Reklama
Wycielenia pod nadzorem sztucznej inteligencji
calfcam_system_wykrywania_porodow_bydlo_mleczne
System na podstawie zachowania się zwierząt informuje o rozpoczęciu akcji porodowej na 20-40 minut wcześniej. Foto_firmowe
Nowoczesne technologie coraz częściej wkraczają do hodowli bydła, przynosząc realne korzyści zarówno dla hodowców, jak i samych zwierząt. Jednym z takich rozwiązań jest system monitorowania porodów CalfCam, oparty na analizie obrazu z kamer oraz algorytmach sztucznej inteligencji.
System monitorowania porodów CalfCam, stworzony przez firmę Promity sp. z o.o. od sierpnia 2024 r. działa w Stadninie Koni "Nowe Jankowice" sp. z o.o. To rozwiązanie oparte na analizie obrazu wideo z kamer oraz algorytmach sztucznej inteligencji (AI), które automatycznie wykrywa zbliżające się wycielenie i powiadamia o tym hodowcę.
W każdym kojcu porodowym zamontowano cztery kamery z funkcją nocnego widzenia, rozmieszczone po przekątnej na suficie. Taki układ umożliwia jednoczesną obserwację wszystkich zwierząt znajdujących się w danym sektorze. Co istotne, system nie wymaga specjalistycznego sprzętu, wystarczą proste kamery o rozdzielczości 1 Mpx, które łączy się z centralą zasilającą i routerem.
Obraz z kamer trafia do serwera, gdzie jest analizowany przez autorskie oprogramowanie i na podstawie zachowania krów przewiduje moment porodu.
CalfCam przesyła powiadomienia o rozpoczęciu porodu za pomocą SMS-ów lub połączeń głosowych. Użytkownik może również z poziomu aplikacji mobilnej podglądać obraz z kamer. W przypadku stwierdzenia aktywności porodowej hodowca otrzymuje alert nawet 20-40 minut przed pojawieniem się pęcherza płodowego, co daje wystarczająco dużo czasu na reakcję.
– System analizuje m.in. częstotliwość i intensywność skurczów, co pozwala dokładnie przewidzieć moment rozpoczęcia wycielenia. Jeśli użytkownik nie zareaguje, system automatycznie ponawia powiadomienie – tłumaczy Łukasz Sędek, Promity sp. z o.o.
Wśród największych korzyści z wdrożenia CalfCam jest możliwość zdalnego nadzoru nad sektorem porodowym bez potrzeby fizycznego wchodzenia do obory. Ogranicza to stres zwierząt i zmniejsza ryzyko zatrzymania akcji porodowej. Co więcej, jeśli krowa pozostaje w kojcu po porodzie przez kilka dni, system pozwala wykryć objawy zalegania poporodowego.
System może obsługiwać dowolną liczbę kojców, a jego rozbudowa jest prosta i szybka. W tym celu wystarczy dodać kolejne kamery, a w razie takiej potrzeby, lokalny serwer do przetwarzania danych.
– Według naszych analiz, w stadzie 100 krów system pozwala uniknąć średnio 3 brakowań rocznie, co przy wartości jednej krowy na poziomie 9 tys. zł daje 27 tys. zł oszczędności. Do tego dochodzą mniejsze straty cieląt (4 sztuki to około 4 tys. zł) i brak konieczności dodatkowego odchowu jałówek na remont stada (21 tys. zł). Hodowca może również uniknąć straty 30 tys. litrów mleka, co przy cenie 2,2 zł za litr daje 66 tys. zł. Tak więc łączna jego oszczędność może sięgać nawet 118 tys. zł rocznie – wylicza Łukasz Sędek.
Więcej informacji na temat hodowli systemu CalfCam znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Bydło" nr 3 (maj-czerwiec 2025)
Nasz magazyn można zaprenumerować w tradycyjnej formie TUTAJ oraz w e-prenumeracie TUTAJ
Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals)


