Copy LinkXFacebookShare

Podpalenia u rolników. Spłonęły baloty i budynek z ciągnikiem

podpalenia u rolników, zatrzymany
Zatrzymany 39-latek będzie odpowiadał za podpalenie balotów słomy na polu.
Fot. KPP Wieluń

Poważne straty w gospodarstwach powstały w wyniku pożarów balotów słomy na polu oraz budynku gospodarskiego z ciągnikiem rolniczym. W obu przypadkach stwierdzono, że u rolników miały miejsce podpalenia. Podejrzani o te czyny usłyszeli zarzuty. Jeden z nich to strażak-ochotnik.

W minioną niedzielę (17 maja 2026 r.) policjanci z Wielunia (woj. łódzkie) otrzymali informację o pożarze balotów słomy na polu w miejscowości Bieniec. Już na miejscu od strażaków usłyszeli, że mogło dojść do podpalenia u rolników. Ponadto patrol ustalił na podstawie relacji świadków, że w pobliżu miejsca pożaru chwilę wcześniej widzieli oni 39-letniego mieszkańca powiatu wieluńskiego. Zaś ten już kiedyś dokonywał podpaleń i w związku z tym był skazany prawomocnym wyrokiem. W związku z tym funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania mężczyzny.

Dzielnicowy poza służbą zatrzymał podejrzanego

„Na polnej drodze pomiędzy miejscowością Pątnów i Dzietrzniki napotkali dzielnicowego, aspiranta sztabowego Damiana Pęcherza, który w dniu wolnym od służby, wiedząc o zdarzeniu i będąc akurat w pobliżu, ujął podpalacza, a następnie przekazał patrolowi” – relacjonuje st. asp. Katarzyna Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu.

Jak dodaje, 39-latek w chwili zatrzymania był pijany, miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. W rezultacie noc spędził w policyjnym areszcie.

W wyniku pożaru – jak się okazało – spaleniu uległo około 350 sztuk balotów o wartości 20 tysięcy złotych. Zarzut uszkodzenia tego mienia poprzez podpalenie 39-latek usłyszał w prokuraturze, gdzie został doprowadzony po wytrzeźwieniu. Co więcej, śledczy wystosowali wniosek o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu.

„Z uwagi na to, że mężczyzna dopuścił się przestępstwa w warunkach recydywy, może mu grozić kara nawet do 7,5 roku pozbawienia wolności” – przekazuje Katarzyna Stefaniak.

Podpalenia u rolników dokonał strażak z OSP

Służby ratunkowe interweniowały także 13 maja w gminie Gorzów Śląski (pow. oleski, woj. opolskie). Tam w płomieniach stanął budynek gospodarski, który ostatecznie uległ całkowitemu zniszczeniu. Ponadto spalił się także ciągnik rolniczy. Straty wstępnie oszacowano na ponad 100 tysięcy złotych.

pożar w gospodarstwie, pożar ciągnika
W wyniku podpalenia, spłonął budynek w gospodarstwie oraz ciągnik rolniczy.
Fot. KPP Olesno

„Zaraz po ugaszeniu pożaru do działań przystąpili policjanci, którzy przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczyli ślady, ustalali i przesłuchali świadków. Na miejscu pracował również powołany biegły z zakresu pożarnictwa” – brzmi komunikat KPP w Oleśnie.

Wszystko wskazywało na celowe podłożenie ognia. W związku z tym mundurowi rozpoczęli typowanie potencjalnych sprawców. Niedługo po zdarzeniu zatrzymali 41-latka. Był nim strażak z OSP, który brał udział w gaszeniu tego pożaru. Dodatkowo funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna przed podpaleniem wyłączył zasilanie kamer monitorujących posesję.

Mężczyzna usłyszał już zarzut związany z dokonaniem podpalenia u rolników. „41-latek przyznał się, do zarzuconych mu czynów, tłumacząc, że nie wie, dlaczego to zrobił” – podali stróże prawa.

Prokurator zastosował wobec niego wolnościowe środki, w tym dozór policyjny, zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych, zakaz opuszczania kraju oraz nakaz powstrzymywania się od wszelkiej formy działalności w strukturach OSP. Jego sprawa trafi do sądu. Grozi mu od roku do 5 lat pozbawienia wolności.

Przeczytaj również: Pożar silosu. Wewnątrz było 1000 ton rzepaku.

Zobacz nas w Google News

pierwsze ognisko ASF u świń, ognisko ASF, ASF, afrykański pomór świń, trzoda chlewna, warchlaki, GIW
Aktualności

Pierwsze ognisko ASF u świń! Wirus na fermie warchlaków

Aktualności

Pożar ciężarówki z żywymi kurczakami. Na naczepie 5 tys. ptaków