Ustawa „odorowa” się zbliża? Resort odpowiada rzecznikowi

Tak zwana ustawa odorowa zapowiadana jest od lat. Jednocześnie mogłaby być ona problemem dla rolników, zwłaszcza tych hodujących zwierzęta. Jaki jest stan prac nad tym – dotyczącym uciązliwości zapachowych – aktem prawnym? Znamy odpowiedź resortu klimatu i środowiska na wystąpienie rzecznika praw obywatelskich w tej sprawie.
Przed kilku laty, gdy ustawa dotycząca materii przeciwdziałania uciążliwościom zapachowym była blisko, projekt zarzucono po głośnym oporze ze strony rolniczego środowiska. Bo rolnicy obawiali się skutków tych rozwiązań prawnych dla ich gospodarstw. Zaś w głównej mierze chodziło o te z produkcją zwierzęcą, a więc emitujące czasem brzydkie zapachy.
Gospodarze mieli zastrzeżenia, że przepisy nowej ustawy wpłyną negatywnie na bieżącą produkcję w postaci np. wzmożonych skarg, kontroli, procesów itp. Jednocześnie ich zdaniem mogłyby one stanowić tamę dla rozwoju gospodarstw, np. budowy nowych budynków inwentarskich.
Projekt miał być gotowy w zeszłym roku
Od dłuższego czasu losami tzw. ustawy odorowej interesuje się rzecznik praw obywatelskich (RPO). A ściślej rzecz biorąc, rzecznicy kilku kadencji. I tak np. w 2024 r. na jedno z wystąpień RPO, Ministerstwo Klimatu i Środowisko (MKiŚ) odpowiedziało, że skupia się na przygotowaniu kompleksowego rozwiązania. W rezultacie regulacja miała dotyczyć nie tylko uciążliwości zapachowych pochodzenia rolniczego, ale również z produkcji przemysłowej czy sektora komunalnego.
Z kolei w 2025 r. – jak pisaliśmy – ministerstwo informowało o tych pracach w odpowiedzi na interpelację poselską. Wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta potwierdził wysiłki na rzecz przepisów o przeciwdziałaniu uciążliwościom zapachowym. Co więcej, zapewniał, iż urzędnicy opracowują je we współpracy z m.in. ekspertami w danej dziedzinie. W pierwszym etapie resort zlecił przygotowanie ekspertyzy dotyczącej określenia poziomów emisji stężenia zapachowego dla wybranych gałęzi przemysłu i przedsięwzięć.
Przy tym wiceminister deklarował przygotowanie projektu ustawy i uzyskanie wpisu do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów do końca 2025 r. Zaś proces legislacyjny planowany był na rok 2026.
Ustawa „odorowa” nie wyszła z ministerstwa
Do sprawy wrócił niedawno RPO, prosząc o informacje, na jakim etapie znajdują się prace nad ustawą „odorową”. W odpowiedzi z 15 maja 2026 r. Krzysztof Bolesta podaje, że w MKiŚ nadal trwają „wewnętrzne prace uzgodnieniowe::
- nad przygotowanymi rozwiązaniami prawnymi dotyczącymi uciążliwości zapachowej;
- związane z przygotowaniem wniosku o wpis projektu do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów;
- związane z opracowaniem oceny skutków regulacji (OSR).
„Działania te stanowią kolejny etap prac zmierzających do przygotowania kompleksowej regulacji prawnej w tym obszarze” – stwierdził wiceszef MKiŚ.
Dodatkowo zaznaczył, iż po zakończeniu etapu uzgodnień wewnętrznych projektowane rozwiązania – zgodnie z obowiązującym procesem legislacyjnym – będą przedmiotem uzgodnień międzyresortowych oraz konsultacji społecznych.
Zatem póki co ustawa odorowa nie wyszła poza ministerstwo. I raczej – co można wywnioskować z jego tłumaczeń – raczej nie traktuje się jej tam w kategorii spraw pilnych.
Przeczytaj również: Ochrona produkcji rolnej w ustawie. Co zawiera projekt?
Więcej z tej kategorii
Skup mleka. Marzec 2026 z wyraźnym wzrostem dostaw
Auto w gospodarstwie pracuje inaczej niż w mieście – jak rozpoznać pierwsze oznaki zużycia?
Inwestycje rolników w OZE – kiedy nabór, jakie zmiany?


