Copy LinkXFacebookShare

Podpalona stodoła. Policjanci z gospodarzem ratowali dobytek

Za podpalenie stodoły ma przed sądem odpowiadać zatrzymany 26-latek. Szybka reakcja policjantów i współpraca z gospodarzem przyczyniły się do znacznego ograniczenia strat pożarowych.

Patrolujący w minioną sobotę (25 stycznia) teren Staszowa (woj. świętokrzyskie) stróże prawa zauważyli wydobywający się dym z wnętrza drewnianej stodoły na jednej z posesji. Od razu ruszyli tam i zaalarmowali nieświadomych domowników o zagrożeniu.

„Funkcjonariusze pomogli 46-letniemu właścicielowi budynku wyprowadzić dwa samochody oraz ugasić ogień jeszcze przed przybyciem strażaków. Na szczęście w związku z wczesnym ujawnieniem zarzewia ognia i podjętymi działaniami, nie doszło do rozprzestrzenienia się pożaru. Wartość strat pokrzywdzony oszacował na kwotę 3 000 zł” – przekazała w komunikacie Komenda Powiatowa Policji w Staszowie.

Jak w nim dodano, już wstępne ustalenia na miejscu zdarzenia wskazywały na to, że przyczyną pożaru stodoły mogło być podpalenie.

„Drobiazgowa praca policjantów oraz szczegółowa analiza materiału dowodowego przyniosła oczekiwane efekty. W poniedziałkowe (27 stycznia – red.) popołudnie kryminalni zatrzymali 26-latka, mieszkańca gminy Staszów. Wówczas trafił on do policyjnego aresztu, a dziś (29 stycznia – red.) przed południem usłyszał zarzut” – poinformowała staszowska KPP.

Zgodnie z obowiązującym prawem, za podpalenie mężczyzna za kratami spędzić może nawet 5 lat.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!