Traktorem uciekał policji. W „dwukółce” wiózł małą wnuczkę
traktor_dziecko1
W opinii małopolskiego samorządu, małe gospodarstwa mają mimo wszystko duży potencjał rozwojowy. Fot. Dariusz Kucman
Mnóstwo kłopotów ma 70-letni traktorzysta, który po pijanemu uciekał przed policjantami, a w przyczepce przewoził 8-letnią wnuczkę.
Wszystko zaczęło się, gdy policjanci podczas patrolowania małej wsi w pobliżu Rzeczenicy (pow. człuchowski, woj. pomorskie) zauważyli ciągnik rolniczy z przyczepą (tzw. dwukółką).
Za kierownicą siedział znany im mężczyzna, nieposiadający uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.
"Funkcjonariusze dali kierowcy sygnał do zatrzymania, jednak on go zignorował i zaczął uciekać. Natychmiast pojechali za nim, dając mu ciągle znaki dźwiękowe i błyskowe do zatrzymania. Na drodze, którą jechali, nie było możliwości wyprzedzenia go" – opisuje Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku.
Pościg trwał około 2 kilometry – po czym traktorzysta skręcił do swojego domostwa i zatrzymał się. Wówczas stróże prawa sprawdzili jego trzeźwość. Okazało się, że miał w organizmie prawie pół promila alkoholu.
Ciągnik i przyczepa nie były ponadto zarejestrowane i nie posiadały obowiązkowego ubezpieczenia. A kierowca rzeczywiście nie miał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.
"Największym jednak zaskoczeniem dla policjantów okazała się 8-letnia dziewczynka, która siedziała i podróżowała na przyczepie" – dodaje gdańska KWP.
Funkcjonariusze sporządzili odpowiednią dokumentację, która trafi do sądu. Za niezatrzymanie się do kontroli, grozi 70-letniemu mężczyźnie kara do 5 lat pozbawienia wolności, odpowie również za kierowanie pod wpływem alkoholu oraz za narażanie dziecka (swojej wnuczki) na niebezpieczeństwo.
Dodatkowo będzie musiał zapłacić karę za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
