francję czy Hiszpanię. Ten „czerwony diesel” przeznacza się do wykorzystania w rolnictwie, leśnictwie oraz innych sektorach „pozadrogowych”.
„Paliwo to, mimo identycznych właściwości technicznych jak standardowy olej napędowy, objęte jest preferencyjną stawką podatkową i odpowiednio oznaczane barwnikiem w celu kontroli jego przeznaczenia” – wyjaśnia izba.
Według niej, wprowadzenie analogicznego rozwiązania w Polsce przyczyniłoby się do realnego obniżenia kosztów produkcji rolnej. Zaś to jest szczególnie istotne w obecnych warunkach rynkowych.
„System tańszego barwionego paliwa od lat działa już w innych krajach. Jest prostszy administracyjnie niż częściowy zwrot podatku akcyzowego. I co najważniejsze – zapewnia natychmiastową ulgę kosztową dla rolników” – wylicza WIR.
Pomoc „paliwowa” dla gospodarstw palącą kwestią
Przy tym przekonuje, iż jej wniosek o barwione paliwo rolnicze podyktowany jest troską o stabilność ekonomiczną gospodarstw. Tym samym – o bezpieczeństwo żywnościowe kraju. Bo umożliwienie bezpośredniego zakupu paliwa rolniczego po obniżonej cenie stanowiłoby istotne wsparcie dla sektora rolnego i poprawiłoby jego konkurencyjność.
Podsumowując, kwestia cen paliw – biorąc pod uwagę wymogi ilościowe współczesnych gospodarstw – pozostaje bardzo ważna. I każde wsparcie w tym zakresie będzie dla rolników pewną ulga. Jednocześnie sprawa – z uwagi na sytuację rynkową – jest pilna.
Natomiast sama koncepcja barwionego była już przedstawiana w zeszłorocznym raporcie „21 postulatów dla wolności rolnictwa”. Ten opisywany przez nas dokument powstał z inicjatywy think-thanku Warsaw Enterprise Institute (WEI). Odpowiadając w tej kwestii, ministerstwo rolnictwa zwracało uwagę, że przyjęcie tego rozwiązania wiązałoby się z koniecznością poniesienia przez budżet państwa dodatkowych nakładów. Wymieniało m.in. konieczność zapewnienie zaplecza laboratoryjnego czy stworzenia wyspecjalizowanych służb kontrolnych. Resort podnosił również obawę, że sprzedaż takiego paliwa na wybranych stacjach mogłaby utrudnić do niego dostęp. Szczególnie dotknąć mogłoby to w jego ocenie małe gospodarstwa.
Przeczytaj również: Ceny paliw ciosem dla rolników. Apelują ws. obniżki akcyzy i VAT.
Źródło: KRIR, WIR, WEI





