Copy LinkXFacebookShare

Ognisk ASF nie ma od 12 dni. Cisza przed burzą?

Hodowcy i producenci trzody chlewnej z całej Polski z uwagą śledzą sytuację na terenach występowania afrykańskiego pomoru świń. Póki co wydaje się, że problem rozprzestrzeniania się wirusa w kolejnych gospodarstwach trochę ucichł.

Ostatnie ognisko ASF u świń zostało ujawnione 28 lipca czyli niemal dwa tygodnie temu. Czy w związku z tym możemy sądzić, że najgorsze mamy już za sobą? Krzysztof Jażdżewski, zastępca głównego lekarza weterynarii uważa, że choroba wyciszy się dopiero w drugiej połowie września, a w najbliższym czasie mogą pojawić się nowe ogniska.

– W obszarach gdzie są chore dziki jest wysoka aktywność na polach, sprzęt wjeżdża i wyjeżdża z gospodarstwa non stop i jeździ po skażonym terenie. Przywozi się do gospodarstwa słomę świeżą zebraną. W tym momencie jeśli ktoś ma świnie jest narażony na to, że może u niego coś wystąpić. Poza tym jest zbieractwo leśne – tłumaczy Krzysztof Jażdżewski.

Wirus ASF latem szerzy się więc głównie przez wzmożoną aktywność ludzi związaną ze żniwami, ale także zbieractwem leśnym. Stąd nie jest wykluczone, że w najbliższym czasie Główny Inspektorat Weterynarii poinformuje nas o kolejnych ogniskach pomoru.

Afrykański pomór świń w 2016 r. intensywnie szerzył się właśnie latem. 23 ognisko tej choroby tj. ostatnie w ubiegłym roku zostało wykryte 30 września. Tylko w tym miesiącu pojawiło się ich pięć.

Z kolei ogniska ASF rzeczywiście były wykrywane w trakcie trwania ubiegłorocznych żniw oraz tuż po ich zakończeniu. W sierpniu GIW odnotował aż 15 ognisk a przerwa między piątym, które wybuchło 1 sierpnia a czwartym wynosiła ponad miesiąc.

Zobacz nas w Google News

siew rzepaku, przygotowanie stanowiska pod siew rzepaku
Uprawa

Siew rzepaku ozimego krok po kroku

Aktualności

Traktorzysta miał blisko 5 promili. Pił nawet podczas pościgu

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

jaja, salmonella, jaja skażone salmonellą, drób, drobiarstwo, bezpieczeństwo żywności, Belgia, Polska, zakażenia, fermy drobiu
Bez kategorii

Jaja skażone salmonellą w Belgii. Polska na liście ostrzegawczej