Copy LinkXFacebookShare

Rząd i posłowie mówią co innego o podatku od handlu w sieci

Zamieszania z podatkiem detalicznym ciąg dalszy. Wiesław Janczyk, wiceminister finansów stwierdził, że nie obejmie on e-handlu. Ale pracujący nad projektem posłowie prostują, że chodzi tylko o zagraniczne sklepy, a polskie podatek mają płacić.

– Wyłączono z dyskusji niektóre obszary, w których trudno było uzyskać akceptację społeczną dla tego projektu. Tak, handel w sobotę i w niedzielę, ale też cała sfera handlu internetowego, która ostatecznie nie zostanie opodatkowana – mówi w rozmowie z PAP wiceminister odpowiedzialny za przygotowanie dokumentu.

Posłowie PiS, którzy organizują konsultacje społeczne z handlowcami twierdzą, że to nieporozumienie. Adam Abramowicz i Michał Cieślak uważają, że ministrowi Janczykowi chodziło jedynie o podatek od zagranicznych sklepów, a dokładniej od firm kurierskich. W pierwotnym projekcie ustawy MF chciało, by to właśnie kurierzy pobierali daninę od paczek zamawianych w zagranicznych e-sklepach.

– Objęta podatkiem będzie każda sprzedaż, w której mamy paragon. A przecież sklepy internetowe też muszą je wystawiać. Ten przychód jest księgowany jak każdy inny i będzie opodatkowany – tłumaczy portalowi money.pl poseł Cieślak, który pracuje nad nowymi przepisami.

– Proszę zajrzeć do założeń opodatkowania sprzedaży detalicznej. Tam nie ma na ten temat ani słowa. Definicja podatnika mówi natomiast wyraźnie, że chodzi o każdą sprzedaż detaliczną – dodaje Abramowicz.

Cieślak mówi, że nie ma w Polsce rozróżnienia na sklep stacjonarny i internetowy. I nie da się takiej definicji wprowadzić. – Kupowałem ostatnio lodówkę w zwykłym sklepie. Pan przy kasie stwierdził, że zapisze to jako zlecenie internetowe, to przyjdzie ona bezpośrednio do domu. A przecież byłem w sklepie. Nawet nie dotknąłem komputera – mówi poseł.

Portal money.pl o wyjaśnienia poprosił resort finansów, gdzie stwierdzono, że nie będzie miało znaczenia czy e-sklep jest polski, niemiecki czy holenderski. – Zgodnie z informacją przekazaną przez wiceministra finansów Wiesława Janczyka handel internetowy będzie zwolniony z podatku od sprzedaży detalicznej – informuje osoba z resortu. Nie podała jednak, jak ministerstwo zamierza rozróżniać sprzedaż internetową od stacjonarnej.

Ostateczny projekt ma zostać zaprezentowany w ciągu dwóch-trzech tygodni.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!