Zagrożenie dla polskiej wieprzowiny, czyli Mercosur i Ukraina

Dyskusja o umowie UE–Mercosur wraca regularnie, ponieważ dotyczy przyszłości europejskich producentów trzody chlewnej. Z kolei Ukraina ma jeszcze większy potencjał produkcyjny. Oba rynki stanowią zagrożenie dla polskiej wieprzowiny.
Podczas Targów Ferma w Łodzi odbyła się debata pod hasłem: Mercosur, Ukraina, Polska – co nas czeka? Jej uczestnicy rozmawiali o zagrożeniach, szansach i koniecznych zmianach w sektorze trzody chlewnej.
Mercosur: małe liczby, duże konsekwencje
Na pierwszy rzut oka limity importowe w umowie UE-Mercosur wydają się niewielkie, jednak eksperci studzą optymizm. Ich zdaniem problem nie dotyczy samej skali, lecz kierunku zmian
Limit importu wieprzowiny z krajów Mercosur wynosi 25 tys. ton. To niewiele, ponieważ produkcja w UE sięga około 20 mln ton rocznie. W dodatku Polska produkuje ok. 2 mln ton.
– Można odnieść wrażenie, że to żaden problem – zauważył dr Łukasz Kryszak z Agro Integracji.
Jednak, jak podkreślił, to tylko pozory, co może stanowić zagrożenie dla polskiej wieprzowiny.
– W takie założenia nikt nie wierzy. Nawet jeśli kontyngenty będą przestrzegane na początku, w dłuższej perspektywie zostaną zwiększone – dodał ekspert.
Dlatego kluczowe znaczenie mają mechanizmy rynkowe. Każda umowa handlowa działa w dwie strony, ponieważ partnerzy oczekują realnych korzyści. Co więcej, presja na zwiększanie limitów zwykle rośnie z czasem.
Zagrożenie dla polskiej wieprzowiny. Tańsza produkcja w Brazylii zmienia zasady gry
Kraje Mercosur, a szczególnie Brazylia, mają przewagę kosztową. Produkcja jest tam tańsza, ponieważ koszty pasz są niższe, a regulacje środowiskowe mniej restrykcyjne.
– Koszty produkcji tuczników w Brazylii są znacząco niższe. Przy takiej skali i kosztach naturalne jest, że będą szukać większego eksportu – podkreślił Łukasz Kryszak.
Dlatego nawet niewielki import może z czasem wpływać na ceny i opłacalność produkcji w UE. Co więcej, konkurencja nie ograniczy się tylko do rynku europejskiego i może stanowić zagrożenie dla polskiej wieprzowiny.
Eksport pod presją. Nie tylko rynek UE
Część ekspertów zwraca uwagę na inny problem. Nie chodzi tylko o import do Europy, lecz o globalną konkurencję.
– Większym zagrożeniem jest to, że Brazylia zacznie wchodzić na rynki, na które dziś eksportujemy. To tam możemy stracić najwięcej i to jest zagrożeniem dla polskiej wieprzowiny – ocenił Bogusław Prałat, prezes PZNPŚ.
Dlatego pojawia się pytanie o przyszłość produkcji w UE. Czy zwiększać skalę, czy raczej dostosować ją do nowych realiów? To kluczowy dylemat dla branży.
Zagrożenie dla polskiej wieprzowiny: Ukraina to potencjał większy niż Mercosur
Jeszcze większe emocje budzi jednak możliwa integracja Ukrainy z rynkiem unijnym. Eksperci wskazują na ogromny potencjał produkcyjny naszego wschodniego sąsiada i wielkie zagrożenie dla polskiej wieprzowiny.
– Jeżeli wpuścimy Ukrainę do UE na ogólnych zasadach, możemy zwijać interes. Oni są w stanie wyżywić całą Europę – ostrzegał dr Janusz Wojtczak z POLPIG-u.
Co więcej, historia Polski pokazuje, jak szybko zmieniają się warunki gry. Bariery zdrowotne i handlowe (choroba Aujeszkyego) potrafią zatrzymać rozwój całego sektora.
Ukraina rośnie i przyciąga inwestycje
Rolnictwo na Ukrainie rozwija się dynamicznie. Powstają duże fermy, a koszty produkcji pozostają relatywnie niskie.
– To przypomina sytuację z Chin. Liczyliśmy na eksport, a oni szybko się odbudowali. W perspektywie 10 lat Ukraina może być dużym zagrożeniem dla polskiej wieprzowiny – wskazał Bartosz Czarniak z POLSUS-u.
Dlatego branża powinna szukać nowych rynków. Wśród nich pojawiają się Indie, ponieważ to ogromny rynek konsumencki.
Zagrożenie dla polskiej wieprzowiny nie dziś, ale jutro
Nie wszyscy eksperci oceniają sytuację tak samo. Część z nich tonuje nastroje i wskazuje na obecne różnice w skali produkcji.
– Na dziś zagrożenie dla polskiej wieprzowiny nie jest jeszcze tak duże, jednak potencjał wzrostu Ukrainy jest znaczący – ocenił Łukasz Kryszak.
Dlatego problem ma charakter długoterminowy. Dziś różnice są widoczne, jednak w przyszłości mogą się szybko zmniejszyć.
Podsumowując, umowa z Mercosur nie wydaje się groźna na pierwszy rzut oka, jednak w dłuższej perspektywie może zmienić rynek. Z kolei Ukraina stanowi jeszcze większe wyzwanie, ponieważ ma ogromny potencjał produkcyjny. Dlatego branża powinna już teraz przygotować strategię i szukać nowych rynków zbytu.
Przeczytaj również: Rolnicy produkują żywność, ale czują się niedoceniani





